środa, 19 marca 2014

Rozkminy o mleku modyfikowanym.

W związku z ostatnim tematem, (dziekuję dziewczyny za liczne rady, jesteście kochane!), wertowałam internet w poszukiwaniu jak najlepszego sztucznego mleka. Czytałam opinie, porównywałam składy. Spędziłam sporo czasu w marketach w działach dla dzieci oglądając etykiety, czytając skład, porównując ilości składników odżywczych, dodanych ulepszaczy, witamin itp.

No i wybrałam. Pech chce, że to mleko trudno dostępne.

Humana. W sklepach jest. Ale ta oznaczona nr 3 jest dostepna w puszkach 800 g, które kosztują około 60 zł. A jeśli młodemu nie zasmakuje i nie będzie chciał tego pić, to puszka, a ściśle jej zawartość wyląduje w koszu. Trochę szkoda by było, bo to mleko nie jest tanie. W mniejszych opakowaniach koło 20 zł są jedynie mleka z numerami 1 i 2.
Pojadę jeszcze do innych sklepów, poszukam. Szkoda, że w Rossmanie nie ma.

Też pytanie- jakie wybrać- Humana 3 jest dosępna też w smaku bananowo-waniliowym. Może taką kupić? Zawartość cukru ma nawet niższą niż ta o neutralnym smaku.

Zdecydowałam, że nie będę podawać małemu mleka krowiego do około 3rż. Stanowisko lekarzy i pediatrów w tej sprawie jest jednoznaczne, a ja się do niej przychylę. Dla malucha w wieku mojego synka od zwykłego mleka lepsze jest modyfikowane.

Jezu, rozkminiam się nad sprawą, a tu chodzi tylko  tą jedną butelkę dziennie, bo nie zamierzam odstawiać synka od piersi. podobnie było zanim podałam kaszki na sztucznym mleku, ile się w sklepach nastałam oglądając te opakowania i czytając etykiety...

Teraz podobnie z mlekiem modyfikowanym.

Tylko nigdzie nie mogę znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na pytanie- czy dla mojego synka będzie lepsze mleko z 3ką czy z 4ką. 3ka jest od 10 miesiąca życia, a 4ka jest po 12 miesiącu. Ogólnie im wyższy nr mleka, tym bardziej jest ono "ubogie" w składniki. Więc wybiorę 3kę. Chyba. A może 2ka? Ona jest łatwo dostępna, jak porównuję te składy, to wiele się nie różni od 3ki.

Może dlatego tak kminię, bo tu chodzi o moje dziecko. Prędzej czy później dostanie sztuczne mleko, bo nie chciałabym go karmić do 3 roku życia. W końcu będę musiała odstawić, chociaż skręca mnie coś w dołku na samą myśl, że któreś karmienie będzie ostatnie... że jak-ostatnie? Ze już nigdy... Nie wyobrażam sobie tego, ale zdaję sobie sprawę, że ten moment nastąpi. Na myśl o tym przykro mi się robi...

Dlaczego jestem tak cholernie odpowiedzialna? Jeśli chodzi o moje dziecko to robię wszystko na 100%, a przynajmniej tak się staram. Czasem mi to ciąży, że jestem taka przewidująca, wybiegam w przyszłość, analizuję, rozkminiam, rozkładam na czynniki pierwsze. Wiem, że sporo kobiet po prostu poszłoby do sklepu, wybrało coś kierowane reklamami w TV, gdzie reklamowane są w zasadzie trzy mieszanki czołowych w Polsce producentów i byłoby po krzyku. A ja siedzę, kminię, myślę, drukuję sobie etykiety produktu i analizuję, porównuję. No masakra jakaś. Wstyd się komukolwiek przyznać, bo to przecież tylko mleko, ja wyrosłam na "zwykłym, niebieskim" w proszku i jakoś żyję.

A tak poza tym, to noce ostatnio dają nam w kość od kilku dni, Bąbel budzi się po 3-4 razy. I dużo pije, kręci się i wierci, zatem śpi z nami w zasadzie całe noce. Jestem połamana, mąż też, śmieję się z niego, że śpi "na hot doga" wciśnięty między kołdrę a ścianę z rękami wzdłóż boków by jak najmniej miejsca zajmować. No muszę mu zrobić zdjęcie kiedyś jak śpi, będzie na przyszłość by nie przyzwyczajać dziecka spać z rodzicami:P

A młody książę rozparty wygodnie:)


 Jeden całus i wszystko mu wybaczam;)

17 komentarzy:

  1. A co podajesz poza mlekiem do jedzenia? Jeśli się nie zdecydujesz ominąć tego karmienia to będzie Ci coraz trudniej omijać kolejne żeby potem odstawić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. młody je rano kaszkę lub kanapki z masłem i szynką,
      przed snem butelka mojego mleka, po przebudzeniu obiadek, później deser, popija też rozcieńczony sok, dostaje również coś z owoców-najczęsciej banan, to by było na tyle. DO tego mleko matki do woli. A odstawić myślę w okolicach ukończenia drugiego roku życia lub troszke później.

