wtorek, 3 czerwca 2014

20 miesięcy. Pierwsza przespana noc;)

No i jest pierwsza dwudziestka.
 Waga 15,1 kg
wzrost 88 cm (mierzony niedawno)
Pieluszki- 5/6
Ząbki- 16



Nowy miesiąc przyniósł nam odczuwalne przez nas postępy- w rozwoju mowy i poprawiły się noce.Pamietam, jak jeszcze niedawno narzekałam na nie. W zasadzie od samego początku nasz szkrab nie przesypiał nocy. Początkowo brałam to za normę- wszak noworodek, ale z noworodka roczniakiem, później skończył półtora roku a noce nadal przerwane. Odpuściłam i pogodziłam się z tym, że dopóki będzie ssał pierś- będzie się w nocy budził, bo ten typ pewnie tak ma;) jakież było nasze zdziwienie, kiedy od jakiś dwóch tygodni młody w większości po raz pierwszy budził się w okolicach godziny 4.00 i do tej godziny spał w swoim łóżeczku, a od 4.00 z nami. A dzisiaj padł rekord- pierwsza pobudka o 5.00 rano! Przecierałam oczy ze zdumienia;) Oczywiście ja odwykłam od tak długiego spania bez przerw więc obudzilam się  o 4.30;) Zatem nocki coraz lepsze, z czego niezmiernie się z mężem cieszymy. Jak się obudzi w nocy to domaga się piersi, nie przyjmuje do wiadomości, że cycusie śpią, ale ja też już nie odmawiam piersi, skoro budzi się po tylu godzinach. Co innego jeśli zbudzi się np o 23.00, a to też się zdarza, to zabieram go do dużego łóżka, kładę się obok i w większości moja obecność i przytulenie tego najsłodszego ciałka wystarczy by Mini zapadł w dalszy sen. Nasz maluch powoli dorasta do tego by zacząć przesypiać całą noc. Jestem z tego taka dumna! Też z siebie, że po prostu pozwoliłam mu do tego dorastać w myśl rodzicielstwa bliskości-czekać aż będzie gotowy na samodzielnie przespaną noc. Jeszcze nie cieszę się za mocno, by nie zapeszać, bo zdaża się mu obudzić o drugiej,ale widzę ogromny postęp i to bardzo mnie raduje.

Jedzenie- w porównaniu z poprzednim miesiącem wiele się nie zmieniło.

Nadal karmię piersią, sztucznego mleka młody nie znosi, nie toleruje i nie pije, zatem pozostajemy przy cycusiu. Ograniczyłam jednak, więc młody ssie pierś-w tygodniu pracy-
rano po przebudzeniu
przed moim wyjściem
po pracy
do snu
też raz w nocy i raz nad ranem.

Czyli ssie pierś około 6x na dobę, to jest duże ograniczenie i tutaj spory mój wkład, że ograniczyłam to świadomie. Chciałabym by karmienie wygasało powoli jak najbardziej naturalnie, by młody nie zauważył zmiany i nie poczuł straty;)

Uwielbia nabiał, serek wiejski, czasami ale rzadziej homogenizowany, jogurt, śmietankę z owocami. Lubi też kaszkę z mlekiem modyfikowanym- kupuję mu kaszki Babydream, ze względu na najniższą zawartość cukru. Co mnie cieszy- zaczął więcej pić. Przygotowuję mu rozcieńczane soczki Bobofrut- wlewam ok 50 ml soku i wlewam 100 ml wody. Dążę do tego by rozrabiać je jeszcze bardziej- by przyzwyczajać do go smaku czystej wody. Sami pijemy przede wszystkim wodę i zależy nam by młody też ją lubił. Do łask wrócił banan. Kanapki z masłem i szynką, czasami z żółtym serem. Lubi makaron, sos pomidorowy, domowym mięskiem nie wzgardzi. Nadal jednak jeśli chodzi o obiadki-jest na słoiczkach. Kupuję Hipp. Próbuje sam jeść łyżeczką,  w czym duża zasługa naszej niani. Nie je wcale słodyczy poza biszkoptami, czasami kawałeczek ciasta. Nigdy nie jadł czekolady, cukierków, lizaków itp. I póki będę miała na to wpływ- to się nie zmieni.

