środa, 26 czerwca 2013

Ulubione zabawki;)

Jak Junior miał 3 miesiące dostał tą zabawkę:


Producent obiecuje, że hula kula jest zabawką stworzona z myślą o dzieciach, które zaczynają stawiać pierwsze kroczki, przygodę z raczkowaniem i badaniem otaczającego je świata. Mój syn ją uwielbia, po naciśnięciu wypukłych przycisków w kształcie zwierzątek dziecko może zapoznać się z odgłosami kotka, pieska, małpki, można włączać różne melodyjki, ogromnym plusem jest miły, kobiecy głos śpiewający wesołe, dziecięce piosenki;) Oczywiście znam wszystkie na pamięć i śpiewam je. Sąsiedzi muszą mieć ubaw po pachy;) Mój mały uwielbia tą zabawkę, nie nudzi mu się. Teraz kiedy prawie raczkuje, tym bardziej kula go kręci, bo może za nią gonić- bo kula posiada mechanizm dzięki któremu sama się porusza. Też jest dosyć odporna na wstrząsy, synek nie raz, nie dwa wyrzucił ją z bujaczka na podłogę i nic się nie stało. Mogę polecić tą zabawkę każdemu dziecku;)

Ostatnim hitem jest telefonik 


Maluch jest nim zachwycony. Nie jest to jakaś skomplikowana zabawka, jak hula-kula, ale Junior bardzo ją polubił. Ruszające się oczka i dźwięk telefonu jak się wykręca numer przyciągają uwagę malucha. Jest sznureczek, kółeczka, telefon zamienia się w jeźdźik;) zabawka pancerna, nic nie odpadnie, elementy przyjazne maluchom.

A dzisiaj kolejny deszczowy dzień. Mi to nie przeszkadza, ale jak widzę w telewizji, jak zalewa ludziom domy na południu kraju, to inaczej zaczynam patrzeć na ulewne deszcze. Nie wiem co bym zrobiła jakbym straciła dorobek życia, tym bardziej teraz mając maluszka w domu.

No a Junior coraz bardziej się rozwija. Migruje po pokoju, przesuwa się na brzuszku, podkurcza nóżki i staje już na kolankach-jak do raczkowania! Sprężynuje pupką, a dzisiaj po raz pierwszy przeszedł z pozycji na czworaka do samodzielnego siadu. Widzę, że jeszcze tydzień, dwa i doczekamy się takiego raczkowania z prawdziwego zdarzenia! Nie mogę się doczekać. Też rozwój emocjonalny i społeczny postępuje coraz lepiej. Mały zaczepia wzrokiem, śmieje się, żywo reaguje na głos, na uśmiech. Kochany ten mój synek.

A jakie zabawki lubią najbardziej Wasze dzieci?

8 komentarzy:

  1. U nas problem w tym, że nie ma żadnej ulubionej :/ Każda jest fajna na chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to też;) albo jak kaprysi i nie chce żadnej i każdą odrzuca od siebie:)

      Usuń
    2. O to też.
      Ale są ulubione, mniej ulubione i totalne niewypały, które mu się nie podobają;)

      Usuń
  2. U nas najbardziej takie, które w rzeczywistości nimi nie są ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas królują pod tym względem zakrętki od deserków i pudełko od chusteczek jednorazowych, gdzie fajnie można te zakrętki chować:P

      Usuń
  3. Kupiłam taką kulę w zeszłym roku chrześniakowi na pierwsze urodziny. Jeszcze wtedy nie chodził, ani nie raczkował (późno zaczął). Bardzo mu się podobała. U nas najlepszą zabawką jest pluszowy kotek, Szymek najbardziej upodobał sobie jego ogonek ;) a tak pozatym to bawi się wszystkimi zabawkami, które ma w zasięgu rączek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak przyjemnie na to patrzeć:D obserwować zajętego zabawą malucha;) zmarszczona brew i skupienie mistrza^^

      Usuń
  4. kiedyś zastanawiałam się nad hulą-kulą, ale wygrało coś innego.

    U nas najfajniejsze zabawki to: laptop mamy (zawsze cały wypalcowany), komórka mamy (czasami jak mama nie widzi to można do buzi wsadzić), butelki po wodzie mineralnej wypełnione grochem, kable wszelkiego rodzaju, piekarnik (on po prostu rządzi).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...