środa, 29 lipca 2015

A drugi trymestr...

Już za mną. 

Najwygodniejszy trymestr, chociaz do 22 tygodnia dokuczały mi okrutne mdłości i poranne wymioty. W związku z tym, że mam lekką niedoczynność tarczycy, co ranka na czczo muszę brać Euthyrox i popijac szklanką wody i dopiero po 20 min mogę coś zjeść. Sęk w tym, że od początku ciązy bylo mi tak niedobrze, że utrzymać w żołądku tą wode graniczylo z cudem...

W czasie dnia już nie wymiotowałam, ale mdłości byly, ktore zajadałam, czego skutkiem jest bardzo duzy przyrost wagi, jestem na najlepszej drodze ku temu, by ponownie przytyć 26 kg, tak jak z synkiem....

niedziela, 26 lipca 2015

Jak mi minął pierwszy trymestr ciąży.

I stało się, w pierwszym cyklu starań wiedziona przeczuciem robiłam test ciążowy. Pokazał dwie wyraźne kreseczki.

Radość nie trwała długo, po paru godzinach przyszło krwawienie, myślałam, że to po prostu okres. Po kilku godzinach uspokoiło się. Trwałam w zawieszeniu, nie wiedziałam, czy jest ciąża, czy też nie. Drugi test po 3 dniach potwierdził, ponowne dwie kreski, tym razem wyrazniejsze. Nie bedę wchodzić w szczegóły, ale bardzo się bałam..., przyszły drobne plamienia, po paru dniach wieczorna wizyta w szpitalu, duphaston. Badanie krwi beta hcg, po 2 dniach powtórne by zobaczyć czy wzrasta i ..... niespodzianka, podwójny przyrost!!!

Pomyślałam wtedy jak zobaczyłam ten wynik, że chyba się uda...

czwartek, 23 lipca 2015

W domu, na zwolnieniu.

Od ponad dwóch miesięcy jestem na zwolnieniu lekarskim, w domu, z synkiem. Dni mijają podobnie do siebie. Początkowo ciężko mi bylo się przestawić, ale w pracy przeszkoliłam przez ponad miesiąc nową osobę na moje zastępstwo, zatem nie miałam juz nic do roboty, a tez zgodnie z prawem pracy nie powinnam pracować więcej niz 4 h dziennie przy komputerze.

A więc jestem w domu. Korzystam z odpoczynku na ile mogę przy bardzo absorbującym prawie trzylatku. Najtrudniejszy był okres, gdy okazało sie, ze mam skróconą szyjkę macicy i dostałam zalecenia by jak najwięcej leżeć, i odpoczywać. Czasu jednak nie marnowalam i starałam sie jak mogę stymulować rozwój intelektualny synka, szczególnie mowę, i rezultaty są tak dobre, że rodzina jest w szoku jak mały mówi i powtarza, sama jestem:-)


niedziela, 19 lipca 2015

Jestem w ciąży.

Spodziewam się dziecka.

Jesteśmy z mężem bardzo szczęśliwi, chociaż obecna ciąża nie przebiega zupełnie gładko i jest zupełnie inna od pierwszej. Staram się być dobrej myśli i mocno trzymam się nadziei, że uda mi się urodzić zdrowego dzidziusia:-)

wtorek, 14 lipca 2015

piątek, 10 lipca 2015

Jutro mężu biegnie pierwszy bieg w życiu:-)

Podekscytowany jak diabli:-)
Szkoda, ze nie mogę pojechać z nim. Jedzie sam, jest to kawałek od naszego miasta, ok 50 km. Bieg jest na 16.00, w domu bedzie pewnie wieczorem. Mam nadzieję, że ukończy bieg i przywiezie medal! I że nie dobiegnie jako ostatni!

A dziś była u mnie teściowa i posadziła mi lawendy na balkonie, mlody oczywiście pomagał:

niedziela, 5 lipca 2015

Zrzędy, histerie i marzenia o jesieni.

Wiem, wiem, pisałam już niejednokrotnie, ze lato nie jest moją mocna stroną. Teraz jest plaga upałow i umieram. Jak nie muszę, to nie wychodzę z domu. Przez to gorąco mam wrażenie, że opadłam z sił. Odświeżam się kilka razy dziennie a i tak ciągle czuję się spocona, bleeeee. Najgorsze są wieczory i noce kiedy nie mogę sobie znaleźć wygodnej pozycji do snu, wszystko mi przeszkadza, jest duszno i gorąco mimo otwartych okien. Mlody tez gorzej zasypia i nie moze sie wygodnie ulozyc.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...