      Usuń
  2. Ja Cię znakomicie rozumiem;) Ja mam to samo;) Rozkminiam, analizuję, zastanawiam się, męczę męża co myśli (zazwyczaj nie jest pomocny;), spać nie mogę, a potem i tak nie wychodzi tak jak wymyśliłam. Także, nie ma co się tak spinać;) Wiem, że łatwo mówić, ale na spokojnie wszystko przemyśl i będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak się mówi, ze pierwsza myśl najlepsza! Też męczę meża, ale on zazwyczaj zdaje się na mnie, wiesz jak to faceci;)

      Usuń
  3. Nic dziwnego, że szukamy, analizujemy, porównujemy - w końcu chodzi tu o nasze Skarby. Ja np tyle złego się naczytałam o pampersach, ze przegrzewają jąderka i mogą powodować problemy później, ze zaczełam pieluchować w wielorazówkach i piorę teraz jak szalona. Zrobię wszystko dla zdrowia dziecka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pieluszki wielorazowe-czytalam o nich sporo, ale to dla mnie czarna magia. I jednak spory trud... o ile łatwiej z jednorazowkami,ale dochodzi tez sprawa srodowiska ,odpadów. wielorazowki są ekologiczne i zdrowsze dla dzieci-to nie ulega wątpliwosci.

      Usuń
  4. U nas (w Czechach) mleko Humana jest bardzo mało popularne i w dodatku jedno z najtańszych. ;), ja podawałam nestle nan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, co kraj to obyczaj. U nas odwrotnie, nestle nan należy do tych tańszych mlek.;)

      Usuń
  5. Megi, z doborem mleka Ci nie pomogę, bo Eliza w ogóle odrzuciła mleko jako półroczny maluch, a z Lilą na razie ten temat nam odpada. Nie mam pojęcia z czym się je te cyferki, ale kiedyś na przykład czytałam w Twoim Dziecku, że to wcale nieprawda, że trzeba zmieniać mleko z 1 na 2 po ukończeniu przez dziecko 6miesięcy. Pediatra, który się wypowiadał, że dziecko może pić przez cały pierwszy rok życia to z numerem 1.
    Nie wiem ile potrwa moja mleczna droga z Lilą, ale na chwilę obecną jestem zdecydowana, że nie wprowadzę Jej w ogóle mm. Ona pięknie je jogurty, serek grani, ser żółty- tam będzie miała porcję białka i wapnia, który, jak pewnie wiesz- jest nie tylko w mleku i jego przetworach.
    To tak na chwilę obecną, bo zobaczymy, jak to wyjdzie w praniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze co do mlek,to my przez chwilę podawaliśmy Elizie Hummanę bananową, nie wiem czy jest ona jeszcze dostępna. Lekarze myśleli, że takie smakowe mleko Ją zachęci, no ale nic z tego.
      Jak widzisz- opinii o mm i mleku krowim jest mnóstwo, nawet lekarze nie są w tym temacie zgodni, także- ciężki wybór przed Tobą.

      Usuń
  6. Humana to bardzo rozsądny wybór. Tylko jest strasznie droga i strasznie niedostępna. Ja kupowałam w internecie.
    Wszystkie mamy analizują i sprawdzają co dla swoich pociech najlepsze. Dla mnie krowie mleko było opcją. Staram się nie słuchać tych, którzy reklamują marki dla dzieci, nawet lekarzom nie ufam w tej kwestii. Moje stanowisko jest zupełnie odmienne niż Twoje. Tak samo jak ze szczepionkami, uważam, że jeżeli za coś dostaje się grubą kasę to ani nie jest się obiektywnym ani subiektywnym.
    Podaję Miłkowi mleko krowie (rozcieńczone) a nigdy mu nie podałam żadnego słoiczka, bo nie wierzę, że coś co ma ponad rok albo więcej terminu do spożycia jest bez chemii, konserwantów lub bez cukru. Nawet domowe przetwory np. z owoców bez odpowiedniej ilości cukru nie będą długo się trzymały mówię o wekowanych. Znaczy to nie tak, że nie podałam słoiczków, bo tam chemia - bo to byłaby hipokryzja z mojej strony. Robię swoje przetwory więc nie używam gotowych.Nie kupuję danonków tylko jogurty i sery mieszam z ziarnami, swoimi dżemami. Z mlekiem też tak mi się wydaje, że jest jak ze wszystkim. Presje jako matki czujemy, bo mówi nam się: "Jak to nie robisz wszystkiego co najlepsze dla Twojego dziecka?

