sobota, 14 września 2013

Co u nas? Jezioro. Drugi tydzień z nianią.

Chwila dla siebie. Na stole kawa, czekoladowe Góralki, syn zasnął na swoją przedpołudniową drzemkę. W weekendy nie pracuję zatem więcej czasu dla siebie i dla rodziny. Mam nadzieję, że Junior pośpi te dwie godzinki i da mamusi odpocząć;)

Co u nas? Ostatnio sporo wychodzimy na spacery po pracy. Coś jemy i idziemy "spalić". Najczęściej biorę "małego" w chustę, idziemy na późny popołudniowy spacerek, a raczej taki wczesnowieczorny. Powietrze jest rześkie i przyjemne, akurat na przechadzkę przed snem synka. Zasypia wtedy lepiej. A i muszę się pochwalić - nowa chusta tkana do mnie leci pocztą;) Wiązana, piękna!

A tu w ramionach taty:

Drugi tydzień małego z nianią za nami. W poniedziałek było średnio, ale z każdym kolejnym dniem już lepiej. Bacznie obserwujemy pracę niani i jej podejście do synka. Ja zaczynam pracę na 8.00. Niania  przychodzi na 9.00 rano- jest wtedy w domu mąż, który wychodzi do pracy o 9.30. Więc pół godziny spędzają razem, mąż przekazuje jej wskazówki, co mały ma zjeść itp, czy wyjść na spacer, co ubrać. Można powiedzieć, że układ dnia mały z nianią już ogarnął - ok 10.00 pije pierwsze mleko i niania go usypia. Najczęściej zasypia już kończąc mleko, uśpiony i odłożony do łóżeczka śpi półtorej godziny, do dwóch godzin. Po przebudzeniu - obiadek, przewijanko i jeśli jest ładnie - godzinny spacer, a jeśli nie- bawią się w domu. Ok 14.00 - drugie mleko, a po 15.00 przychodzę z pracy. Jak rozmawiałam z nianią w piątek po tygodniu, to powiedziała, że już jest dobrze, że już się siebie nauczyli, ona już zna jego reakcje, wie co i jak. Sama też widzę, po zachowaniu mojego malucha, że jest zrelaksowany, i nie płacze jak wracam. Zawsze też (!!!) podsłuchuję chwilkę pod drzwiami jak wrócę, czy jest spokojnie, słyszę jak się do małego odnosi, a mówi do niego spokojnie, ładnie. Najczęściej jak wracam to bawią się na dywanie ;) Jestem spokojniejsza, dobrze, że te dwa tygodnie zapoznawcze już minęły, ufff. Bo martwiłam się bardzo, jak to będzie, czy synuś zaakceptuje nową sytuację. To pokazuje tylko, że dzieci mają dużą zdolność do przystosowania się do nowego, jeśli są dobrze, z czułością i uwagą traktowane. 

Co mi się u niani podoba, to to, że w domu wszystko ładnie poukładane, nie zostawia bałaganu. Zabawki jak mały zaśnie - uprzątnięte, jego pieluszki tetrowe, kocyki, poukładane w kostkę, a nie rzucone byle gdzie. Zawsze synek ma też czyste rączki i buzię, czyste ubranka, bo go przebierze jak się ubrudzi. Jest zadbany. Sama opiekunka też jak przyjdzie, to pierwsza rzecz - idzie myć ręce. Bardzo mi się to podoba. Po sobie też posprząta, umyje naczynia z jakich korzysta, itp.

Jak rozmawialiśmy o to jedyna rzecz jakiej wymagam to opieka nad dzieckiem i tylko to. I widzę, że wywiązuje się, jest na tym skupiona. Mały chyba ją polubił, bo śmieje się do niej i reaguje już pozytywnie. Moje kochane dziecko, a tak się martwiłam.

Co u nas? Czekamy cały czas na ósmy ząbek- dolną dwójkę. Ma u góry 4 ząbki, an dole 3, już solidnie wyrośnięte a czwartego na dole nie widać, nie słychać. Trochę mnie to martwi, już powinien wyrosnąć. Mały w nocy gorzej śpi, kręci się i wierci, pobudka 3x w nocy to norma. Marzę o całej przespanej nocy! Marzę o tym by położyć się do łóżka o 23.00 i obudzić się o 6.00 rano, ja już nawet nie marzę o tym by spać do 9.00! zresztą nigdy nie byłam zwolenniczką długiego leżenia w łóżku;)

W weekend byliśmy nad jeziorem i w w przepięknym arboretum. Synuś był pierwszy raz nad jeziorkiem, podobało mu się;) Była cisza i spokój, czuć już jesień w powietrzu. Czekam na nią, na taką naszą polską, złotą jesień, na ciepłe, chylące się ku zachodowi słońce, na rude, suche liście, na babie lato. Uwielbiam.

 

Wrócimy! Nie ma to jak cisza i spokój poza sezonem. Można zebrać myśli i rozkoszować się przyrodą. Szkoda tylko, że mój maluch nie lubi za bardzo jeździć samochodem- dłuższe trasy powyżej pół godziny, to jest różnie, czasem spokojnie, a czasem niecierpliwi się i marudzi;)

8 komentarzy:

  1. Jakie piękne zdjęcia!

    Opiekunka!? Już dwa tygodnie? Jak ja mogłam to przeoczyć!?

    Przysięgam, stoisz w kolejce jako pierwsza do przeczytania. Tzn. Twój blog;)

    Mam zaległości od pobytu w szpitalu, ale nadrobię, obiecuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zajrzałaś do mnie;)) Tak, opiekunkę mamy już dwa tygodnie, ale na szczęście jest coraz lepiej, chociaż ciężko to przeżyłam na początku! Wiem, Twój maluszek był w szpitalu, miałaś ful rzeczy na głowie i chrzciny;) Teraz też czekają następne wyzwania, studia itp. Ale my matki mamy więcej sił i jesteśmy bardziej zorganizowane. Wszystko ogarniemy!;)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia, no i piękne wieści! Dzielnego macie Synka, no i "nosa" do dobrej niani! Przy takiej opiece można spokojnie pracować... Ja już tak się odzwyczaiłam od przespanych nocy, że nie wiem czy potrafię spać ciągiem te 6-7godzin :) Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wiadomości :) Oj i ja marzę o dłuższym śnie tak jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  4. co do snu, to chyba bym byla w szoku jakbym mogla przespać ciągiem 8 godzin. Też nie wiem czy potrafię:P pocieszam się, że z nocnego wybudzania dzieci wyrastają. Co nie zmienia faktu że zazdroszczę mężowi, że może sobie całą nockę przespać.

    OdpowiedzUsuń
  5. To sukces mieć taką Nianię! Wspaniale, że jesteście razem z Paniczem zadowoleni ;D Zawsze serce mniej boli przy rozstaniach jak dzieciątko zadowolone :*

    My mamy 12 ząbków i wybijają się następne cztery. Spanie długie? Czy ktoś w ogóle wie co to znaczy? To nie istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Ty masz piękne włosy!
    Fajnie, że Juniorek tak dobrze adaptuje się do nowej sytuacji i Ty razem z Nim ;)
    Śmiałam się jak czytałam o tym jak stoisz pod drzwiami i podsłuchujesz, ale ja pewnie też bym tak robiła :)
    Rany ja też marzę o przespanej nocy. Chociaż Szymek miał taki okres, że przespiał noce, ale to było dawno i trwało bardzo krótko. Stanowczo za krótko :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przemiły komplement;) Oj tak, podsłuchuję pod drzwiami, sama się z siebie śmieję, jak się skradam po schodach by nie obudzić psa sąsiadów;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...