poniedziałek, 4 listopada 2013

Pudełko wspomnień.

Jestem sentymentalna. Lubię zbierać przedmioty związane ze wspomnieniami. Stare bilety na pociąg do Zakopanego, bilety na koncerty, bilety na kolejkę linową na Kasprowy, pamiętniki... nie byłabym sobą, gdybym nie miała pudełka ze wspomnieniami związanymi z moim synkiem. Pierwszy smoczek, wcześniej upatrzony przeze mnie, który mąż kupił i przywiózł na porodówkę. Test ciążowy, pozytywny, który robiłam mroźnym, ciemnym porankiem styczniowym... pierwsza grzechotka synka, aniołek, którego dostał od prababci na pierwszą swoją Wigilię.



Pozytywka, którą zawieszałam mu nad łóżeczkiem, nakręcona wygrywała słodką dla ucha melodię... cukrowa ozdoba z tortu na przyjęcie z okazji chrztu, również zachowałam... 

Opaski, które mu założono na rączki tuż po narodzinach, a które zdjęłam mu w domu. 


Pamiątki Chrztu, kartki z gratulacjami z okazji narodzin synka. Popakowane by się nie zniszczyło, takie moje cenne relikwie wspomnień. To wszystko to moje skarby, rzeczy, jakie lubię oglądać, sentymentalne. Moje dziecko dorasta, zmienia się z każdym dniem, czasem chciałabym zachować teraźniejszość w drobnych przedmiotach, które przechowuję. To samo z jego ubrankami, te malutkie pajacyki, maleńkie czapeczki, malutkie łapki- niedrapki. Czapeczka i łapki też powędrują do pudełka, tak jak i maleńkie body, jakie nosił. Może to i głupie, ale czuję, że otworzę to pudełko za X lat i będę ze wzruszeniem oglądać każdy z tych przedmiotów. A może i synkowi pokażę, może kiedyś on to dostanie na pamiątkę, jak będzie dorosły...kto wie!

26 komentarzy:

  1. Też zbieram takie przedmioty, choć ostatnio coraz mniej, bo łapię chwile:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty pięknie piszesz;) A pamiątki warto zbierać,później do nich wracać, oglądać...

      Usuń
  2. Bardzo dobry pomysł;) Też gromadzę takie pamiątki, ale jeszcze ich nie uporządkowałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie trzeba nabyć lub skombinować ładne pudełko na pamiątki, by mieć wszystko w jednym miejscu;)

      Usuń
  3. Ufff! Kamień z serca mi spadł :) Też zbieram te sentymentalne pudełka i czasem do nich zaglądam. Było mi kiedyś przykro, jak parę osób z rodzinny lekko szydziła z mojego zbieractwa. Przecież to nikomu nie przeszkadza. Ja mam swój pierwszy smoczek od butelki do mleka. Zbieram wszystko, co najwaważniejsze dla mnie. Największe emocje budzi zostawiona buteleczka po perfumach, które kupiłam, jak poznałam Michała. Otwieram, wącham i wiem, że ten zapach to on. A jak on to i dzieci i cała ja!

    Uwielbiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję... co do perfum, to miałam kiedyś taki tester Flower By Kenzo, ten zapach kojarzył mi się z młodością, początkiem studiów... wąchałam zamykałam oczy i byłam znowu młodziutka, stojąca na początku życia, jeszcze tego życia sprzed mojego męża... Posiadam też bilety do kina, kwit za parking szpitalny jak mąż przyjechał ze mną do porodu i odebrać nas ze szpitala.. zebrało się tego, wszystko cenne dla mnie jak relikwie! Nie ma co szydzić ze zbieractwa, nie z tego typu zbieractwa! Moja teściowa np wszystko wyrzuca, nie ma nic, ani jednego ubranka po swoich dzieciach ,nie ma opasek z rączek ze szpitala... ja to wszystko mam i mieć będę, te przedmioty to część mnie, ważne dla mnie. Zbierajmy zatem nasze cudowności, a innym guzik do tego!;)

      Usuń
  4. Też mam kilka takich uskładanych rzeczy :) Testy ciążowe, najmniejszy pajacyk, te opaski ze szpitala :) A pierwszą grzechotkę Sebastian miał dokładnie taką samą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę;) Fajna, delikatna grzechotka, w sam raz na pierwszą;) łza się w oku kręci..

      Usuń
  5. też zbieram, ale pudełka brak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to pora jakieś zgrabne sprawić;)

      Usuń
  6. No to witaj w klubie :) Bilety-do Skierniewic, miejsca gdzie spędzałam wszystkie dziecięce wakacje, bilety do zoo w Warszawie-takie jednodniowe wycieczki ze Skierniewic właśnie...
    Najmniejsza pieluszka którą zakładałam Dziewczynkom i pępuszki... męża kwitek z oddziału za strój do porodu :) karty ciąży, zapisy ktg...
    Wyobrażam sobie jak na starość do tego wracam i tonę we łzach wzruszeń...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też gromadzę to wszystko z myślą o przyszłości, pamięć jest ulotna, a te przedmioty pozwalają chwile zachować na ile się da..

      Usuń
  7. U nas właśnie konieczna jest wymiana pudełka na większe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też zbieram niektóre rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. takie pudełko ze wspomnieniami jest i u mnie. za te x lat będzie co wspominać...

    OdpowiedzUsuń
  10. widzę, że nie jestem sama;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też raczej z tych sentymentalnych, co czasem niestety przeradza się w chomikowanie ;D

    Z ciekawszych rzeczy, zostawiłam kikucik pępowinowy, który odpadł Zosi już w szóstej dobie życia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam klamerkę jedynie zachowaną. A chomikowanie takich skarbów to prawdziwa przyjemność!

      Usuń
  12. Oj też jestem sentymentalna :) Też zbieram, choć na razie kończy mi się miejsce na pamiątki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na to się zawsze musi znaleźć miejsce;)

      Usuń
  13. Też zbieramy :) Niby tylko część, a muszę nad większym pudełkiem, a właściwe dwoma pomyśleć. Opaski ze szpitala mam niestety tylko Dominika, bo u M zdjęli i nie dali. To wspaniałe pamiątki, wspomnienia. Ostatnio zobaczyłam telegram, który tuż po moim urodzeniu wujek wysłał cioci informując, że został "Ciocią", co było wcześniej ustalonym kodem na dziewczynkę ;) I kilka innych wspomnień przy okazji. Myślałam, że tylko mi odbiło z testem ciążowym i cieszę się, że to może jednak jest normalne :D Za to muszę zdjęcia przebrać, coś wydrukować, bo ostatnio tylko w wersji elektrycznej i brakuje mi tego przeglądania albumów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, albumy! My mamy tylko jeden synka od urodzenia do 3mż. A tu mały ma już 13 mcy! OD jakiegoś czasu wybieramy z mężem foty i prześlemy do druku taką big pakę! W sumie to pułapka fot w wersji elektronicznej, bo odchodzi się od drukowania zdjęć. A nie ma to jak przeglądać taki prawdziwy album!!

      Usuń
  14. Ja zostawilam sobie parę rzeczy i zdjęcia mamy tradycyjne, w albumie. To dobry pomysł. Siostra mnie namówiła na petelke z pepuszka. Mam, schowałam, ale Michał nie wie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na to bym nie wpadła! ale mam za to tą klamerkę plastikową co miał na pępuszku;)

      Usuń
  15. mam dokładnie tak samo;) piękne pudło z jeszcze piękniejszą zawartością:) u mnie już teraz ze wspomnieniami dla dwóch córeczek. Świetna pamiątka!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...