czwartek, 27 czerwca 2013

Nie wychowuje się pasem!

Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy biją, bądź w jakikolwiek inny sposób krzywdzą swoje dzieci. Dziecko to część mnie, moja krew, ciało z mojego ciała, nosiłam je 9 miesięcy, czułam pierwsze ruchy, karmiłam, dbałam, nie rozumiem jak matka może uderzyć dziecko. Doprowadzać do płaczu, rozpaczy, czy zastraszać takiego malucha. To nienormalne, jak czytam o takich akcjach, to nóż mi się w kieszeni otwiera. Dziecko jest malutkie, bezbronne, to mały człowiek, który potrzebuje ciepła, uwagi, poczucia stabilności i bezpieczeństwa, jak można tak chwiać jego światem zadając mu fizyczny ból?

Jest jeszcze coś, są słowa, które mogą boleć równie mocno jak pas. Słowa - jesteś do niczego, jesteś beznadziejny/a, nic ci się nie uda. Zawstydzanie przy innych dzieciach, wzbudzanie poczucia u dziecka, że jest gorsze niż inni. Krzywdzące, obraźliwe słowa, które rujnują poczucie własnej wartości u dziecka. To wstrętne, paskudne, podłe, takie zachowania są niegodne rodzica.W głowie mi się nie mieści, że można skrzywdzić bezbronnego malucha. Rodzic powinien być odpowiedzialny, należy dbać o dziecko nawet kosztem własnej wygody, takie jest moje zdanie. Najpierw potrzeba dziecka, później moja.

źródło - Internet


Jestem przeciwna podnoszeniu ręki na dziecko. Wychowywać, nie bić, tłumaczyć, a nie karać fizycznie. Szacunku u dziecka nie zdobędzie się zastraszaniem, biciem, a miłością, okazywaniem mu troski, zrozumienia, budowanie własnego autorytetu przez lata. Rodzic powinien swoje dziecko wspierać, chronić, dbać o jego dobro pod każdym względem. Nie rozumiem jak można swojego malucha zaniedbać, narazić na niebezpieczeństwo, mieć w nosie jego podstawowe potrzeby. To wstrętne i niesprawiedliwe, że tacy ludzie doświadczają takiej łaski i takiego błogosławieństwa jakim są dzieci. Boli mnie świadomość, że nie każde dziecko jest kochane, zadbane, że są dzieci głodne, biedne. Wiem, że w tym momencie Ameryki nie odkryłam i świata nie zbawię, ale okropnie boli mnie złe traktowanie dzieci. A teraz, kiedy mam własne dziecko - tym bardziej jestem wrażliwa na krzywdę. Nie wyobrażam sobie jak można skrzywdzić swoje dziecko, istotkę tak ufną, zależną i bezbronną. 

Bestie, nie ludzie.

8 komentarzy:

  1. Ja mam łzy w oczach jak słucham w wiadomościach w tv co ludzie robią ze swoimi dziećmi. Do tej pory pamiętam jak mówili kilka miesięcy temu o niani, która znęcała się nad niemowlakiem swoich pracodawców (udusiłabym ją za to!). Często zastanawiam się nad tym, że tak się dzieje, dziecin cierpią, a są bezbronne i nie mogą nic zrobić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najsmutniejsze jest to, że dzieci są bezbronne wobec dorosłych. A jak słyszę w wiadomościach o takich sytuacjach, to płakać się chce. A nianie, żłobki, to odrębny temat, trzeba być czujnym... jeśli chodzi o dobro dziecka.

      Usuń
  2. Masz rację nóż się w kieszeni otwiera!

    OdpowiedzUsuń
  3. "... takie zachowania są niegodne rodzica"
    "... budowaniem własnego autorytetu przez lata"

    Ot co - kwintesencja problemu. Zgadzam się z Tobą. Bycie rodzicem to zaszczyt, nie wolno tego zepsuć w tak niegodny sposób. Dzieci się kocha miłością rozsądną, najczulszą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny, prawda sama.

    Jak można uderzyć dziecko. Dla mnie to kosmos.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...