sobota, 27 lipca 2013

Ja stoję!

Zapomniałam napisać, że synek od ponad tygodnia potrafi stanąć na nóżki. A wstaje wszędzie gdzie się da- w kojcu, przy kanapie, przy szafce rtv, przy lodówce, byle było się czego złapać i podciągnąć:) Serce rośnie jak patrzę na mojego szkraba, który jeszcze niedawno tylko leżał na płasko i fikał nóżkami. Teraz widzę w nim coraz bardziej dziecko, a nie niemowlę, dużego chłopczyka. To niesamowite, jak rośnie, ten moment, kiedy pierwszy raz stanął na nogi uświadomił mi upływający czas, oraz to że już niedługo przestanie być słodkim małym niemowlaczkiem i stanie się dużym dzieckiem. Że niedługo zacznie stawiać pierwsze kroczki. A świat z perspektywy stojącego na nóżkach malucha wygląda inaczej... zdaję sobie sprawę, że on rośnie, ale szybko upływający czas przeraża. Czasami chciałabym go zatrzymać, a z drugiej strony cieszą mnie postępy synka, że tak ładnie rośnie, rozwija się, uczy ciągle czegoś nowego. Pięknie jest patrzeć na to, jak podnosi się na nogi, taki duży, silny, ciekawy świata, chcący dosięgnąć leżącą na kanapie zabawkę, próbując wejść na kanapę, by za chwilę upaść z hukiem na tyłek (zabezpieczony pampersem;) Po chwili nic sobie z tego nie robiąc próbuje dalej;) 



Mój kochany szkrabik. 
Tak, jestem stworzona do macierzyństwa. Mąż powiedział mi dziś, że jestem bardzo dobrą matką dla naszego dziecka. I tak też się czuję;) Cudownie spełniona jako kobieta i matka. Pękam z dumy;))))

A co do chusty, ślicznie dziękuję Wam za wszystkie pomocne rady! Wiem już mniej więcej czego potrzebuję. Zdecyduję się na dłuższą chustę 5.2m, ponieważ wolę mieć nieco dłuższy ogon (jak księżniczka przy sukni;)) niż by mi kawałka do wiązania zabrakło. Mąż nie jest do tego zakupu przekonany, ale cóż tam, mówi, że to może być niewypał, no ale zobaczymy;) Ja chciałabym... nieco się boję, czy faktycznie chustowanie mi i synkowi się spodoba, ale mam przeczucie, że tak. Zdam relację jak co;) 


11 komentarzy:

  1. Pięknie Twój mąż powiedział, aż pozazdrościłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajrzyj do mnie, bo Ciebie nominowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zajrzałam i zapytałam co dalej mam zrobić. W blogowaniu jestem świeżak i jeszcze nie orientuję się do końca co i jak:) A komplementy od mężusia są na wagę złota;)

      Usuń
  3. Gratuluję :)
    Takie słowa są na wagę złota i uskrzydlają.
    A chusta - mam nadzieję, że się u Ciebie też sprawdzi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, fajnie by było! Chociaż ostatnio mąż coraz częściej przebąkuje o nowej spacerówce, wiadomo jak to z facetami;)

      Usuń
  4. My też stoimy i jest to niesamowite odczucie widzieć swoje dziecko w pionie :D
    Trochę chwiejnie ale jednak jest!

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zupełnie inna perspektywa - tak patrzeć na swojego malucha. Wydaje się wtedy taki duży i dorosły!

      Usuń
  5. Gratulujemy!!! Fajnie że masz męża który docenia to jaka jesteś mamusia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musiałaś się czuć wyjątkowo, gdy to usłyszałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem łasa na komplementy, to fakt. I bardzo lubię się czuć doceniona;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...