piątek, 28 lutego 2014

Liczy się każda sekunda!

Bardzo się cieszę na wspólny wolny weekend z mężusiem:) Będzie więcej czasu by cieszyć się sobą, ja zaczynam swój weekend już dziś od 15.00;) Pogoda coraz bardziej wiosenna i piękna, już jutro marzec, mój maluch kończy 17 miesięcy.
      

Mówiłam, że życie jest piękne?;)
Nocka też w miarę, to nic, że młody zaliczył pierwszą pobudkę o 22.55, i chcąc nie chcąc wzięliśmy go do naszego łóżka. Był zaspany, ale nie chciał się dać ułożyć w swoim łóżeczku. Samo przytulenie w dużym łóżku też mu nie wystarczyło, kręcił się i marudził, zapytałam więc cicho "chcesz cycusia?" , "daa, da!" usłyszałam odpowiedź-wszystko jasne. Przygarnęłam więc to moje przekochane maleństwo do piersi, ucałowałam pachnące, miękkie włoski. Ile ciepła i cudownych uczuć on we mnie wyzwala! Jak ogromne pokłady cierpliwości i miłości mam w sobie. Noc minęła nawet nie wiem kiedy, trzeba było podnieść się do pracy. Uff, całe szczęście piątek, piątek rządzi się innymi prawami, w piątek inaczej leci czas w pracy. Pracujące mamy obecnie, i te które pracowały przed ciążą zapewne przyznają mi rację, piątek w pracy to magia! Oczekiwanie na weekend!

środa, 26 lutego 2014

Słabszy dzień.

Wstałam rano z bólem głowy. zwykle gdy tak jest, to ból głowy dokucza mi cały dzień, chyba że wezmę tabletkę. Ze względu na karmienie piersią dozwolony jest paracetamol,więc zażywam Apap. Mam niestety tego pecha, że bóle głowy jakie mi dokuczają to te z tych migrenowych, do których dochodzą mdłości. Nic przyjemnego. Kiedyś, przed dzieckiem-bolała głowa, brałam sobie coś na ból, albo piłam coś mocniejszego w stylu dwa piwka, kładłam się i było ok. A teraz muszę być na chodzie, czy to w gorszej formie, czy w lepszej, muszę iść do pracy, po pracy na zakupy, a później do domu, gdzie czeka na mnie synuś. A Miniuś nie rozumie, że mama w gorszej dyspozycji, wymaga czytania książeczek, układania wież z klocków i zabawy samochodami;)

poniedziałek, 24 lutego 2014

O nierównościach między rodzeństwem na własnym przykładzie.

Moi rodzice faworyzują mojego młodszego brata. Od zawsze tak było, może winą jest to, że jest między nami duża różnica wieku. Kiedy on się urodził, moje dzieciństwo się skończyło-musiałam dorosnąć, zająć się młodszym. nie buntowałam się, cieszyłam z narodzin braciszka i pokornie bez buntu znosiłam utratę swojego pokoju i dziecięcych przywilejów. Byłam podekscytowana narodzinami brata i bardzo dużo przy nim pomagałam, a im był starszy tym więcej czasu z nim spędzałam. Jak sięgam pamięcią wstecz, zauważam, że to ja się z nim bawiłam, rozwijałam go, czytałam książeczki.

sobota, 22 lutego 2014

Bawimy się;)

Zostałam nominowana do zabawy przez Josephine z bloga www.oduperelkach.blogspot.com.
Należy odpowiedzieć na pytania i przesłać dalej do 5 osób;) Ja część pytań skasowałam;) Miłej zabawy, każdy może wziąć udział, kto ma ochotę;)

źródło

środa, 19 lutego 2014

Siadanie w literę W. Problem.

Czytałam i czytałam,bo już wcześniej miałam takie przeczucie, że to nic dobrego,chodzi mianowicie o siadanie przez dziecko w tak zwaną literę W- lub pozycja żabki. Mini upodobał sobie tą pozycję i często tak siada. Ja staram się to kontrolować i jak tak siedzi to prostuję mu nóżki by siedział w siadzie rozkrocznym. Sporo o tym wczoraj czytałam o co doczytałam- otóż -siadanie w literę W może być źródłem wielu problemów u dziecka, m.in. zaokrąglenie pleców, słabe mięśnie tułowia, stanie i chodzenie z nóżkami zrotownymi do wewnątrz, nieprawidłowy rozwój stawów biodrowych, a przede wszystkim widoczne koślawienie kolan ( mówiąc prościej- tak zwane iksy).

poniedziałek, 17 lutego 2014

po weekendzie walentynkowym/ na końcu o mojej mamie.

