wtorek, 30 lipca 2013

Przesłodkie pytoszki;)

Dużo było postów o tym. O dziecięcych stópkach. Kocham. Nie mogę się napatrzeć na stópki mojego synka. Na jego słodkie stópeńki, delikatne małe paluszki, piękne, mięciutkie, nieśmigane piętki:) 

Zacałowałabym:D

I te malusie paznokietki! No cudo, po prostu cudo!


Jak wróciliśmy z małym ze szpitala, i mąż patrzył jak przewijam synka, i maluch leżał chwilę z gołymi stópkami, mój ślubny nie mógł się nadziwić, całował maleńkie stópeczki ze słowami "ale masz piękne PYTOSZKI"! Odtąd to słówko weszło na stałe do naszego słownika- pytoszki naszego synka;)

Pamiętam, że całowałam kolanka małego i stópki, i tak pięknie pachniał mlekiem. Ciężko określić ten zapach - takie słodkie, pachnące mleko. Noworodki cudownie pachną. Teraz też po kąpieli i czasem po przewijaniu całuję stópeczki synka, podziwiam, głaszczę. Ma łaskotki, chicha się wtedy^^ Podziwiam i podziwiam. Jeszcze nie nosi bucików, ale lubię jak ma ubrane ładne skarpetusie;) No kocham jego stópki!

A upały dają się nam we znaki. Noce są ciężkie, nie ma czym oddychać, śpimy tylko pod prześcieradłem. Całe szczęście teraz jest nieco lepiej, dzisiaj po raz pierwszy wieczorem można odetchnąć. A mój maluch wstaje gdzie tylko się da. Widać sprawia mu to prawdziwą frajdę! Coś czuję, że niedługo jego piękne stópki już nie będą nieśmigane!;)

9 komentarzy:

  1. Każdy rodzic przechodzi etap fascynacji stópkami swoich dzieci :) Są boskie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie, trafiłaś w sedno! A ten etap fascynacji u mnie trwa i trwa. Stópki są cudowne i tyle!;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pytoszki!!!! Pokochałam to słowo :D
    Fajne były stópki bobaska...ale niestety od kiedy śmigają w butkach stały się strasznymi śmierdziuszkami :P Mimo tego, i tak je wielbię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak będą buciki, to pewnie nieco się zmienią;) Ale słodkie będą zawsze, - do pewnego wieku wiadomo, hehehe;P

      Usuń
  4. Ja też kocham stópencje mojego Synka, coś w tym jest, że każdy rodzic się nimi tak zachwyca :) są wręcz idealne :) ach chyba zaraz znowu wycałuje je ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę, wycałowania stópeczek nigdy nie za dużo!

      Usuń
  5. Ja tez jestem zakochana w malych sztopach naszego szkraba. a jaka jest uciecha jak sa calowane przed kapiela ;-) Nasze sztopy tez smigaja jak szalone. A pytoszki? to z jakiejs gwary?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, to słówko wymyślił mój mąż:P

      Usuń
  6. Pytoszki he he
    i też wielbię moje małe pytoszki :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...