sobota, 19 kwietnia 2014

Już jutro;)

Jutro Wielkanoc;)

A przygotowania? W domu wszystko leży. Mąż w pracy do 14.00, ja wyszłam z młodym na spacer, nieco ponad godzina,a tak mnie wypompowała, chyba się starzeję^^. Poszliśmy na plac zabaw, pustki. Nie nadążam za bieganiem za nim, chyba doczekam się garba;) Miałam plan, by porobić zdjęcia, ale się nie udało, zrobiłam tylko jedno:


Młody miał sto pomysłów od pchania wózka, ciągnięcia siatki, interesowania się światłami zaparkowanych samochodów zacząwszy po czesanie trawy grabkami skończywszy. W międzyczasie chciał wchodzić i schodzić z ławek, biegać (nie chodzić, biegać) po trawie i boisku do piłki, ja nie wiem, jak nasza opiekunka sobie z nim radzi, bo ja zasuwałam z językiem na brodzie. Może też jej łatwiej, bo jest niziutka, a ja na wzrost nie narzekam- mówiłam, że dorobię się garbu:D  Plus tego był taki, że jak wracaliśmy to bez problemów chciał wejść do wózka i w domu migiem zasnął przy piersi, zatem ma chwilkę odpoczynku dla siebie.

W domu - wszystko czeka. Ślubny rano zmienił jedynie pościel i wyrzucił śmieci, ja zdążyłam zrobić poranne zakupy, więc w zasadzie do świąt wszystko mamy. Po południu robię sernik na zimno z truskawkami i galaretką na biszkoptach, wolałam wybrać szybką i bezpieczną opcję przed świętami;) Na święta nie muszę jakoś specjalnie przygotowywać, bo jesteśmy u rodziny w oba dni, więc obiadek, kawka będzie na gościnie;) Pranie zrobione, okna czyściutkie, względny porządek jest, a tu mój mały pomocnik przy wyciąganiu z kąta kosza na pranie:


Cieszę się na święta, zawsze to chwila oddechu od pracy. A czas tak szybko leci! Niedługo minie mi rok jak wróciłam do pracy po porodzie, pamiętam jak się bałam i stresowałam, a to już rok. Synuś mój powrót zniósł dobrze, ale może o tym kiedyś posta skrobnę- właśnie o roku pracy. Też musiałam załatwić nowe zaświadczenie o karmieniu piersią, a że wczoraj miałam trochę czasu, to podskoczyłam do lekarza, by mi takie zaświadczenie do zakładu pracy wystawił. Z jednej strony prawo nie daje żadnej górnej granicy, do której można korzystać z tej godzinnej przerwy na karmienie, zatem będę z niej korzystać tak długo - jak długo będę karmiła. Chociaż taki bonusik można urwać;)

Po południu, myślę o 16.00 pójdziemy całą rodzinką do kościoła ze święconką- kupiłam na tą okazję dwa koszyczki, dla nas i dla małego, by miał swój. Do koszyka włożymy mu coś takiego, że jak wysypie to w kościele to nic się nie stanie, może batonik, czy coś słodkiego. Do naszego koszyka włożymy - szynkę, ser, chleb, sól, masło, -- i tu zerwę z tradycją- w koszyku nie będzie jajka- jajka zastąpię jajkami marcepanowymi;) To z tego względu, że oboje z mężem nie lubimy zimnych jajec^^. 

Jak nie byliśmy jeszcze rodzicami, to mieliśmy w zwyczaju chodzić do kościoła w Wielką Sobotę na 22.00 na tak zwaną Liturgię Wigilii Paschalnej, cudowne nabożeństwo. Przed kościołem rozpalony ogień, wnoszenie go do ciemnego kościoła, święcenie, wreszcie wierni zapalają swoje przyniesione świece... Uwielbiam. Szkoda, że w tym roku nie pójdziemy, nie mamy z kim zostawić synka, a sama nie pójdę, bo jak młody się przebudzi, to może być problem, by mąż uśpił go dalej, bo młody najczęściej ma pobudkę na pierś i domaga się jej z całą stanowczością, a siła jego argumentów obudziłaby pół bloku... 


Życzę Wam Kochani zdrowych, wesołych świąt, 
aby nasz Pan Zmartwychwstały błogosławił Wam i Waszym bliskim;)

14 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowych i Wesołych Świąt Kochana :) :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzajemnie,zdrowych i wesołych:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świętujcie ze spokojem i radością!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wesołych Świąt!
    Ps. ciasto sfotografuję i napiszę jak wyszło, teraz jest w fazie chłodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to czekam, jak się udał, bo napaliłam się na to ciacho, by zrobić dla mojego menia na naszą rocznicę ślubu;)

      Usuń
  6. Radosnych, spokojnych, rodzinnych świąt :) Zdjęcie może i jedno, ale jest :) W tym roku mąż z mamą poszli na 22, a ja dopiero dzisiaj i też tego ogniska i atmosfery mi brakuje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta atmosfera jest niesamowita, i tez mi brakowało, ale msza o poranku też ma swój urok;)

      Usuń
    2. O dziwo, chociaż moja mama jest bardzo za kościołem, to ta wczorajsza msza jej się w ogóle nie podobała, stwierdziła, że nie było czuć radości, ksiądz przynudzał, a wszystko trwało ponad 3 godziny! I wrócili do domu po pierwszej, ja byłam w niedzielę i też jakoś niespecjalnie poczułam radość w kazaniu i ogólnie jakoś poniżej poziomu było, choć przeważnie są interesujące i przemyślane, aż dziwne, że ksiądz nie starał się wykorzystać okazji świąt, gdy więcej osób jest, by jakoś zachęcić, zainteresować. Może to tylko moje odczucia jednak. Nie wiem. Za rok, może do innego kościoła się przejdę, bo wybór w okolicy bardzo duży.

      Usuń
  7. Święta, święta i po świętach. U mnie też w tym roku brak przygotowań świątecznych bo objazd po rodzinie odbębniony:) Koniecznie napisz post o powrocie do pracy bo wstrzymuję się ciągle z decyzją ze względu na syna i na karmienie właśnie. Więc opisanie Twoich doświadczeń bardzo by mi pomogło. Pozdrawiam ciepło i życzę szczęścia przez cały rok a nie tylko w święta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie, napiszę tego posta wkrótce;)

      Usuń
  8. święta, święta i po świętach. Wracamy do rzeczywistości trochę bardziej wypoczęte:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za szybko te święta mijają, a szkoda!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...