Walentynki... to tez nasza rocznica zaręczyn. 8 lat temu powiedziałam tak;) W zwiazku z tym, po pracy przygotowałam pyszny obiad i niespodziankę na wieczór,  Ślubny podarował mi wcześniej upatrzoną przeze mnie książkę, a też klasyka- były róże i czekoladki. Młody położony spać, a my spędziliśmy przemiły wieczór we dwoje*

czwartek, 13 lutego 2014

Przyjemność kupowania dla dziecka;)

Sprawia mi ogromną przyjemność kupowanie rzeczy dla mojego szkraba. Zawsze jak jestem w markecie, to moje kroki kieruję do działu dla dzieci, gdzie szperam w wyszukiwaniu okazji. I jak coś mu kpię, to bardzo mnie to cieszy! Z ciuszka dla niego cieszę się tak,jakby to było dla mnie;)

Widzę u siebie tendencję- że wolę kupować dla niego niż dla siebie. Wszystko przeliczam na rzeczy dla dziecka. Dla siebie kupuję tylko na promocjach i wyprzedażach. Kiedyś szłam na zakupy i kupowałam ubrania, nie myślałam specjalnie o cenach, teraz włącza mi się lampka-czy naprawdę tego potrzebuję, itp. Każdy mój zakup jest przemyślany. Nie szastam pieniędzmi. Stałam się jeszcze bardziej oszczędna i zorganizowana. To tez nie tak, że na sobie oszczędzam. Jednak nie kupuję w regularnych cenach, zawsze czekam, aż sieciówki robią wyprzedaż, wtedy ruszam na łupy:P

wtorek, 11 lutego 2014

Wypad nad zimowe morze.

Wczoraj spędziliśmy przemiłe przedpołudnie i kawałek dnia. Wzięliśmy razem dzień zaległego urlopu, młody został z opiekunką, a my pojechaliśmy sobie nad morze. Tam, gdzie jeździliśmy zanim zaszłam w ciążę, czyli kierunek Stegna- nasza ulubiona plaża;)

sobota, 8 lutego 2014

Boję się.

Jest dużo strachu czasem.

Chciałabym, ale boję się. Boję się, że nie pójdzie tak jakbym chciała. Że wyczerpałam limit szczęścia- pierwsza ciąża bezproblemowa, cudowna, wspominana z rozrzewnieniem... Boję się, że nic dwa razy się nie zdarza. Boję się, że coś pójdzie nie tak, że usłyszę- chciała, to ma! Boję się, bo pozytywny test ciążowy nie gwarantuje nic.

Z mojej strony zrobię wszystko by było dobrze. Tak jak w pierwszej ciąży mogę z ręką na sercu szczerze powiedzieć, że nie zrobiłam nic co mogłoby zaszkodzić maluszkowi. Nie narażałam się. Odpoczywałam. Pielęgnowałam brzuszek, głaskałam, nuciłam brzuszkowi, tęskniłam do maluszka, czekałam. Dbałam. Bardzo dbałam. Szkoła rodzenia, ginekolog co dwa tygodnie. USG prenatalne, jedno, drugie, trzecie.
     

środa, 5 lutego 2014

Moje kosmetyki. Jaki krem do twarzy dla 30tki?:)

Stawiam na minimalizm- im naturalniej tym lepiej. W świecie otaczającej nas chemii, myślę to dobre wyjście. Większą uwagę poświęciłam na składy kosmetyków jak zaszłam w ciążę- starałam się by były jak najłagodniejsze i bezpieczne dla rozwijającego się maluszka. Teraz również przy karmieniu piersią bardziej uważnie wybieram preparaty do pielęgnacji. 

Włosy- mam długie, proste włosy, jestem na etapie ich zapuszczania, dążę do gładkich, niezniszczonych, obciętych na prosto włosów sięgających talii. Czytam blogi włosomaniaczek, inspiruję się, czytam o pielęgnacji, suplementach i co robić by włosy rosły szybko i zdrowo.

poniedziałek, 3 lutego 2014

16 miesięcy.

Za 2 miesiące mój synek kończy półtora roczku. A to juz będzie chwila i będą dwa latka!

Ale póki co- minęło nam 16 miesięcy po drugiej stronie brzuszka. Po domu bryka samodzielny szkrab, my musimy mieć oczy naokoło głowy, nigdy nie wiadomo na co młody wpadnie. Stałam się mistrzem przewidywania! A bałagani niemiłosiernie, tu wywali klocki na środek dywaniu, za chwilę rozjeżdża to samochodami^^, wysypie książeczki, rozrzuci poduszki na podłogę. Ten to ma luz :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...