poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Mam chustę ^^ Natibaby ring.

No i słowo się rzekło. Napaliłam się niezmiernie, spędziłam godziny na netowych rozkminach, popytałam o rady, męczyłam męża, no i wyszukałam! Rozważając wszelkie za i przeciw zakupiłam chustę używaną, Natibaby, kółkowa;) Początkowo chciałam wiązaną, ale stwierdziłam, że może na początek lepsze dla mnie będzie coś prostszego. Ot- by malucha szybko w niej umieścić, kiedy marudzi na spacerze i chce na ręce, albo kiedy ma słabszy dzień i muszę go więcej nosić, albo kiedy chcę iść gdzieś, gdzie nie bardzo mogę wziąć wózek, a długiego dystansu do pokonania nie mam. No i samo wiązanie na początek wydawało mi się trudne, no i znając energiczny charakter mojego malucha obawiałam się jak zniesie bycie zamotanym i samo motanie przez tak niewprawne w motaniu ręce jak moje;)

Zatem proszę państwa przedstawiam Wam:
Natibaby Amazonia:
Długość 2 m, czyli rozmiar M. Jak na mnie, a jestem wysoka- wzrost sporo ponad 170;) jest na styk, sięga mi akurat między talią a udem, ogon nie majta mi się przy kolanie. Chusta widać niewiele używana, stan idealny. Czy jest "złamana" ciężko mi powiedzieć, chyba nie do końca;)

Przejdźmy do testów: po obejrzeniu w necie filmów instruktażowych umieściłam w chuście synka. Wrażenia - rewelacja! Pierwsze wyjście z domu za nami, nosiło mi się super, nie czuć było tych 12 kg, tak bardzo jakbym niosła go na ręku. Ten sam odcinek z nim na ręku a w chuście - różnica kolosalna. Na dodatek było mu widać tak wygodnie, że jak wracałam to zaczął w chuście przysypiać. Czułam go blisko, brzuszek do brzuszka, przytulony do mnie jak mała małpka;) Łatwo się zakłada, zdejmuje, dociąga. Zatem pierwszy test zaliczony i to bardzo na pozytyw!


Dlaczego wcześniej nie pomyślałam o chuście? Mąż również przymierzył i powiedział, że czuje się w niej jak szkocki highlander;) to przez te koła na ramieniu i zwisający ogon chusty;)

Sama chusta wykonana jest bardzo starannie i porządnie. Materiał mocny, gruby, splot skośno- krzyżowy, wszelkie atesty bezpieczeństwa. Koła z mocnego materiału, chusta ma nośność do 15 kg, zatem posłuży maluchowi długo. Kolory piękne, ładniejsze niż na zdjęciu, soczyste, nasycone. Pranie zniosła dobrze, zgodnie z zaleceniem producenta uprałam bez środków zmiękczających przy dość mocno wypełnionym bębnie, by uniknąć zmechacenia.

Ja najbardziej się cieszę, że synuś chustę polubił. Nosiłam ją też nieco w domu i przygotowywałam mu jedzonko, chusta zdała egzamin. Bałam się przed zakupem, że za późno, że kupię niewypał, że wyjdzie zonk. A tu proszę, taka miła niespodzianka! Dziękuję raz jeszcze tym, którzy mi doradzali i pomogli:) Następny maluszek będzie noszony w chuście o wiele wcześniej;)

13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję, mam nadzieję, że na dłuższą metę też się sprawdzi. Ale cieszę się, że się zdecydowałam.

      Usuń
  2. cieszę się, że chust u Was też się sprawdziła. My też korzystaliśmy, tylko z wiązanej, ale teraz przy upałach małej jest w niej za gorąco. pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myslę ze na upały faktycznie lepszy wózek, bo jednak od ciepła ciała maluch też się dodatkowo ogrzewa, a w upały to niewskazane. Bardziej na jesienne chłodki^^

      Usuń
  3. ;) To z testowej Prowansji rezygnujesz czy sprawdzisz jak dobrze złamana wygląda? :) Mi na razie kółkowa średnio odpowiada, ale coraz bardziej w wiązanych się zakochuję ;) Wczoraj nad morzem super spacer, a z wózkiem sobie nie wyobrażam, to samo ostatnio po lesie i po domu i ogólnie jestem na etapie och i ach ;) Udanych motań i cieszę się, że się sprawdziła, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam właśnie, że rezygnuję. Posiadam własną, to niech inne dziewczyny skorzystają;) Z wózkiem nad morze- fakt, ciężko;) CHociaż widzieliśmy kiedyś parę z wózkiem, mieli w wózku wszystko, łącznie z nocniczkiem;) Tacy przygotowani;)

      Usuń
  4. Mój K. kupił nosidło zanim zdążyłam rozejrzeć się za chustą :) ale też daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ma z mężem zastanawiamy się nad kupnem nosidła. Fajnie, że pasuje Tobie i przede wszystkim Młodemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nosidło mieć też by było pięknie. Jednak ich ceny nieco odstraszają... czytałam sporo o nosidłach Tula, piękne są...

      Usuń
  6. Mój kręgosłup by chyba nie zniósł noszenia Olki w chuście ani nosidle. Swoją drogą fajnie by było to cudo wypróbować :-) miłego chustowania i czekamy na opinie dalsze

    OdpowiedzUsuń
  7. nie nosiłam jeszcze dużo, ale trzymając na rękach czuje się ciężar bardziej niż nosząc w chuście;) A jak jest możliwość wypróbowania to dlaczego nie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę kupić , długo się przymierzam ale już czas. Teraz będzie ciepło to na spacery z dwójką powinno być dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...