środa, 29 stycznia 2014

Zasypianie/ My Słowianie;)

Narzekając na ostatnio noce wgłębiłam się w polecaną książkę "Uśnij wreszcie! Jak pomóc dziecku zasnąć". Niby wszystko proste- tworzysz z dzieckiem nowy rytuał zasypiania- maskotka, kocyk, buzi na dobranoc i wychodzisz z pokoju zostawiając dziecko. Dziecko oczywiście płacze, rodzic kierując się żelazną konsekwencją wchodzi do pokoju po 1, 3, 5 minutach. I dalej każde wejście po 5minutach, dopóki dziecko nie zaśnie. Może to trwać różnie,ale autorzy przekonują, że po maks 2 godzinach dziecko zaśnie samo. Zmęczone płaczem. Obiecują, że z każdym następnym dniem zasypianie ma trwać coraz krócej, aż wreszcie maluch tak się przyzwyczai do nowego sposobu zasypiania, że po dwóch tygodniach będzie ładnie zasypiał sam. Wszystko brzmi prosto, ale to nie dla mnie...

Od urodzenia zasypia przy piersi. Zasypianie wieczorem trwa około 10 minut, bardzo szybko odlatuje, podczas nocnych pobudek-równie szybko. Jak nauczyć go zasypiać bez? Czasami w nocy jak się przebudzi, to układam go na drugi boczek, uspokajająco zanucę i często udaje się, że uśnie bez piersi. Zresztą wszystkie ssaki śpią blisko swojego potomstwa, młode wtulone w matkę.

Ale też człowiek jako jedyny ssak wstaje rano do pracy i pięknie byłoby się wyspać.

Jestem rozbita. Z jednej strony bywają noce męczące, kiedy Niuniek budzi się po 5 razy, a bywają takie noce (jak np dziś), że obudził się -pamiętam raz, a nad ranem spał słodko jak suseł. Oczywiście nawet nie pamiętam, jak znalazł sie w naszym łóżku, kto go stamtąd wyciągnął, ja czy mąż?;) Pewnie ja!:P

Nie wiem czy nauka samodzielnego zasypiania w naszym przypadku ma sens. Młody budzi się w nocy, od zawsze. Nie ma oddzielnego pokoju- jego łóżeczko jest w naszej sypialni. Jakby to miało wyglądać, jak budziłby się w nocy, a my mielibyśmy nie reagować na jego płacz? Bez sensu, nie widzę tego.

Też muszę brać pod uwagę sąsiadów, mieszkamy w bloku, a jak młody odpali syrenę, to nie ma zmiłuj...Z drugiej strony wiem, że nie będzie się budził do przysłowiowej osiemnastki. W końcu nadejdzie dzień, że dorośnie do tego, że całą noc chce spać  "w swoim". Naiwnie wierzę, że jak będzie bardziej komunikatywny i będzie można mu więcej wytłumaczyć, to będzie łatwiej.

Ma już prawie 16 mcy, jest duży, ale jednocześnie mały. Każdego dnia poznaje świat, my,rodzice jestesmy dla niego bezpiecznym azylem-szczególnie ja- matka. Kiedy się przestraszy, biegnie do mnie. Nie ma mowy bym naraziła go na stres, którego nie rozumie, a tym jest dla mnie tresura samodzielnego zasypiania. Już wolę probować wariacji z siedzeniem przy dziecku dopóki nie zaśnie, głaskanie/poźniej czytanie bajki.

Nie pamiętam jak ja zasypiałam, ale z tego co mówi moja mama zasypiałam sama. Moi rodzice mieli do mojego wychowania bardziej chłodne podejście- musiałam być samodzielna, szybko przesypiałam całe noce, dużo czasu spędzałam w kojcu, bo mama musiała ugotować obiad, posprzątać mieszkanie, zrobić pranie (pralki automatycznej nie było), a tata cały dzień w pracy. Mam wrażenie, że kiedyś z dziećmi nikt się nie cackał i "jakoś wyszliśmy na ludzi". Ja tak nie potrafię, dla mnie syn, to mały człowiek, który ma swoje potrzeby, swoje emocje, których nie potrafi nazwać, a które ja szanuję i biorę pod uwagę. Dlatego nie będę go uczyła samodzielnego zasypiania w taki sposób. Nie chcę zaburzać jego zaufania do mnie, nie chcę by poczuł się opuszczony, pozostawiony, stawiać go w sytuacji, której on nie rozumie. Małe dziecko tez ma swoje uczucia, nie jest przedmiotem, który się układa pod nasze potrzeby i wymagania. Też wiadomo, nie może nam wejść na głowę, bo wszystko ma swoje granice.

Może łatwiej by było z nauką zasypiania, gdybym nie karmiła piersią. Ale kiedy młody zostaje z opiekunką a ja jestem w pracy- nauczył się zasypiać bez problemu, ba! nawet pięknie później śpi. Nasza niania usypia go w ten sposób, że najpierw młody pije moje mleko z butelki, a później ona na siedząco trzyma go przytulonego w ramionach i nuci mu piosenkę- 5 minut i usypia. Czyli można.

Być może młody jest taki cwany i wie kto i jak może go uśpić. Czyli kojarzy - mama-pierś, opiekunka-przytulenie,kołysanka.

