sobota, 31 maja 2014

Zgoda! Moi rodzice na dniu dziecka.

Nie będę się kłócić.

To nie leży w mojej naturze.
Dzisiejsze spotkanie mnie w tym utwierdziło. Było miło, było w porządku. Nikt z nas nie poruszał drażliwych tematów, młody bawił się z dziadkami, dostał wielki samochód Wadera, też prezent od mojego brata, który nie przyjechał, bo był na uczelni. Nie mogę być kłótliwą, zawziętą jędzą. Nie chcę być taka. Sama nie lubię takich ludzi. Którzy nie potrafią wyciągnąć ręki do zgody, kłócą się na zabój. Chciałabym żyć z każdym w zgodzie, w szczególności z bliskimi. Asertywność jest ważna, oczywiście i cały czas się uczę. Jednak nie chcę być toksyczna, zamotać się w złe wspomnienia, pielęgnować je i gorzknieć.

piątek, 30 maja 2014

Stanik do karmienia/ decyzja co do spotkania z rodzicami.

Oto co dzisiaj złowiłam - nowy stanik do karmienia. Wcześniej pokazywałam Wam biustonosz do karmienia z Lidla tu <klik>. Mam ich w domu kilka, i takich ładniejszych i zwykłych też, ale dziś zaskoczyła mnie jakość z Biedronki, zatem wstawię kilka zdjęć, może jakaś mama się skusi, bo warto. Ja się skusiłam, chwilę dumałam, ale bielizny nigdy za dużo a ja w sumie już 20 miesięcy noszę staniki do karmienia ^^.

wtorek, 27 maja 2014

Dzień matki i kłótnia z ojcem.

Wczoraj dzień matki.

A ja pokłóciłam się z ojcem przez telefon. Wstyd pisać... już raz się z nim spięłam też w dzień matki bodajże w 2010 roku. Mój ojciec jest apodyktyczny i silnego charakteru, jego zdanie musi być najwazniejsze, lubi rządzić. Nigdy nie tolerował sprzeciwu, ani jak miałam inne zdanie, zawsze na to kiwał powątpiewająco głową i umniejszał mi. Ale globalnie był (jest?) dobrym ojcem. Przyznam że podobnie jak matka byli lepszymi rodzicami jak byłam zupełnie małym dzieckiem, niż jak weszłam w okres dorastania, wtedy ja i moje problemy poszły w odstawkę-bo jakie ja moge mieć problemy? Ciepło, jedzenie i czyste ubranie jest, o co mi chodzi? I to się w zasadzie ciągnie do dzisiaj. Pisałam o tym też TU -klik

sobota, 24 maja 2014

Marzenie o ... pięknych włosach.

Parę dni temu podcięłam młodemu włoski z tyłu, bo zachodziły mu już znowu na kark, a przez te upały, to włosy się bardziej pocą itp. Nawet ładnie mi to wyszło- tata zabawiał synka, a ja cieniowałam:) Efekt-bardzo zadowalający, w sumie mam wprawę, bo jestem też fryzjerką-amatorką męża, który fryzjerów nie lubi i unika,zatem od dobrych 5 lat obcinam mu włosy ja. Mamy trymer, nożyczki i radzimy sobie w ten sposób. Dla mnie największą gratyfikacją jest zdanie teściowej w temacie, która raz powiedziała do niego "byłeś u fryzjera?jak ładnie:)". Teraz będę zapewne fryzjerką młodego.

Sama również skracam sobie grzywkę, z uwagi na to,że zapuszczam włosy do fryzjerów nie chodzę. Końcówki też podcina mi mąż- chociaż za jakiś czas myślę wybiorę się na profesjonalnie podcięcie końcówek na prosto, takimi mega ostrymi nożyczkami. Oto moja krótka historia.

piątek, 23 maja 2014

Upał. Plany na dzień mamy. Rodzina blisko.

No i nadeszły. Upały. Czyli coś z czym nie jestem za pan brat;) Plany na weekend? Jutro moja mama robi dzień matki i jesteśmy całą rodzinką zaproszeni do moich rodziców na obiad, ciacho, kawkę. Mam już dla mamy drobiazg- coś na wzmocnienie-suplementy diety, sok zamiast słodyczy i może dokupię jeszcze jakiś kosmetyk. Za to w niedzielę dzien mamy robi teściowa, mama męża-więc weekend zapowiada się rodzinny i o to chodzi. Młody dziadków bardzo lubi i ostatnio reaguje fajnie, serce mi się cieszy;)


poniedziałek, 19 maja 2014

Nie chce i już.

