poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Co u nas słychać? Nocne opowieści.

Uff, całe szczęście przyszło nieco oddechu od tych upałów. Wyszłam dzisiaj z synkiem w chuście mężowi naprzeciw jak wracał z pracy. Taka niespodzianka;) ucieszył się;) łącznie chodziłam z małym 40min, jeszcze byliśmy w sklepie. Synek lubi być noszony w chuście, opatulę go, brzuszek do brzucha, przytulony, na główce czapeczka, a pod chustą ubrany lekko, bo grzeje go też ciepło mojego ciała, zatem chusta wg mnie na upały się nie nadaje, ale na taki chłodniejszy dzień jak dziś- jak najbardziej. Szliśmy zatem, ja mu opowiadałam, co się dzieje wokoło, wszystko mu się podobało, tylko straż pożarna jadąca na sygnale już mniej:) 

Ogólnie synek nie lubi dźwięku suszarki, odkurzacza, nie wiem jak niektóre maluchy mogą przy tym zasypiać, czy wręcz uspokajać się, mój reaguje zupełnie odwrotnie, bardziej "po dorosłemu". Bo jaki dorosły chciałby zasypiać przy dźwięku włączonego odkurzacza?;)

3 dni temu po raz pierwszy spadł mi z łóżka w nocy:( obudziło mnie uderzenie w podłogę i za chwilę jego głośny płacz. Zerwałam się na równe nogi, całe szczęście nie uderzył się mocno, bo za moment się uspokoił, ten dźwięk też nie był taki jakby uderzył główką... Napędził mi jednak solidnego stracha. A tak uważam, śpię tak czujnie. Wczoraj natomiast po przebudzeniu w nocy synek spał w nogach łóżka, tuż przy krawędzi, zdrętwiałam... Zawsze jak go uśpię odkładam go do jego łóżeczka. Jak obudzi się po raz pierwszy około 23.00-00.00, też go odkładam śpiącego do łóżeczka. Ale kolejne jego pobudki, a budzi się w nocy 3 razy, jest już mi ciężko czuwać i odkładać go np 0 4 czy 5 rano... często usypiam wraz z nim przy piersi. Ja wiem, że on już jest duży i ten jego upadek z łóżka aż nadto pokazał mi, że spanie jego w dużym łóżku nie jest już bezpieczne... jestem w kropce, z jednej strony wiem, z drugiej zmęczenie zwycięża, a rano jeszcze do pracy. Teraz przede mną urlop, to w urlopie popracujemy nad tym, już całkowitym odkładaniem do łóżeczka a nie tylko do drugiej nocnej pobudki:)

Zazdroszczę mamom, których maluszki śpią w swoim łóżeczku. Dostaję rady - nie karm piersią, będzie przesypiał całą noc, przestanie się budzić. Nie karm piersią, bo on się budzi "na cyca" i dopóki będziesz karmić budzić się będzie. Ale ja wiem też, że są maluchy karmione naturalnie, które budzą się tylko raz w nocy, a niektóre już wcale. Całe szczęście jak się obudzi, to chce tylko cycusia i dostawszy to co chce odpływa w błogi sen. Trochę to jednak trwa, ten kwadrans potrzebuje by zasnąć, a nad ranem często ja jestem tak zaspana, że karmię go nieomal przez sen. Do tego dochodzi ciepełko, przytulenie jego słodkiego ciałka, hormony szczęścia, bliskość macierzyńska i ja również odpływam w błogie objęcia Morfeusza.

No cóż, muszę się mierzyć dalej z moimi zarwanymi nocami:) Gdzieś czytałam, że po jak dziecko skończy rok to zaczyna spać lepiej w nocy. I będę się tego trzymała:))


10 komentarzy:

  1. Ach te rady! Każde dziecko jest inne i nie ma na nie patentu...

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda. A jak Twój synek nocami? Przesypia?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Synek też się budzi w nocy kilkukrotnie, dostaje cysia i po 10 minutach ląduje z powrotem w łóżeczku, tylko ja karmię Go na siedząco (dlatego odkładam do łóżeczka), ale też często mi się zdarza, ze w trakcie karmienia usypiam, głowa mi leci w dół i się budzę ;) tyle, że ja nie pracuje zawodowo więc mogę sobie pozwolić na takie nocne wstawanie (chociaż chętnie bym nie wstawała), ale już się przyzwyczaiłam, bo wstaję od samego początku.
    Wyobrażam sobie jakiego strachu Ci napędził, gdy spadł z łóżka :/
    Ciekawe czy po pierwszych urodzinkach zaczną nam dzieci lepiej w nocy spać - oby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas to samo, kilkukrotne pobudki;/ A stracha napędził mi takiego, że szok. Oglądałam go czy nie nabił sobie guza, całe szczęście nic się nie stało. Uff. Muszę bardziej uważać, bo jakby coś mu się stało nie darowałabym sobie;)

      Usuń
    2. Wiem co czułaś, bo mi Szymek też już niestety spadł z łóżka. Tylko, że On spadł na buzię i jak Go podnosiłam to byłam pewna, że zobaczę krew, ale na szczęście nic się nie stało

      Usuń
  4. Śpię z lewej strony łóżka, więc mała jest w środku między nami przy mojej prawej piersi i z niej karmię przez całą noc na śpiocha. Już też bałam się, że spadnie i taki pomysł obrałam.
    A z łóżka zsunęła nam się już nie raz.
    Teraz przy ząbkowaniu potrzebuje mnie w nocy jeszcze bardziej, więc często nie mogę jej odłożyć:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko jedną piersią? a nie robią się zastoje w tej drugiej?

      Usuń
  5. Moja córcia lubi suszarkę, na odkurzacz reaguje najpierw zdziwieniem, a potem potrafi przy nim zasnąć ;) a co do pobudek w nocy, może zamiast piersi podaj mu smoczek? moja jak się przebudzi, to szybko biegnę do łóżeczka, smok w buzię i po chwili już śpi - taką ma potrzebę pociumkać tylko trochę. a śpi w łóżeczku. spróbuj, może zadziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie smoczka niestety nie chce... nie raz próbowałam mu podać, miał krótki etap że to działało, ale przestało. Tylko cycuś działa.

      Usuń
  6. Co do tego lepszego spania po ukończeniu roku, to u mnie akurat się sprawdziło. Na całe szczęście :) Ale na pewno spory wpływ na to miało, że codziennie wstajemy o 6:20, czy Sebie się chce, czy nie. No i w żłobku ciężko z jego południową drzemką. Nie ma tam możliwości tak się wyspać jak we własnym pokoju. Upadków z łóżka zaliczyliśmy już kilka niestety. To nieprawdopodobne jak dziecko potrafi przez sen wędrować. Mam wrażenie, że nasze łóżeczko ze szczebelkami jeszcze bardzo długo będzie czekało na "dorosłego" zamiennika :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...