wtorek, 14 maja 2013

Wspomnienia.

Mówią, że najtrudniej jest zacząć, a później leci już z górki. Tak było właśnie zanim zdecydowaliśmy, że pragniemy mieć dziecko. Najtrudniejszy był właśnie pierwszy krok, podjęcie decyzji, rozważanie wszystkich za i przeciw, wałkowanie tego w nieskończoność, wykłócanie się samej ze sobą. A jednocześnie całym sercem już czułam, że bardzo pragnę dziecka. Nikogo nie wtajemniczyliśmy w nasze marzenia i starania, to była nasza i tylko nasza słodka tajemnica - chwile i ten czas oczekiwania i snucia planów na przyszłość. Pamiętam zimny poranek styczniowy, kiedy wewnętrznie przeczuwałam i czułam się INACZEJ, robiłam test ciążowy i już wiedziałam. Dwie kreski. Mężowi powiedziałam dopiero wieczorem, a cały dzień rozkoszowałam się tym, że nie jestem już ja, ale jesteśmy MY. Że nie jestem już sama, ale we mnie, w bezpiecznym schronieniu rośnie już moje maleństwo, ukochane od samego początku. Kładłam rękę na brzuchu i uśmiechałam się do siebie, czułam się niesamowicie szczęśliwa, a jednocześnie miałam tyle obaw - czy wszystko będzie w porządku, dylematy i wątpliwości każdej przyszłej mamy. Tak mocno kochałam moje dopiero co poczęte dziecko i tak bardzo się o nie martwiłam. W tamtej chwili wiedziałam już, że zrobię wszystko by to życie chronić i pielęgnować najlepiej jak potrafię. Z tej małej kruszynki wyrósł silny chłopczyk - moja radość i moje szczęście. Siła, jaką mi daje każdego dnia. Mimo, że ma dopiero 7 miesięcy zawładnął mną całkowicie. Ciąża, poród, macierzyństwo i te pierwsze wspólne chwile to momenty do których kocham wracać. Macierzyństwo mnie zaskoczyło, zdumiało mnie ile odnalazłam w sobie pokładów czułości i cierpliwości  i zrozumiałam, że już nie muszę tak pędzić. Że mogę się zatrzymać i złapać oddech, spojrzeć na mojego synka i zachwycić się w ciszy.

1 komentarz:

  1. Piękne... mogę podpisać się pod każdym słowem!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...