Dla rozluźnienia dodam, że mój synek lubi teledysk "my Słowianie" Donatan i Cleo. Zawsze jak go widzi, podbiega do mnie i wymownie próbuje podciągać mi bluzkę do góry, albo wkłada łapki w dekolt górą:P Ciekawe dlaczego:) Mądry chłopczyk:P

źródło
W związku z tym, że mogę się pochwalić jedynie miseczką B, to chyba komplement :D


16 komentarzy:

  1. Mały a już wie co dobre. :)
    Pozdrawiam
    czekamynacud.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. :) U nas też cycuś na zaśnięcie działa jak nic, i też często nie wiem kiedy mała ląduje w naszym łóżku :P Takie już życie cycowych mam... Myślę, że jak skończy się cyc, to wtedy będę szukać rozwiązań

    OdpowiedzUsuń
  3. mója córeczka ma dopiero 6,5 miesiąca, ale jak czytam Twoje nocne opisy to jakbym widziała siebie i naszą niunię. Od urodzenia nie wie co to smoczek i butelka. Nie toleruje i juz! i chyba to jest tak jak napisałaś. Mały kojarzy mama - cyc, opiekunka- przytulanka. :) Sama nie wiem jak się odstawia od piersi tak uzależnionego od piersi maluszka. Czekam na wasze postępy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie zamierzam malego odstawiac od piersi, chce go karmic do dwoch lat:-) chcialabym tylko by noce lepiej przesypial,ale z tego wzgledu nie zabiore mu cycusia:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podpisuję się pod tym co napisałaś;)
    Ale troszkę mi to odbiera nadzieję, bo myślałam, że jeszcze troszkę i zrozumie i sam zechce spać w swoim łóżeczku, a tu wcale nie jest tak łatwo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba czasu by dziecko zrozumiało, mysle ze jak bedą mieli półtora roczku to bardziej bedize mozna coś dla siebie ugrać:)

      Usuń
  6. Na pewno dla Małego zasypianie w dzień przy niani to zupełnie co innego niż wieczorem przy Tobie. Dzieci bardzo szybko uczą się co przy kim mogą . . . ;) aż się boję jak to będzie u Nas ze spaniem, teraz mówię, że będę twarda, ale znam siebie i obawiam się że Maleństwo skończy w naszym łóżku ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie to byl instynkt,ze malutki spal przy moim boku,czesto przy piersi,nie wyobrazalam sobie inaczej. a kiedys bylam przeciwniczka spania z dzieckiem i dlugiego karmienia piersia:-) macierzynstwo zmienia wiele:-)
    Rob jak dyktuje Ci serce i jesli chcesz spac z maluszkiem to niech mama/ tesciowa/ bratowa itp to uszanuja i nie komentuja:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że u Ciebie podobne dylematy co i ja mam :( Natalka ma roczek, od urodzenia jest na piersi i tez śpi trochę w łóżeczku, potem z nami. Najlepiej jej się śpi wtulonej we mnie. I co? Oduczać, bo ktoś tak twierdzi, że w tym wieku musi spać u siebie w łóżeczku? Synek śpi od urodzenia u siebie, w osobnym pokoju, ale on odrzucił pierś gdy miałam zapalenie, pokochał butelkę. Dostawał w nocy butlę i zasypiał od razu, nie było problemu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dokladnie jak u nas - troche tu, trochę tu. I najlepiej się spi wtulonym w mamusię:) A dziwisz się?:) Hihi.

      Usuń
  9. U nas podobnie, przespana noc - to marzenie, biorę mała do siebie w nocy nie wiem kiedy nie wiem jak, daje cyca i tak spimy,probowalam tej metody, ale mam za miekkie serce, szkoda mi coreczki i juz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam miękkie serce! tym bardziej ze maluch nie rozumie o co chodzi.

      Usuń
  10. Ha ha, ależ się uśmiałam :) Ale w końcu to mały mężczyzna ;)
    Ja ostatnio założyłam sobie, że będę karmiła do 1,5 roku. Mój też się budzi po kilka razy w nocy, ja już mam powolutku dosyć. Troszkę już ograniczam w ciągu dnia karmienie, bo inaczej to mój Ssak co chwila by chciał być przy piersi. I o ile w ciągu dnia nie jest to problem, to już w nocy sama wiesz. Ja rano nie wstaje, chyba na Twoim miejscu już bym nie dała rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO facet pełną gębą:P Ja tak powoli sobie myslę, ze w okolicach jego szczepień , jak juz bedzie po, to powoli zacznę redukować karmienia, bo jak policzyłam, to młody ssie i 12 razy na dobę:D Z tego wszystkiego, nawet miesiączki jeszcze nie dostałam^^

      Usuń
  11. Ostatnio spędza mi ten temat sen z powiek- jak to będzie z usypianiem, kiedy Lila się odstawi... Ona nie zna innego zasypiania, niż te przy piersi. Nie wyobrażam sobie nawet tych chwil. Czuję, że będzie ciężko nauczyć Ją zasypiać, także mam nadzieję, że jednak Lila będzie łaskawa i nadal cyca będzie potrzebowała- choćby właśnie do zasypiania!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...