wtorek, 1 października 2013

Wyjście na koncert. We dwoje;)

W niedzielę miało miejsce wspaniałe dla nas wydarzenie. 
Koncert Piotra Roguckiego. 


Zapewne każdy słyszał o zespole Coma, ale nie każdy wie, że lider zespołu P.Rogucki nagrał też dwie solowe płyty. Jakże inne od tego, co gra Coma- nastrojowe, wyciszające. Klimatyczne. Poetyckie. Można powiedzieć, że materiał dla wymagającego odbiorcy. Ale jakże piękny.

No to pojechaliśmy. Synuś został z moimi rodzicami, zgodzili się go przypilnować. Przyjechali wcześnie, wypiliśmy kawkę, pogadaliśmy, ja jak zawsze miałam pełno wskazówek co i jak, ale że moja mama ma wprawę przy małym, to nie martwiłam się. Synuś czuje się przy dziadkach dobrze i komfortowo. Zostawiłam w butelce moje odciągnięte mleko do uśpienia, piżamkę, przygotowałam wszystko i odprowadzani słowami "bawcie się dobrze" wyszliśmy.

Mam tak dziwnie, że jak go zostawiam, a zostawiam go tylko z dziadkami, to mam jakieś wyrzuty sumienia... a nie wychodzimy często, może raz w miesiącu. No ale do rzeczy. Koncert na 20.00, a my musieliśmy jeszcze dojechać. Czuć w powietrzu prawdziwą jesień! Na drodze ciemno, mrocznie, chłód jesienny, drzewa smagane wiatrem...


Dojechaliśmy akurat na 20minut przed czasem. Koncert miał być w niewielkiej sali, w klimatycznym miejscu, i co jest nowością dla nas oglądany z krzeseł;) Jak weszliśmy to pierwsze 4 rzędy były już zajęte, ale ulokowaliśmy się w piątym, mając naprawdę bardzo dobry widok na scenę, wszystko jak na dłoni. 


Czekaliśmy, napięcie w nas rosło, ludzie się zbierali. Wreszcie, punktualnie 20.00 na scenę wszedł Piotr, zrobiła się cisza jak makiem zasiadł. Usiadł, wziął gitarę i zagrał. 
Wbiło mnie w krzesło.

"Oto się rodzi wobec świata nowa bajka nowy sen
Nie będzie skrzatów, krasnoludów tylko nastrój, tylko dźwięk.
Jeżeli serca wam nie spłoną to na darmo szukam słów.
Jeżeli zadrżą i załkają, to w poezji mieszka Bóg."


Każdą piosenkę przerywał swoim krótkim wywodem, rzucał nieco zdań od siebie. Taki malutki, kameralny koncert ma to do siebie, że czuje się niesamowitą bliskość artysty, a też innych ludzi - że grupa spotyka się by słuchać razem muzyki na żywo, istnieje na chwilę więź serc i umysłów. Nie ma czegoś takiego na wielkich koncertach, nie tak namacalnie. Tutaj czuło się przez skórę ten nastrój, klimat i dźwięk. Do tego magia i gra świateł, na każdy utwór inne barwy na scenie, inne oświetlenie, miałam wrażenie, że jesteśmy częścią jakiejś pięknej baśni. Mąż ma lepsze zdjęcia, mi dużo się poruszyło, chyba za bardzo trzęsły mi się ręce;) z wrażenia;)

 

Magia.
Mam ciary do teraz.

Jak wróciliśmy synuś spał. Wszystko w porządku, ufff. Wybudził się za to około 20minut po naszym przyjeździe, ale przytulenie i cycuś na dobranoc załatwiły sprawę szybko;) 

A Wy, wychodzicie gdzieś czasami bez maluchów?

18 komentarzy:

  1. Comę znam, ale nie wiedziałam, że lider zespołu śpiewa solo i to jeszcze tak... chciałoby się być na takim koncercie :)
    też mam tak, że jak gdzieś wychodzę to od razu wyrzuty sumienia, że nie jestem w domu z córką. a tu niedługo wracam do pracy i nie wyobrażam sobie tego...

