środa, 7 maja 2014

19 miesięcy. Mam swoje zdanie;)

Ostatnie naście. 19.

Ten miesiąc przyniósł nam wyraźne zaznaczanie własnego zdania. Wydaje mi się, że weszliśmy wcześniej w okres buntu dwulatka. Jak coś się młodemu nie spodoba lub jest nie po jego myśli głośno krzyczy lub (i) kładzie się na płasko na podłodze. Kilka razy dziennie wystawia moją cierpliwość na próbę.


Codziennie to samo podczas mycia zębów- dziki wrzask, jakby nie wiadomo co się działo, a kiedy w końcu ząbki umyję i stawiam młodego na podłogę- zmiana nastroju o 180 stopni- wraca do swoich zabaw jakby nigdy nic. Z myciem głowy to jest loteria-albo zachowuje się spokojnie,albo chce siadać, wkurzony-szczególnie nie znosi spłukiwania włosków- doszło do tego, że jak się nie spoci mocno w ciągu dnia, to włosy myjemy co dwa dni. Podobno awersja do mycia główki jest normalna w tym wieku i chodzi tu o zaznaczenie swojego "ja".

Paznokcie- uff, tłumaczę, obcinam- po jednym lub po dwa, czasami pozwoli obciąć trzy. A bywało wcześniej, że obcinałam wszystkie dziesięć i nie było problemu. Teraz na sam widok nożyczek bierze nogi za pas;)

Włoski bardzo mu rosną- już 3x miał skracaną grzywkę i tył, przydałoby się zrobić to znowu,ale mały cwaniak ma taki radar, że jak chcę obciąć mu troszkę z tyłu i zaangażuję do pomocy męża by go zabawiał, to Szkrab od razu wykuma, co chcę zrobić i demonstruje głośno niezadowolenie. Mam wrażenie, że młody ostatnio z wieloma sprawami jest na nie. Całe szczęście problemy z przewijaniem zniknęły- jak go przewijam a chce uciekać to mówię do niego "ugggggrryź nóżkę!" a młody z uśmiechem łapie się za stópkę i lekko ugryzie się w palec od nogi śmiejąc przy tym do rozpuku:P

Poza tym jest kochany i słodki i lubi nas rozśmieszać, robi takie miny, że można zerwać boki ze śmiechu.

Wszystko rozumie- mniej lub bardziej skomplikowane zdania. W zasadzie czasami myślę, że rozumie o czym rozmawiam z mężem, i czasem skomentuje po swojemu. Lubi "rozmawiać" przez telefon- jak w zeszlym miesiącu nie odzywał się do telefonu, jedynie słuchał z uśmiechem, tak teraz po swojemu może pogadać i sam się tego domaga jak zadzwoni telefon, to chce odebrać.

Nauczył się tańczyć. I tańczy! Ma swoje ulubione piosenki, które wprawiają go w wir tańca, uwielbia "Puszek okruszek" Natalki Kukulskiej- oglądając teledysk na kompie-zaczął tańczyć i zostało mu do teraz. Uwielbia.

Na spacerach też zaznacza swoje zdanie. W wózku siedzieć za bardzo nie chce, o wiele ciekawsze jest zwiedzanie świata na własnych nóżkach:


Mówi niewiele- ale my rozumiemy o co mu chodzi. Bardziej gestami, dźwiękonaśladowczo, poza tym mama, baba, tata, dada, jaja, papa. Mówi świadomie do mnie "mama". Wszystko potrafi wskazać paluszkiem. Ma rytuały- zawsze jak rano mąż robi nam kawę- młody musi dostać biszkopta, stoi i pokazuje paluszkiem na puszkę z biszkoptami, wołając "da!":D

Dieta-
TU wiele się nie zmieniło, nadal słoiczki przeplatane tym co jemy, z każdym miesiącem chętniej i coraz więcej je "naszego". Niestety przestał jeść banany, co bardzo mnie martwi. Uwielbia za to jabłko, które je potarte na tarce, truskawki od czasu do czasu. Reszta- słoiczki. Lubi domowe klopsiki z indyka, sosy pomidorowe, makaron, ryż. Chętnie próbowałby ogórka konserwowego,ale boję się, by sie nie zadławił. Chleb z szynką i masłem, czasem z serem-bardzo chętnie.

Nadal jest karmiony piersią. Próby podania mu mleka modyfikowanego- bo planowałam by opiekunka podawała mu butelkę sztucznego przed snem-jak bedę w pracy-to uwolniłoby mnie od odciągania mleka w pracy. Próby podania mu sztucznego spełzły na niczym- gardzi Bebilonem, wzgardził znośną wg mnie Humaną. Popróbuję jeszcze z Hipp, i poleconym przez dziewczyny, ze względu na smak Bebiko.

Z nabiału lubi bardzo serki homogenizowane (nie Danonki!), jogurty, uwielbia śmietankę z owocami. Też prawie codziennie do południa je porcję kaszki z mlekiem modyfikowanym.
Kilka razy dziennie pije mleko z piersi- też w nocy, do zaśnięcia, po przebudzeniu, do drzemki w weekendy. W zasadzie nadal "na żądanie".

