poniedziałek, 22 lipca 2013

Kolejny ząbek!

Wczoraj popołudniu przebiła się druga dolna jedynka, a dziś zauważyłam obok niej dwójeczkę, też wyrżniętą:) No nie wierzę, jak nie miał ząbków to nie miał, a jak się zaczęły pojawiać to lawinowo jak na razie jeden po drugim. To łącznie mamy 4;) z czego jeden duży, dwa wyrżnięte a jeden czeka na przebicie, ale widoczna jest kreseczka pod dziąsłem. 

Spałam tej nocy dobrze! Maluch obudził się klasycznie parę minut przed piątą, zapobiegawczo przystawiłam jak zwykle do piersi i usnął, tak moi kochani- zasnął i spał tak, że nawet budzik o 6.30 go nie obudził! Pewnie gdybym nie szła do pracy spalibyśmy słodko do 7rano;)  Czy życie nie jest piękne? Nie marudził tej nocy, nie zrzędził, spał cudownie, spokojnie... tak jak zwykle jak był młodszy.

Wczoraj byliśmy na spacerku, zasnął w wózku, nic sobie nie robił z upału. 


Ja odliczam dni do urlopu- mam go od 15 sierpnia;) Wspaniale! Mam nadzieję, że pojedziemy z mężem nad morze, tylko we dwoje jak niegdyś. A jak się nie uda we dwoje, to zabierzemy naszego synka.  Fajnie będzie spędzić kilka dni we trójkę, nigdzie się nie spieszyć, przebywać razem, rodzinnie;) Czekam na te chwile z niecierpliwością, przydałby się nam odpoczynek, nieco chwil razem, odskocznia od rzeczywistości i pracy. Aby tylko dopisała pogoda!

Za to muszę przyznać, że im dziecko starsze tym trudniej z opieką. Junior broi niesamowicie, wchodzi w każdy kąt, na moje stanowcze "nie wolno" reaguje uśmiechem, rozbrajającym takim;) Wszystko musi dotknąć, muszę myśleć za niego, bo upodobał sobie drzwi i ciągnie za drzwi, próbuje otwierać i nie zdaje sobie sprawy, że może zakleszczyć sobie paluszki. To samo z szafkami, szufladami, które trzeba było zabezpieczyć przed ciekawskim, wszędobylskim szkrabem. Wybrałam opcję najprostszą i najtańszą - zakleiłam szuflady i niektóre szafki taśmą. Jak na razie działa, jest bezpiecznie. Musieliśmy pochować wszystkie kable, bo kable od lamp stołowych super się nadają by pociągać za nie. A że mamy lampki na szafach, na parapecie, zatem zwisające od nich kable muszę chować. Robię tak, że po prostu wyłączam lampy z prądu i kabel kładę wysoko, by nie kusił małego szperacza. Najgorzej jak nie zamkniemy drzwi do łazienki, tam jest tyleee ciekawych rzeczy;) 

Często mu myję rączki, myję podłogi, mały wszystko pcha do buzi. A jak był takim malutkim słodkim bobasem, to leżał grzecznie w bujaczku, mogłam go zabrać do kuchni, zmywać naczynia, śpiewałam mu w trakcie, dałam coś do łapek. A teraz? Zwiewa mi po podłodze, nie mam koncepcji gdzie go mogę upchnąć, w leżaczku nie chce siedzieć, w kojcu jak nie ma humoru to odstawia wielką rozpacz, najczęściej zatem zmywam na raty, jednym okiem obserwując co ten mój szkrab broi. Podobnie rzecz się ma np z rozwieszaniem prania i innymi obowiązkami. Koleżanka z pracy powiedziała mi, że odkąd jej syn skończył 3 latka jest super, przestała być zmęczona, maluch jest grzeczny, idzie ładnie sam spać, paciorek do podusi i lulu;) I teraz jak posmakowała na nowo co to znaczy odpoczynek, spokój i relaks, to tym trudniej przychodzą myśli o drugim dziecku.

A Wy jak dziewczyny? Myślicie czasem o drugim maluszku?;)

11 komentarzy:

  1. Przede wszystkim gratuluję kolejnego zębiszcza :) zazdroszczę przespanej nocy u mnie kolejna zarwana. Ja myślę o drugim dziecku i to często ;) ale to jeszcze nie czas. Młody za młody, jak zacznie przesypiać całe noce to może może, kto wie ;) a tak poważnie to przynajmniej 2-3 lata chciałabym odczekać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja nie przesypiam całych nocy, ale bardzo się cieszę, jak młody nie urządzi mi pobudki przed 5 rano;P Godzina 6.30 mnie satysfakcjonuje;)

      Usuń
  2. Pięknie, gratuluję, pewnie dziąsła mniej bolą i synek ma w końcu spokój :) Ja daję paski od spodni - to jakby kabel :) Poza tym wszystko co zabawką nie jest, dzięki temu zagadam i mogę coś zrobić przez jakiś czas.
    My dalej mamy zarwane noce i zmęczone jesteśmy przez to złośliwe :/ Obydwie ! ;)
    Chciałabym drugie, ale już takie większe :) Z drugiej strony na pewno jeszcze nie tak od razu, bo muszę odetchnąć od pierwszej marudy ;)
    O matko 3 lata? :) Oby wcześniej nasze szkraby były grzeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też daję pasek! I wszystko co zabawką nie jest, a jest bezpieczne dla dziecka;) między innymi np umyte dokładnie opakowanie po szamponie. Zawsze ta chwilka oddechu i spokoju, jak maluch bada nowy przedmiot ^^

      Usuń
  3. Może teraz będzie spokojniej, skoro zęby na wierzchu.
    Naszego tez wszędzie pełno - nawet do WC strach wyjść :) A ubranie zmieniam dwa, trzy razy dziennie, bo każdy kurz i paproch zmiecie swoim ciałkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod łóżkiem to nie trzeba sprzątać:D

      Usuń
  4. Ola jak nie wychodzi jej jakiś ząb to jest grzeczna. Tzn. też uwielbia szufladki, ruszanie drzwiami ale na razie nic nie zaklejałam :-) Kuchenna szuflade ktora potrafi otworzyc ma wypelniona plastikowymi pudełkami.
    Ale chłopcy chyba tak mają że bardziej są zdobywcami, wojownikami i muszą pobuszować :D mimo tego, że Olka nigdy mi nie stwarzała problemów wychowawczych ;p to o drugim nawet mi taka myśl nie przychodzi do głowy :D
    Gratulujemy zębiska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, zębisko się pięknie prezentuje!

      Usuń
  5. hihiih...nie chcę Cię dobijać, ale najgorsze dopiero przed Tobą ;)Aczkolwiek pocieszające wielce są słowa Twojej koleżanki...mam nadzieje, że faktycznie za rok uda mi się odetchnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem,że im dalej w las tym więcej drzew;) a podobno najboleśniej wyrzynają się piątki i czwórki. Zatem wszystko przed nami!

      Usuń
  6. Dopiero przed chwilą gratulowałam pierwszego - nie ma jak nadrabianie blogowych zaległości po wakacjach :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...