    To ciężkie wybory, bardzo ciężkie. Każda z nas kieruje się sercem i rozumem chociaż my kobiety bardzo różnimy się od siebie jako matki :D
    Szanuję Twoją decyzję. Nie ukrywam, że kolejny raz poczułam się dotknięta, bo nie szczepię dzieci i podaję im krowie mleko. Nie miej mi za złe... chciałam powiedzieć co czuję z szacunkiem należnym, że jestem u Ciebie gościem :)
    Pozdrawiam Was ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zdania takiego jak Ty, Ula jeśli chodzi o mleko krowie, chociaż w moim przypadku - będzie to dlugoooo cyc - Skaza białkowa u Antka.. Jednak jeśli mu minie, to mleko od krówki pójdzie w ruch.
      Odnośnie szczepień- potwierdzam.Tyle w tym temacie.
      Do słoików byłam i poniekąd jestem przeciwna. Jednak musiałam ich używać. Antek dostawał wysypki po warzywach tych zwykłych, tych eko i tych mrożonych.. tylko słoik był ok.. nie wiem co tam dodają, że to mu odpowiadało ;//
      Dzięki Bogu, od 4 tygodni jemy, moje pyszne obiadki własnej roboty. ;)

      Uważam własnie, że każda matka powinna wiedzieć co jest dobre dla jej dziecka i sama powinna decydować. Jej decyzja powinna być szanowana i nie krytykowana. ;);)

      Mleko Humana- czytałam o nim. Podobno faktycznie jest ok.. ale nie zagłębiałam się w to zbytnio ;)
      Pozdrawiam w ten wiosenny dzień ;)))

      Usuń
    2. A co do słoiczków- jak wiesz Megi u nas przez ponad rok były w użyciu. Z tego co pamiętam, to cukier był wymieniany jako składnik, także w sumie nie czułam się, jakby producenci coś przede mną zatajali. I co ciekawe- nam słoiczki polecono w szpitalu, jeśli nie mam dostępu do swoich warzy. Nie miałam. Także wybraliśmy słoiki dla obu Dziewczynek.

      Usuń
  7. Szczerze nie zwróciłam uwagi na skład i kupiłam najpopularniejszy bebilon.. ( w razie "wypadku" gdybym musiała małą z kimś zostawić a nie miała zapasu odciągniętego mleka) ale idąc Twoim przykładem muszę dokładniej się temu przyjrzeć !

    Pozdrawiam i powodzenia !

    zycdopelna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Najwyrazniej jednak opinie lekarzy i pediatrow nie sa az TAK jednoznaczne. Nasza powiedziala mi kiedy moje dzieci konczyly 12 mies., ze powinnam wprowadzac mleko krowie. Z ta roznica, ze dla roczniaka musi to byc mleko pelne, zeby mialo odpowiednia wartosc bialka i tluszczu dla rosnacego i rozwijajacego sie dziecka. Natomiast dla dwulatka moze to juz byc mleko 2%. O mleku modyfikowanym nawet nie wspomniala. I naprawde, jesli dziecko naprawde ma alergie czy wrazliwosc na mleko, bedzie je mialo rowniez na mleko modyfikowane. Jest ono w koncu produkowane na bazie niczego innego jak mleko krowie. Ktore jest zreszta za ciezkie i zawiera za duzo soli dla niemowlaka, ale nie poltora-rocznego dziecka.
    Zgodze sie tu z Matka Kubiczkowa: cos co jest produkowane na tak wielka skale jak mm oraz sloiczki nie moze byc dobre, niewazne co pisza w skladzie i co zachwalaja producenci. Poza tym martwi mnie tez to, czego NIE pisza. W skladzie zywnosci, jesli cos znajduje sie w nim ponizej okreslonego procenta (nie pamietam dokladnej cyfry), producent nie ma obowiazku wymieniac tego skladnika. Ja osobiscie podalabym mm tylko jesli bylabym do tego zmuszona (np. nie mogac karmic niemowlecia piersia). Sloiczkow rozniez nie kupuje, gotuje dzieciom sama.
    Szczepie jednak moje dzieci poniewaz mam ku temu powody.
    Oczywiscie kazdy ma swoje zdanie oraz kazda z nas chce dla swojego dziecka tylko tego, co najlepsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem specem w kwestii mm wcale , Jaska odstawilam w 16 miesiacu i pediatra powiedziała zeby nie zmuszać go do mleka jeśli nie chce tylko uzupełniać dieta. Moja koleżanka nigdy nie karmiła i początkowo kupowała hipp bardzo chwaliła sobie to mleko

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...