niedziela, 21 lipca 2013

Ząbkowania c.d.+ zmęczenie.

Od paru dni synuś budzi się przed piątą rano i już nie chce spać. Kręci się i wierci, przekręca na brzuszek i marudzi z zamkniętymi oczkami. Ewidentnie coś przeszkadza mu spać, rozdrażnia go. Wczoraj nie chciał spać już od 4.45, przeczekałam godzinę z nim przy piersi, ale nie chciał już zasnąć. Lato - i to że w pokoju jest dość jasno mimo zasłon robi swoje. Przed 6.00 zawołałam na pomoc męża;) Nie obyło się bez tekstów "a wiesz, która jest godzina?"

Nie, nie wiem...

Wstaliśmy zatem przed 6 rano, zrobiłam kawę, prysznic, no i dzień się zaczął. Junior zadowolony, że może wędrować po podłodze a nie siedzieć w nudnym łóżku. Ale marudny był bardzo - jak na niego, przecieraliśmy z mężem oczy ze zdumienia. Co się stało z naszym grzecznym synkiem. Zajrzenie mu do paszczki rozwiązało zagadkę- lewa dolna jedynka jest w fazie przebijania się przez dziąsło - wygląda to strasznie, ząb jest już długi, wyrósł tak, że rozciągnął dziąsło do granic możliwości, ale jeszcze się nie przebił, nie wiem dlaczego. Wszystko czerwone, opuchnięte, przekrwione. Biedny maluch, trzyma ciągle paluszki w buzi, wszystko gryzie, denerwuje się i czasami z bezsilności płacze. Wczoraj  w aptece kupiłam mu:


Dziwi mnie, dlaczego ta jedynka nie chce się przebić, a bliźniacza wyrosła bez żadnych problemów. Liczę, że dzisiaj się przebije i da to maluszkowi ulgę. Górna dwójka- bez zmian, widać jej biały ślad pod dziąsłem, aby tylko przebiła się szybko i bez problemów. Żel Dentinox - użyliśmy 2 razy po karmieniu, raz wczoraj i raz dzisiaj, i dał myślę małemu nieco ulgi. Z aplikacją było trudniej, bo nie da sobie nic włożyć do pyszczka, ale udało się. 

Wieczorami jak go uśpię przy piersi, to odkładam go już śpiącego do łóżeczka, gdzie śpi tak różnie- do pierwszej drzemki, między północą a drugą. Później biorę go do dużego łóżka na karmienie no i niestety zasypiamy już razem. Wewnętrznie dojrzałam do zaprzestania spania z nim, bo wiem, że nie jest to już dla niego bezpieczne. Małymi kroczkami myślę zmierzamy w kierunku całkowitego już spania w łóżeczku, tym bardziej, że w ciągu dnia malutki śpi już zawsze w łóżeczku i nie robi z tego problemu. Myślę, że gdyby przesypiał większość nocy i nie budził się na karmienie- spałby ładnie w swoim całą nockę. Ale na to musimy jeszcze poczekać.

Jest coraz większy, niedługo skończy 10 miesięcy. Fajnie "rozmawia" z nami, zaczepia sam, ładnie potrafi się sam bawić przez chwilę. Najlepiej oczywiście jak dostanie coś nowego do łapek. Wyzwaniem stało się przewijanie, kręci się bardzo na przewijaku, próbuje obracać na brzuch,  czasem zakładam mu takie wciągane na tyłek pieluchomajtki, sprawdzają się podczas raczkowania, nic się nie zsuwa, nic nie przekręca. Mamy takie specjalnie dla chłopców;)