Waży 14,5 kg
ubranka 92/98/104 w zależności od producenta.
Pieluszki na zmianę 5/6.
Ząbki -  w końcu przebiła się ostatnia czwórka, zatem mamy 16 pięknych perełek;)

Uwielbia czytać książeczki, pamięta co w nich będzie, "komentuje", w odpowiednich momentach bije brawo, jednym słowem "czyta" chętnie. Hitem jest seria "Mały Chłopiec"-z której ma kilka książeczek. Najbardziej lubi wszystko co dotyczy samochodów i helikopterów- bajki i opowieści o zwierzętach mniej go interesują. Za to auta, pociągi, obserwowanie śmieciarki za oknem, zabawa samochodami, to jest to co mój tygrysek lubi najbardziej.

A za miesiąc już 20...

12 komentarzy:

  1. Wciąż zadziwia mnie jego wzrost!

    U nas ostatnio bunt na całego, więc doskonale rozumiem. Papla jak najęty, a jeśli nie potwierdzę tego, co chce mi przekazać, wścieka się. Spanie to w ogóle tragedia. Z dnia na dzień jest gorzej i nie mamy pojęcia dlaczego. Trzymam kciuki, żeby u Was bunt dwulatka przebiegał łagodniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas mowy mniej. Ze spaniem to będę musiała napisać oddzielnego posta, bo budzi się często i niestety czasem już godzinkę po zaśnięciu. Wzrost ma po nas, oboje z mężem wysocy;) - a co do ubranek- to rozmiar rozmiarowi nierówny- i różni producenci wypadają inaczej- bo globalnie nosi 92,ale np ma kilka ubrań na 98/104-na długość dobre, tylko rękawek podwijam;)

      Usuń
    2. U nas też budzi się kilka razy w nocy :/

      U nas ubranka - góra 92/98, dół 86/92 :)

      Usuń
  2. A nasza Lila uwielbia myć zęby i robi to chyba z 10razy dziennie :) Natomiast, jak mówię, że trzeba obciąć paznokcie, to mówi "nie", ale potem na szczęście daje sobie obciąć bez problemu :) Co do mowy, to wydaje mi się, że Eliza mówiła już w tym wieku sporo słów, takich, jak brzmią normalnie. Lila ma swój język i my większość rozumiemy, ale poprawną polszczyzną, to to nie jest :)
    Oj tak, ostatnie naście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiedz niani żeby jak najwięcej z nim rozmawiała, chociaż pewnie ona o tym wie. Ale przyjdzie czas i na gadanie. Moja też jeszcze nie mówi. Ostatnio z nowych tylko "dzidzi" i rozumie, bo pokazuje jak widzi jakieś dziecko. Ząbki u nas podobnie i nocki dzięki temu przespane uff, jeszcze zostały piątki i nie wiem jak to z nimi będzie. Dziki wrzask to u nas przy obcinaniu paznokci, ale obcinam wszystkie, nie parzę na to, że krzyczy, bo nic bym nie obcięła.
    Myślałaś o odpieluchowaniu? U Ciebie jest prościej, bo może zrobić to niania ;) A mnie się po prostu nie chce, bo mała przecież nie rozumie. Nie wiem czy jeszcze czekać czy już kłaść na to nacisk. Jak na razie sadzam ją na nocnik po drzemce i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem w szoku, że nasze malutkie dzieci, którym ledwo było widać główkę obok piersi to takie duże chłopaki.
    Chłopak musi mieć charakter :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny, mądry chłopak.
    Mamo! Wyrzuć te słoiki! Już roczne dziecko może jeść już wszystko to, co Wy (prócz grzybów). Niech gryzie i smakuje wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego dobrego. U nas czas buntu i wymuszania :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czasem mam wrażenie, że Fi przechodzi bunt dwulatka w wieku jednego roczku. Aż się boję co będzie potem;)
    U mnie też problem z mm, spróbuję jeszcze Bebika, a jak nie, to chyba odpuszczę. Filip je dużo nabiału, to może mu starczy, nawet jak przestanę karmić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio gdzieś słyszałam, że banany wcale nie są takie dobre dla dzieci, że lepiej by jadł nasze rodzime owoce, bo banany są zrywane niedojrzałe i zanim się je zje to niewiadomo ile czasu minie. Osobiście nie lubię bananów więc i Synek mało ich je, chyba, że Mąż kupi.
    U nas problemu z obcinaniem paznokci nie ma, ale czasem obcinam w czasie drzemki, to dobry sposób, bo dziecko się nie kręci i nie wyrywa tylko trzeba się nagimnastykować troszkę ;) teraz weekend, będziesz w domu spróbuj, a nóż widelec się uda ;)
    Szymek ząbki też lubi myć, ale ja jemu często daję jak już umyję Mu ząbki, żeby sam mył. Pozatym kupiliśmy Mu końcówkę do elektrycznej szczoteczki (z brum brumem ;)) i tą to już w ogóle uwielbia myć.
    Myślę, że nie powinnaś się bać podać Małemu ogórka, skoro je inne rzeczy to również czymś innym może się zadławić (tfu tfu) czego oczywiście nie życzę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nasz Jas tez swojego czasu odstawił banany na rzecz jabłek ;)
    Zazdroszczę Wam zębów my mamy jeszcze trójki przed sobą :-/

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurcze jaki wysoki facet Ci rośnie:) A bunt dwulatka to jakaś apokalipsa mój też synek z aniołka potrafi zamienić się w zawodzącego, wrzeszczącego, tupiącego terrorystę. Pocieszam się, że to kiedyś musi minąć;) Życzę sił, cierpliwości i oceanu spokoju:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...