piątek, 6 grudnia 2013

Morskie wspomnienia i śnieg.

Śnieg, śnieg, śnieg!

Cieszę się jak dziecko! I to śnieg taki z prawdziwego zdarzenia, czyściutki, puszysty! I to akurat na 6 grudnia. Czy mógłby być lepszy prezent? Dziś z rana na parapecie czekało czerwone wino od Mikołaja ozdobione czerwoną kokardką. W domu mamy naklejone na szyby ozdoby z bałwankami i ośnieżonymi choinkami. Cieszą synka, pokazuje na nie paluszkiem i całuje^^.

Wczoraj szalała wichura, jak wyszłam wieczorem do sklepu na chwilę, to zacinał śnieg- więc było do przewidzenia, że nasypie solidnie. Na Bałtyku sztorm, 10 w skali Beauforta, wyobrażam sobie, co się działo. Wzburzone, wyjące morze, prawdziwy żywioł! Wróciłam do domu i rozmawialiśmy z mężem do późna, że góry sa cudowne, ale morze też kocham. Morze ma coś w sobie, pisałam o tym :tu  . To potężny żywioł, rządzący się swoimi prawami. Troszkę w życiu pływałam promami przez Bałtyk i zawsze robiło to na mnie wrażenie.

Razu pewnego wybraliśmy się z mężem do Karlskrony w listopadzie 2005 roku, pogoda w Gdyni była okropna, zacinał lodowaty deszcz, ciemno, zimno, ponuro, więc z nastrojami takimi sobie na miękkich nogach wchodziliśmy na pokład. Nie płynęło wtedy wiele osób, prom miał płynąć całą noc. Jak już odbiliśmy od brzegu, i prom oddalił się o jakąś godzinę drogi, wyszliśmy na pokład - wkoło czarno, pełne morze. Lodowata woda miała czarny kolor, była zimna i złowroga. W oddali widać było jedynie światła innych statków, a prom mknął przed siebie w zimną ciemność. Miało to znamiona straszności i budziło niepokój, kiedy co jakiś czas z zegarową dokładnością pojawiało się drżenie pokładu pod stopami. Przeszliśmy się po pokładzie na spacer oglądać szalupy ratunkowe i wyraziliśmy powątpiewanie, czy te przemarzłe do kości, przesycone słoną wodą sznury utrzymujące szalupy są na tyle sprawne, że w razie ewakuacji promu można by je bezpiecznie spuścić na wodę. Ciemność była aż ciężka, a jak poszliśmy na rufę można było zobaczyć jak wielkie śruby napędzają statek, wpaść tam do morza, brrrrrrr.


Byliśmy jak w łupinie na pełnym, ogromnym morzu, nawet wiatr pachniał inaczej. Mimo wszystko uwielbiam to, uwielbiam. Jest w tym coś nęcącego, pięknego. Kocham to niebezpieczeństwo. Mimo lęku, coś przyciąga. Moim wielkim marzeniem jest rejs na Islandię przez port w Bergen. Tak, to samo Bergen z norweskich sag o czarnoksiężniku.

Z dzieckiem jednak płynąć bałabym się. Sama z mężem, tak, ale z małym - nie bardzo. Niby to rutynowe rejsy, jakich wiele, ale chyba każdy z nas słyszał o katastrofach Estonii czy Heweliusza. Na Heweliuszu zginął wujek naszego szwagra. Temat morza jest mi bardzo bliski, katastrofy morskie, to mój konik. Nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej, jedynie Zakopane by mnie usatysfakcjonowało, ale tęskniłabym za morzem. Coś w tym jest, że tak naprawdę wrosłam w to, co tu mam.

Kocham zimę, chłód i biel, uwielbiam iść w ciepłych butach i solidnej kurtce kiedy śnieg dudni. Zima jest magiczna i piękna, zima w górach, zima nad morzem... moją ulubioną wizją- idealnego wieczoru z mężem jest- góry, dużo śniegu, napalone w kominku,  i my grzejący się przed ogniem z lampką wina wylegujący się na grubym kocu. A za oknem sypią gęste, klejące się w kule płatki śniegu i spadają tworząc na parapecie cichutką grubą pierzynkę...

5 komentarzy:

  1. U mnie też śnieg i mocno wieje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, ta wizja przed kominkiem z lampką wina do mnie przemawia :) Ładnie napisałaś o morzu...

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też dziś śnieg spadł. A wieje tak, że zastanawiam się czy okien nie powyrywa, choć podobno tam u Was na wybrzeżu wieje dużo gorzej. Ja zimy nie lubię, owszem lubię spoglądać na zaśnieżone miasto, ale tylko przez okno, kiedy w dupkę mi ciepło ;) zdecydowanie bardziej wolę lato :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A wiesz, że mnie morze jakoś w ogóle nie kręci, chociaż na taką wycieczkę promem chętnie bym się z mężem wybrała...
    U nas też okropnie wieje. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek tak wiało. U nas jest otwarta przestrzeń, więc tym bardziej słychać i czuć :(
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że taki morski i promowy pasjonata z Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...