środa, 25 maja 2016

Zapalenie ucha...

Tydzień temu byliśmy z małą u lekarza, bo złapała od starszego katar. Trochę pokasływała, więc woleliśmy to sprawdzić. No i osluchowo czysto, spreje do noska, syrop i ok. Podawałam to wszystko przez tydzień. Ostatnie dwie noce były ciężkie, budziła się co godzinę, zwalalam to na jasność w pokoju z rana, może ząbkowanie ... dziś płakała i była niespokojna, ciągle wydawało mi się, ze jest cieplejsza, mierzylam bezdotykowym i wahało się od 36,6do 37,6.

Na spacerze zasnęła choć też nie od razu... była jakaś dziwna, nieswoja. 

środa, 18 maja 2016

Plany, plany, plany...

W planach mamy zakup większego mieszkania. Żyję trochę tym od paru tygodni, przeglądam ogłoszenia, rozmyslam...

Marzę o czterech pokojach. By każdy maluch miał swój pokój i by najmniejszy pokój stał się naszą sypialnią. Sama myśl o tym jest miła...rozmarzam się jak to wszystko rządzę...:) bo... mam dość ciasnoty dwóch pokoi. Z jednym dzieckiem można, ale z dwójką... masakra! Ja wiem, że "kiedyś" i wielopokoleniowa rodzina mieszkała w dwóch pokojach. Albo rodzina wielodzietna. Ale ja wychodzę z założenia, ze jak się ma dzieci, to trzeba im coś zapewnić. Aby nie było wiem o czym mówię, bo ja nigdy nie miałam swojego pokoju, ale dzieliłam go z 10 lat młodszym bratem. Dogadywalismy się, ale bywało ciężko. Ten brak prywatności, brak swojego kąta.... do pewnego wieku dzieci mogą być razem, ale tak od 10 roku życia dobrze jakby miały swoje pokoje. 

Zatem oglądamy, jutro jedziemy oglądać jedno mieszkanie, w sobotę drugie. Najgorzej, ze ogłoszenia są z biur nieruchomości. Bo nie mam zamiaru płacić żadnych prowizji. 

A Wy... miałyście swoje pokoje w dzieciństwie? Czy dzieliłyście z rodzeństwem? :)

sobota, 14 maja 2016

8 miesięcy Niuni.

Ten miesiąc przyniósł pewien ważny przełom. Niunia siedzi! Siada sama z podporu bokiem. I zaczęła raczkować: ) Bloga zaczęłam pisać w 2013 kiedy synuś miał właśnie 8 miesiecy. Teraz 8 skończyła moja córcia: )


środa, 11 maja 2016

Źle.

Ciężki dzień dziś.
Starszak przechodził samego siebie.
Ze wszystkim na nie.
Darł się o wszystko.
... wyszliśmy na dwór zrobić niespodziankę wracającemu z pracy tacie.
To trochę lepiej.
Krzyczalam dziś na synka, nerwy mi puszczaly.
Padały słowa jakie nie powinny.
Wszawo się z tym czuję...
Do tego mała niedobrze znosi te jego jazdy, moje krzyki.
Źle mi z tym wszystkim...
Źle.
...

sobota, 7 maja 2016

-10 kg. Fuck yeah^^

Mam, jest! Równe 73,3kg na wadze. Równe -10kg mniej odkąd w listopadzie wzięłam się za siebie. No i -20kg od porodu, bo wtedy na wagę wnioslam 94 kg.

Jeszcze 3 kg i będę ważyć tyle co przed ciążą. Jestem żywym przykładem, ze nawet tyjąc w ciąży po 25 kg można to zrzucić! 

O kurcze: ) 

Ale to nie koniec... chcę ważyć tyle co przed ciążą z synkiem i znów być superlaską! 

A na razie czekam na ciebie szósteczko!


czwartek, 5 maja 2016

Zabiorą mnie....

Wracam... zmęczona jak jasna cholera. Mała serwuje mi od jakiś dwóch tygodni takie nocki, ze syn w czasach świetności by się nie powstydził.

piątek, 29 kwietnia 2016

Nasz dzień. 9 rocznica ślubu.

Dziewięć lat temu o 15.00 powiedzieliśmy sobie TAK.
Rocznica generalska: )

Pojechaliśmy cała nasza czteroosobową rodziną do pięknego arboretum Wirty. Lubimy tam jeździć. Ostatnio byliśmy tam latem zeszłego roku, gdzie D. robił mi amatorska sesję ciążowa: ) 

Na szczęście udało się utrafić w fajną pogodę. Idealnie nie było, ale w porównaniu do rok temu, gdy to cały dzień padał ulewny deszcz nie było źle: ) młoda w wózku, Starszy zainteresowany zwiedzaniem, oglądaniem kwiatów, drzew, tabliczek.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...