czwartek, 22 września 2016

Lęk o dziecko...

Lęk o dziecko. 
Będzie już mi zawsze towarzyszył...
Bo jestem matką. 
Bo kocham najmocniej na świecie. 
Bo nieba przychylę. Bo poświęcę swoją wygodę bez mrugnięcia okiem. 

Zbieram się po tym wszystkim. 
Kiedy dostał ataku duszności a ja trzymałam go na kolanach na balkonie i uspokajałam i widziałam co się dzieje, że jest źle, ze ma wysoką gorączkę omal mi serce nie stanęło. Zachowałam żelazny spokój i trzeźwość, ale w środku...

wtorek, 20 września 2016

Jesteśmy w szpitalu.

Od północy synuś jest w szpitalu.
Zawiozlam go ja, kiedy ok 23.00 po przebudzeniu nie mógł złapać oddechu i zaczął się dusić. Rozpoznałam skurcz krtani i wzięłam go na balkon,a mąż wzywał pogotowie.

Zatem jesteśmy. Mały dostał sterydy dożylnie i jak na razie dzielnie to wszystko znosi...

niedziela, 18 września 2016

Kocham najbardziej na świecie.

Zeschizowana...
Kocham go do szaleństwa.
Jakby coś mu się stało dostałabym szajby.
Przysięgam.
On jest sensem mojego życia.
Otaczam go opieką i chronię.
Dla niego zaryzykowałabym i oddałabym wszystko.
I życie, bo...
Nie wyobrażam sobie życia bez niego.
Jest spełnieniem moich marzeń.
Kocham go od samego początku.
Od dwóch kresek na teście.
I z każdym miesiącem bardziej.

Jednak jest to milosc mądra.
Wiem, że wychowuję go dla świata nie dla siebie. Zrobię wszystko by był szczęśliwy.

Teraz biedaczek ma stan podgorączkowy, jutro nie dam go do przedszkola. Mam nadzieję że mu przejdzie, bo we wtorek jest dzień ziemniaka: ) i chciałabym by zobaczył przygotowane atrakcje. Zawsze uswiadamiam sobie kolejny raz ile emocji, przepięknych uczuć budzi we mnie. Nieba bym mu przychyliła. 


czwartek, 15 września 2016

środa, 7 września 2016

Kryzys wieku średniego.

Jedynie dzieci mnie cieszą. Reszta? Cała nie tak. Ciężko mi ostatnio, trudno i smutno. 

Mogę liczyć jedynie na siebie.
Ze wszystkim sama.
Jutro moje urodziny.
Nie cieszę się... bo i z czego? 
Ale dół...

niedziela, 28 sierpnia 2016

39,6

Od piątku po południu mała ma gorączkę.
Jutro do pediatry...
Na szczęście też od piątku synuś przebywa "na wakacjach " u dziadków, gdzie zapewnili mu sporo atrakcji, a on jest bardzo zadowolony i nie tęskni za nami: ) dobrze, że kiedy mała gorączkuje jego nie ma w domu, mała ma ciszę, spokój, a on nie musi przebywać w chorobie.

Poza gorączką, którą gdy przekracza 38,5 zbijam,  objawów nie ma żadnych, kataru brak, nie kaszle, apetyt ma, pije mleczko, siusiu, kupa,normalnie. Jak gorączka schodzi to bawi się, dokazuje.

Może to bostonka zlapana od brata,a może trzydniowka, ale skąd?

Martwię się... 

środa, 24 sierpnia 2016

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...