wtorek, 25 listopada 2014

Strach.

Są takie dni, kiedy wszystko mnie wkurza, problemy kumulują się, zdaje mi sie, że wszystko jest w ciemnych barwach.

Kiedy tak jak dziś w pracy bolesne wspomnienia wracały co jakiś czas, wywołując łzy, które ukradkiem szybko ocierałam rękawem, by nikt ich nie zauważył. 

Czasami tak bardzo się boję i martwię.


sobota, 22 listopada 2014

Dentysta jak z horroru:-)

Wczoraj usuwałam szóstkę. Dlaczego- pisalam tu <klik>Pierwszy raz w życiu byłam na nfz, w związku z tym, że wydałam 450 zł za usunięcie ósemki, czekają mnie 2 lub 3 reendo, po 400 zł każdy, do tego most lub implant w miejsce straconej szóstki, bo nie chcę chodzić z luką, zawzięłam sie i pomyslałam, ze 6tke usunę na nfz, bo ten mój dentysta- partacz, prócz tego, ze ma gabinet prywatny przyjmuje też państwowo w wiosce 10 km od miasta w którym mieszkam. Pomyślalam, ze w takim razie pojade do tej wsi, ze zdjęciem rtg i niech usuwa za darmo to co tak spieprzył, też przy okazji chciałam go zapytać co myśli na pdstawie zdjęcia panoramicznego na temat leczonych kanałowo przez siebie zębów. 

czwartek, 20 listopada 2014

Mąż wkurzony. Jak to jest naprawdę?

Z tego wynika, ze komentować atrakcyjność facetow moge jedynie jeśli chodzi o kogoś nieosiągalnego. A jak w grę wchodzi mężczyzna z krwi i kości, z którym mogę porozmawiać, czy się do niego uśmiechnąć sprawa już nie wygląda tak łatwo. W moim samcu włącza się silny terytorializm, i nie ma zmiłuj. Nie był zdowolony z poprzedniego posta, to delikatnie powiedziane. Wkurzył się.

wtorek, 18 listopada 2014

Ale przystojniaka dziś widziałam...!

Postawmy sprawy jasno. Jeśli chodzi o mężczyzn mam bardzo wysokie wymagania. W sensie, że bardzo, bardzo rzadko podoba mi się ktoś z reala. Podoba mi się Brad Pitt, długo, długo, długo nic. Uprzedzając pytania, mój mężuś podobał mi się zawsze - jak jeszcze nie byliśmy parą uważałam go za drugiego w kolejności największego przystojniaka na roku, dodam,ze na roku bylo coś ok 70 facetów ;) Ten, który był na pierwszym miejscu miał byle jaki charakter, zero ikry i jarał pety, zatem odpadał. 

Ale wróćmy do olśnienia jakie na mnie spłynęło...

niedziela, 16 listopada 2014

Jeszcze nie mówi.

Mój szkrab nie mówi. Młodsze dzieci mówią od niego wiecej, mam wrażenie, ze jego mowa zatrzymała się na jakimś etapie i bardzo wolno się rozwija. Nie buduje zdań. Mówi jak półtoraroczniak, a ma 2l i miesiąc...

Bardzo nas to martwi.

Miałam nawet myśli, że to moze autyzm... ale z drugiej strony rozumie wszystko sie do niego mówi. Lubi sie przytulić, patrzy w oczy i pokazuje palcem, czego autystyczne dzieci nie robią. Ale jego słownictwo jest takie ubogie... córeczka znajomych jest pol roku młodsza a mówi zdaniami, aż nie mogłam uwierzyć... tez mi przykro i niestety trochę wstyd, bo w rodzinie pytają, czy mały już mówi i zdziwienie, że jeszcze nie. Nie mogę się doczekac, aż zacznie, to bedzie dla nas wielkie święto!

Przed nami bilans dwulatka, zobaczymy co powie pediatra. 

wtorek, 11 listopada 2014

Troszkę lepiej. Troszkę o świętach.

Dziś był pierwszy dzien, kiedy czułam się w miarę dobre. Pierwszy dzien, kiedy nie odliczałam czasu wieczorem do przyjęcia tabletki przeciwbólowej. Pogodziłam się z myślą, ze w przyszlym tygodniu pożegnam się z dolną szóstką. Nie chcę z tym czekać. Skoro nie nadaje się do niczego, to nie bedę myślaļa, że jest ładna i cała to ją zostawię. Chcę to już mieć za sobą...

Co do dłutowania ósemki... do głowy mi nie przyszłoby, że to może tak bolec.  Nie spodziewałam się też szczękościsku takiego, że tabletki wsuwalam sobie do buzi przez malutką szparkę, bo tylko na tyle byłam w stanie otworzyć usta. Spuchłam okropnie, teraz opuchlizna się cofa, do tego mam siniaka na twarzy jakbym zaliczyła lewy sierpowy. 

sobota, 8 listopada 2014

Dół jak ch...

Zabieg trwał 45 min. W trakcie nie bolało jakoś mocno, raczej nieznośny dyskomfort i poczucie rozpychania. Wykonywało go dwoch lekarzy na raz, a ja lezalam na fotelu z glowa nisko i balam sie, ze sie zadławię czymś:-) w trakcie dodano mi znieczulenia, bo zaczęłam czuć ból i bałam się, ze będzie gorzej. Po 45 min rozwiercania zęba i siłowania sie z nim zdołano go w kawałkach wyciągnąć. Ale mocno siedział:-) na koniec szwy, które mam iść zdjąć w piątek. Antybiotyk, lek przeciwbólowy. Nie dało sie bez antybiotyku, rana była zbyt duża. I boli teraz okropnie jak zeszlo znieczulenie...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...