Jestem ostatnio bardzo zmęczona. Wczoraj jak nam urządził tak wczesną pobudkę, to byliśmy z mężem tak zmęczeni, że jak zauważyłam, że mały ziewa to położyliśmy się we trójkę do łóżka- synuś przy piersi pośrodku, że zasnęliśmy we trójkę i spaliśmy razem 2 godziny. Padliśmy momentalnie;) Najtrudniej jest, jak ja po takiej połamanej nocy muszę iść do pracy. Mam wtedy w pracy godzinę kryzysu, że miałabym ochotę położyć głowę na biurku, czy zaszyć się w jakimś ciemnym kącie i zasnąć na chociaż pół godziny, zregenerować siły. Ale pozostaje mi wyjść na chwilę na powietrze, zrobić kawę, której i tak nie nadużywam, bo piję tylko jedną dziennie, ze względu na karmienie piersią. Marzę wtedy, że jak wrócę do domu, to położę się z synkiem na jego popołudniową godzinną drzemkę, i odpłynę. Jestem czasami taka zmęczona. Kiedy ja ostatni raz przespałam noc? Coś około ponad rok temu. Przed ciążą. Bo w ciąży budziłam się w nocy przynajmniej jeden raz( na początku ciąży) i trzy razy (pod koniec) na siusiu. Wiem, że ostatnią pełną noc przespałam w szpitalu jak leżałam drugą dobę po cesarskim cięciu. Od tamtej pory nocki mam takie jakie mam;) Można się przyzwyczaić, teraz dla mnie przespana w całości noc jest luksusem, towarem deficytowym, na który niestety nie mogę sobie pozwolić.

10 komentarzy:

  1. U mnie jest to samo :/ Dzisiaj przeciekł małej pampers i rozbudziła się w nocy, do tego wierci się i pojękuje i budzi mnie tym... ;) Ja też nie przespałam całej nocy od ponad roku. Jak mówię to komuś to się dziwi, ze jak to tak, bo Olka już duża jest. Ostatnio była zdziwiona moja koleżanka. A ja jej na to, że Ola teraz ząbkuje i ja od samego początku zajmuję się małą praktycznie sama i nikt mnie nie wyręczał i nie wyręcza tak jak ją (mówiła mi kiedyś, że ktoś tam z rodziny brał jej dziecko, żeby mogła odespać, nawet w nocy...)
    Życzę Ci, aby Twój synek dał Ci trochę więcej odpocząć, bo rozumiem Ciebie i bardzo podziwiam, bo dodatkowo pracujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję;) Fajnie, że ktoś rozumie;) A z pracą, to przyzwyczaiłam się. Z drugiej strony ile bym dała za taką przespaną nockę w całości. Mnie też nikt nie wyręcza za małym, w zasadzie zajmuję się nim sama z mężem. Jak wracam z pracy, to moja mama wychodzi do siebie do domu, a ja kombinuję jak się przebrać, coś w naprędce zjeść, wypakować mleko, opisać je, schować do zamrażarki;) Bo mały mi zwiewa po podłodze.

    Mi też ostatnio zaczął przesikiwać nocką, ale zakładam mu pampersy 5tki i jest lepiej, zatem -polecam na noce większy rozmiar.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pediatra kazał nam psikać Tantum Verde na dziąsła, wydaje mi się, że to lepiej skutkuje niż żele. Mamy Calgel i Dentinox.

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję - katar Szymka też nam się dał we znaki, więc wiem jak to jest.
    Na zęby jednak niczego nie stosowaliśmy. Jestem zdania, że i tak będzie bolało, dopóki się nie przebiją, bo żele dają tylko ulgę na kilka sekund. Potem są zjadane. Czasami lepiej dać coś przeciwbólowego w syropie. Ale i tak pozostaje to przeczekać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może masz racje z tymi żelami, też to czytałam. Ale zdesperowany rodzic kupi wszystko by dać ulgę dziecku chociaż na kwadransik. Pozostaje przeczekać to marudzenie.

      Usuń
  5. Oby szybko wylazł ten ząb !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wylazł popołudniu! A jak nam popalić dał!;)

      Usuń
  6. U nas to samo. Ja przespaną noc miałam kilka miesięcy temu. Młody przesypiał pod rząd 7 - 8 godzin, ale te czasy minęły bezpowrotnie mam wrażenie :( u nas widać kolejnego zęba, dziś w nocy miałam pobudki co godzinę i częściej. I Wam i nam życzę, aby szybko i bezboleśnie wyskoczyły te zębiszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pobudki co godzinę, nie zazdroszczę, znam ten ból. Zanim nam maluchy dorosną to dostaniemy siwych włosów:P

      Usuń
  7. u nas było dużo gorzej z ząbkowaniem, wszystko lądowało w buzi, widać było że mała się mączy do tego pojawiły sie gorączki, dlatego podawaliśmy dziecku milifen syropek na bazie ibuprofenu, u nas dobrze się sprawdził bo nie tylko obniżał gorączke ale również działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...