wtorek, 29 lipca 2014

Udało się!

Udało się! Mogę się pochwalić. W końcu uwolniłam się od laktatora- od tego tygodnia nie odciągam już mleka dla mojego szkraba. Nareszcie trafiliśmy w jego kulinarny gust- i jest nim mleko Bebilon 4. Fakt, jest to mleko dla dzieci powyżej drugiego roku życia,ale J. kończy dwa latka za dwa miesiące, więc... myślę że można.


poniedziałek, 21 lipca 2014

Uwaga, narzekam!

Lato daje mi się we znaki. 
W nocy nie mogę spać-bo upał. Młody się kręci i zwykle budzi wcześniej niż zwykle- przeszkadza mu gorąco. Łatwo o przeciągi i tu muszę uważać, bo jeśli wieczorem jest ciepło i parno, to noce bywają chłodne i nad ranem bywa po prostu zimno- i boję się, że młody się zaziębi. 

Teraz będę narzekać, a co!

środa, 16 lipca 2014

piątek, 11 lipca 2014

21 miesięcy. Potrafi dać popalić.

Zdałam sobie sprawę, że za 3 miesiące będziemy mieli w domu dwulatka. Wcześniej jak odwiedzałam inne mamy, to dziecko prawie dwuletnie wydawało mi się już takie duże, takie "dorosłe". A teraz sama mam w domu takiego szkraba. To niesamowite, powtórzę slogan-kiedy to zleciało...

Maluch mi dorasta, każdego dnia uczy się czegoś nowego i zaskakuje nas-nie zawsze na plus.

wtorek, 8 lipca 2014

Nie lubię lata...ponarzekam.

Nie jest to zbyt popularne, zdaję sobie z tego sprawę. Pisałam o tym tu: <klik> i tutaj  <klik>. Zdecydowanie lato nie jest moim żywiołem. Uwaga, będę narzekać. Upały sprawiają, że mam ochotę zaszyć się w domu, zapuścić szczelnie rolety i zalegnąć na kanapie z książką w ręku, mając blisko schłodzone piwko;) Zarówno jedno jak i drugie jest poza moim zasięgiem;) Może kiedyś.

piątek, 4 lipca 2014

Przedwczoraj. Jeziorko i mężowska kąpiel w deszczu;)

Urlopu ciąg dalszy. Pogoda była taka pół na pół, ale za namową męża pojechaliśmy nad jezioro Borzechowskie. Do Borzechowa^^. Ślicznie tam, a jeziorko pierwsza klasa. Kiedyś odbywaliśmy w nim prawdziwe pływackie rajdy... No ale do rzeczy. Było lekko chłodno- co lubię, no ale jak dojechaliśmy na miejsce zaczął lekko popadywać deszcz.


wtorek, 1 lipca 2014

Przed i po fryzjerze.

Wizyta u fryzjera za mną. To moja pierwsza wizyta od dobrych kilku lat. Zapuszczam włosy, do tej pory podcinał mi mąż, ale po tym jak ostatnio miał z tym problem, gdyż końcówki stały się zbyt grube, postanowiłam że następnym razem oddam włosy w ręce profesjonalisty. Interesowało mnie podcięcie i wyrównanie włosów na równo- jak pod linijkę. Dążę do tego by całe włosy (prócz grzywki) były równej długości. Zastanawiałam się nad obcięciem włosów w literę U, ale zadecydowałam, że jednak cięcie będzie zupełnie proste.
 
Przed:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...