    OdpowiedzUsuń
  2. mi cieżko bylo wrócic do pracy,poczatki byly trudne, ale wszystko jest kwestia organizacji. a kiedys do pracy i tak trzeba wrocic... mozna sie przyzwyczaic,a po pracy ma sie wiekszy zapal do zabawy z maluchem wlasnie przez ta rozłąkę:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wychodzimy. Ehh szkoda gadać ... ja sama z Olą, a mąż dzień w dzień pracuje

    OdpowiedzUsuń
  4. oj to musi byc Ci ciezko caly dzien sama z małą. ma kto Ci pomoc, odciążyć? mama,tesciowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko, bo pomijając opiekę nad małą to i dla siebie nawzajem mamy mało czasu i do tego jesteśmy oboje zmęczeni - ja obowiązkami w domu i Olką, a mąż pracą..Nie bardzo ma mnie kto wyręczyć, bo mieszkamy teraz sami :/Jeśli mam coś do załatwienia to wiozę małą do mamy, a tak na codzień wszystko robię sama przy dziecku itd

      Usuń
    2. Acha i mam podobną sytuację jak Kasia Rog - mała usypia przy mnie i bardzo często budzi się w nocy

      Usuń
  5. My też nie wychodzimy, a jeśli już mielibyśmy wyjść, to z pewnością nie był by to wieczór. Mały nigdy nie usypiał beze mnie, zresztą ja nie odciągam pokarmu. Nie sądzę by to się mogło udać i dlatego nawet nie próbuje :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Lila nie umie pić mleka z butli, więc mogę wyjść tylko między karmieniami, czasami gdzieś tam wyskoczymy, ale bez szału. I w sumie na razie mi to nie przeszkadza, cieszę się, że Ją nadal karmię.
    A dla Synusia sto lat, niech zdrowo rośnie i będzie zawsze uśmiechnięty!

    OdpowiedzUsuń
  7. moj tez nie chce z butli pic nic poza moim odciagnietym mlekiem. czasami od swieta nieco wody upije:-) dziekuje za zyczenia,jutro urodzinowy post!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale super koncert! Chętnie bym wyskoczyła na coś takiego. Ja się urywam z domu, kiedy tylko mam możliwość (czyli rzadko :P) Ale już tak od 3 msc-a życia przyzwyczajałam młodego do tego, że czasem trzeba zostać z dziadkami :) Gdyby nie te wyjścia i wyjazdy, padło by mi pewnie na głowę. Jemu się krzywda nie dzieje, a dla mnie to terapia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem takie odprezenie jest bardzo dobre. Ja ostatnio relaksowalam sie na Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na razie nie wyobrażam sobie zostawić mojego Skarba, nawet z Dziadkami:) Pewnie za kilka miesięcy, bo póki co jest taki malutki:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. oj teraz Twoj skarbek jest malutki,to wiadomo. jak moj mial tyle co Twoj maluszek,to zadna sila mnie z domu nie wygnala!:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. a my tez może w piątek na koncertos jupi

    OdpowiedzUsuń
  13. Wychodzimy, zostawiamy pod opieką Babci...i korzystamy z czasu tylko dla Nas:)
    Coma i Piotr Rogucki - uwielbiam, mogłabym "jeść łyżkami" niczym nutelle ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ooo,to witam bratnia duszę! coma, Rogucki, delikatnie mowiąc- uwielbiam! mam wszystkie albumy,a wiekszośc tekstow na pamięć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 3 albumy Comy...i będąc na koncercie dwa lata temu(Linka była w brzuchu) złapałam się na tym, że śpiewam teksty i robię to bez zastanowienia się ;)

      Usuń
  15. o to tak jak ja...po prostu nie da sie inaczej. a nogi same niosą pod scene. teraz szykujemy sie z mezem na koncert pod koniec pazdziernika. w ciazy mialam przerwe od koncertow,jednak za glosno. za to teraz mozna sobie odbic:-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...