W zeszłym tygodniu kupiłam opakowanie mleka Bebiko o smaku bananowym - w myśl planów pt.: uwolnienie od laktatora. I cóż powiedzieć- a powiem krótko - Młody nie zaakceptował następnego mleka, podobnie jak nie zaakceptował Bebilonu i Humany.


piątek, 16 maja 2014

Nocki...

Trochę o naszych nockach miałam napisać.

Otóż- któryś raz w tym tygodniu obudził się o 5 rano. Ja w zasadzie mu się nie dziwię, bo nakręciliśmy takie błędne koło- opiekunce śpi w dzień i prawie trzy godziny. Po naszych prośbach- wybudza go ze snu, tak by spał maksymalnie dwie i pół. Jak śpi trzy, to widzę, że trudniej zasnąć mu wieczorem, no i budzi się bardzo wcześnie- o 5 rano jest gotów by zaczynać dzień. Też nie ułatwia to, że rano jest tak okropnie jasno. Mąż założył roletę w sypialni,-ale i tak jest jasno- okna mamy na wschodnią stronę, rano zagląda nam w okno poranne słońce. Młody nie rozumie zależności, że jest wczesna godzina-dla niego- jasno-oznacza nowy dzień.

wtorek, 13 maja 2014

Długo nas nie było. Urodziny. Kino.

Trochę czasu minęło i trochę się działo. Weekend mężuś miał cały wolny, w sobotę były 3 urodziny córeczki jego siostry. Uroczystość odbyła się w restauracji, trochę bałam się, jak Młody poradzi sobie z taką ilością obcych ludzi od strony rodziny szwagra-których nie zna, ale zadziwił mnie- wcale nie płakał, jedynie był nieufny. Takie urodziny w restauracji to wspaniały pomysł- dużo miejsca, przestronnie, w rogu kącik dla dzieci z bujawką, zjeżdżalnią, zabawkami, a wiadomo- każde inne zabawki są fajne, bo nieznane;)

Młody szalał na jeździku, bujał się na koniku na biegunach, bawił się z kuzynką -( raczej obserwował), zwiedzał otoczenie, co podobało mu się najbardziej;) Wchodzeniu w każdy kąt nie było końca. I ja jestem zadowolona, bo o wiele łatwiej było mi go upilnować tam, niż u kogoś w domu, gdzie wiadomo- mniej przestrzeni. Był tak pobudzony i zaaferowany tym wszystkim, że nawet nie miał głowy do tego by napić się soku, na szczęście cycusia nie odmawiał. W karmieniu były w rodzinie szwagra weteranki, które karmiły swoje dzieci - jedna dwa lata, druga dwa i pół roku, zatem ja z moimi prawie 20 miesiącami cycusiania nie robiłam wrażenia;)

środa, 7 maja 2014

19 miesięcy. Mam swoje zdanie;)

Ostatnie naście. 19.

Ten miesiąc przyniósł nam wyraźne zaznaczanie własnego zdania. Wydaje mi się, że weszliśmy wcześniej w okres buntu dwulatka. Jak coś się młodemu nie spodoba lub jest nie po jego myśli głośno krzyczy lub (i) kładzie się na płasko na podłodze. Kilka razy dziennie wystawia moją cierpliwość na próbę.

piątek, 2 maja 2014

Ulubione perfumy...

Davidoff Cool Water EDT. Po takiej długiej przerwie dostałam niedawno od męża na rocznicę ślubu. Mogę powiedzieć z całym przekonaniem, że to moje ukochane. Przypominają mi początki, moją wczesną młodość, kiedy zaczynałam studia i dostałam flakon na urodziny od mojego chrzestnego. Zapach randek, ulotnych chwil, zakochania tego prawdziwego, świeżego uczucia. Randkowania w klubie Ygrek, kiedy zrywaliśmy się w przerwach między wykładami, lub po prostu w szale zakochania zrywaliśmy się z zajęć w ogóle. Byle znaleźć spokojne miejsce by móc popatrzeć sobie w oczy, poprzebywać ze sobą.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...