czwartek, 30 maja 2013

Spanie w łóżeczku.

Jakiś czas temu pytałam gdzie są ząbki, no i mam;) Synkowi wychodzą dolne jedynki- jedna jest tak do jednej trzeciej, a druga dopiero zaczyna się przebijać, bo widać białą kreseczkę. W związku z tym od 4 nocy mam pobudkę o 5 rano. I jest walka o sen. Mały śpi niespokojnie, marudzi przez sen. Nigdy nie było problemów ze snem, owszem budził się często na karmienie i czasem co godzinę, czy półtora, czasami co dwie- trzy, ale teraz czuję, że mały jest niespokojny, jakby coś mu dokuczało. Zwalam winę na wyżynające się ząbki;) Liczę, że w końcu wyjdą i znowu będziemy spokojnie spać chociaż do 6 rano, czy ja tak wiele chcę? Tylko do 6 rano, nic więcej mi nie trzeba. No ale jest 5 i muszę to przynajmniej na razie zaakceptować. Smoczka nie chce, pozostaje mi tylko przystawić do piersi by móc urwać chociaż jeszcze kwadransik drzemki. Za to jego uśmiech wynagradza mi wszystko;) 

A teraz jest młoda godzina, a Synek uciął sobie przedpołudniową drzemkę już o 9.10. Był tak zmęczony, po swojej zarwanej nocce, że zasnął mi przy piersi. Odłożyłam go do łóżeczka i śpi.

Spanie w łóżeczku to oddzielny temat, bo Synek śpi ze mną w dużym łóżku. Tak było od samego początku, od noworodka, że spałam przy nim, lubiłam mieć go na wyciągnięcie ręki przy sobie. Mamy duże łóżko w sypialni, więc było bezpiecznie. Też karmiłam piersią na żądanie, takie nocne sesje karmienia potrafiły trwać i do 2 godzin, więc by móc się wysypiać brałam go do swojego łóżka. Teraz jest tak, że nocami śpi ze mną, w dzień odkładam go śpiącego do łóżeczka. Ze spaniem w łóżeczku problemów nie ma, ale jest problem, by zasnął tam sam. Odłożony na śpioszka - śpi. Próbowałam go odkładać do łóżeczka wieczorem jak zaśnie, no ale kiedy budził się koło północy to i tak w końcu brałam go do łóżka na karmienie, karmiłam na leżąco i ... zasypiałam z nim, bo nie miałam sił wstawać i odkładać go do łóżeczka. No i miło się leży z takim słodkim maluszkiem, cieplutkim, pachnącym. Zasypiałam z nim, a powinnam nakarmić, wstać, odłożyć do łóżeczka. Też jest problem, bo jak odłożę go, jak jeszcze nie jest na 100% we śnie, to się przebudzi i płacze i muszę go wziąć z powrotem. Przy cycku uspokaja się w sekundę;) Cwaniaczek mały. A takie ma ładne łóżeczko, kołderkę i wszystko;)

W sumie nie wiem jak sprawę ugryźć. Chciałabym by spał już tylko w swoim łóżeczku, bo jest już duży i coraz bardziej migruje mi po łóżku i boję się, by mi nie spadł... A z drugiej strony spanie z nim jest wygodniejsze ze względu na nocne karmienia, bo jednak Synek te trzy razy w nocy się budzi i chce cycusia. Zdaję sobie sprawę, że im będzie starszy tym będzie mi trudniej odzwyczaić go do spania w dużym łóżku. Więc jestem w kropce. Codziennie mówię sobie - zacznę od jutra, od jutra, od jutra. 

Może jakaś bardziej doświadczona w temacie mama wspomoże mnie radą?;)

5 komentarzy:

  1. U nas jest karmienie o 20 i potem spanie do 4 nad ranem, ale nie zawsze tak było. Karmię małą u nas na łóżku (na leżąco), a potem jak uśnie przekładam do jej łóżeczka, śpi tak do mniej więcej 4 i wtedy biorę ją do nas, bo też nie mam siły tak kursować w nocy.

    Musisz być zmęczona tym nocnym karmieniem. Ja jakiś czas temu (dokładnie w kwietniu) sprawdziłam czy Olka rzeczywiście potrzebuje karmienia w nocy. Jadła o 1, potem 4 i 6. Teraz tego karmienia o 1 już nie ma. Przeczekałam jak się obudziła czy uśnie i usnęła. Moja też nie bardzo chce smoczek.

    Ale ostatnio też zachowuje się niespokojnie. Od kilku dni miałam problem żeby ją uspać wieczorem - widać że nie spała twardo i jak chciałam ją przenieść do jej łóżeczka to się przebudzała. W nocy też się przebudzała. I tak myślę,że to te zęby, które dalej nie wychodzą.
    Wczoraj już trochę lepiej usnęła normalnie przy piersi wieczorem, ale musiałam bardzo ostrożnie przekładać do łóżeczka, potem jak się obudziłam było już po 4, więc tak jakby wróciło wszystko do normy.
    Boję się tego ząbkowania, bo i tak jestem zmęczona tą różnorodnością spania w nocy :)

    Także spróbuj sprawdzić czy naprawdę potrzebuje jedzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Acha w dzień usypiam ją też przy piersi i zostawiam na naszym łóżku i też sama nie potrafi usnąć poza kilkoma przypadkami, gdzie była bardzo zmęczona, że usypiała na siedząco. Może jakoś się to nam ułoży i dzieciaczki nauczą się same zasypiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też usypiam w dzień przy piersi, i odkładam na śpioszka do łóżeczka. No cóż, jak napisałam niżej, liczę, że nasze maluchy wyrosną z tych nocnych pobudek i zaczną ładnie przesypiać całe nocki!

      Usuń
  3. Och jak ja dobrze to znam. Tyko, że u nas Szymek śpi w swoim łóżeczku. A ja wstaje do niego i karmię go na siedząco. Od kilku miesięcy nie przespał ani jednej nocy :( dziś czuję się jak zombi. Zęby? Być może, ale tyle czasu? Próbowałam oszukać go wodą, ale się nie da :/ tylko cycuś i po 10 minutach odkładam go śpiącego do łóżeczka. Sytuacja ta powtarza się kilka razy w nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to witaj w klubie. Czasami mam to samo, ja nie przespałam nocy od ponad roku, najpierw wstawanie na siusiu w ciąży, a teraz do malucha:P pocieszam się, że taki stan nie będzie trwał wiecznie;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...