Coraz więcej mówi po swojemu, poproszony próbuje powtarzać, czasami mu wyjdzie, czasami nie. Rozumie wszystko co się do niego mówi. Wszystko wskaże paluszkiem. Używa prócz klasyków- mama/baba /dada/ jaja/ też kilka słów ciężkich do powtórzenia. Jak chce coś zrobić sam- woła "ja!ja!ja!", świadomie mówi tak - "da!" Chyba, że to w jego mowie oznacza "daj";)

Uwielbia książki. Samochody. W zasadzie bawi się tylko autami, a mamy w domu wszystko dwie wywrotki, śmieciarkę, auto-jeździk, straż pożarną, spychacz, dźwig, cysternę i niedawno dołączyl do tego tir z naczepą z kontenerami. Część z tych aut schowałam by raz na jakiś czas wyciągać mu jako "nowe". Młody lubi auta- lubi oglądać auta, lubi reklamy samochodów i jak wozy są w teledyskach.


Tańczy. Po swojemu;) Lubi muzykę, zatem eska TV- często włączona, więc i ja nowości znam:)

Zaczął w tym miesiącu oglądać świadomie bajki- szczególnie upodobał sobie "In the night garden" to pierwsza bajka, którą ogląda z prawdziwym zainteresowaniem i wyraźnie ją lubi. Jest to bardzo prosta bajka, nadawana w oryginalnej wersji językowej,czyli po angielsku,ale młodemu nie robi to różnicy:)

Coraz śmielszy w kontaktach z ludźmi i innymi dziećmi, w zasadzie nie boi się nic- tylko nie przepada za starszymi facetami- ich nie lubi, jest nieufny i boi się, zatem nie daj Bóg przyjdzie nasz gospodarz domu:)

Kąpiel - coraz trudniej go ogarnąć, nie chce położyć się w wanience by spłukać głowkę, ale w większości się udaje. W zeszłym miesiącu skracałam mu znowu włoski. Łatwiej mu obcinać paznokcie. Sadzam go na kolanach, tłumaczę i obcinam, czasem protestuje,ale widać, ze rozumie co robię i dużego problemu już o to nie robi.

Naśladuje- próbuje smarować sobie buźkę po kąpieli maścią Alantan, jak obieram ziemniaki, on przynosi swój garnek i układa do środka ziemniaki,-nie szkodzi, że nie obrane;) wynosi po sobie talerzyk do zlewu. Czesze włosy. Układa zabawki. Sam się "ubiera". Jak chce wyjść na dwór przynosi swoje buty i rzeczy;) 

Potrafi często bawić się ładnie sam, sam sobą zająć. Najbardziej lubi (prócz aut) to co zabawkami nie jest, więc garnki i naczynia w kuchni, zawartość szafki z makaronami i ryżem, lodówka, zawartość szuflad, puszek, schowków. Jak zmywam naczynia czy robię coś w kuchni, młody "pomaga", czyli wyciąga mi zawartość szafek na podłogę. Pozwalam- może nie jest to zbyt wychowawcze, ale dzięki temu mogę cokolwiek zrobić. Ciekawi go szafka z dokumentami i segregatorami. Wejdzie wszędzie i otworzy wszystko. Nie ma sensu już zaklejać szuflad taśmą - to dla niego nie problem, odkleja sobie nawet najszczelniej założone taśmy. Grzebałby wszędzie jak najęty.


Synuś mamusi. Jestem jego człowiekiem- kocha, szuka bezpieczeństwa w moich ramionach. Uwielbia być blisko mnie. Chociaż czasami mi ciężko jak chcę zjeść obiad, a on pakuje mi się na kolana by pogrzebać w moim talerzu.

Pisałam że go uwielbiam i kocham nad wszystko?;)

25 komentarzy:

  1. O kurczę, bardzo długo trwasz w karmieniu cyckowym :) Super!
    Ja też chyba muszę zacząć wymieniać zabawki, żeby któreś były "nowe" bo o dziwo mój ośmiomiesięczny Pierworodny zdaje się nudzić tymi używanymi non stop, a pałać większym zainteresowaniem do tych, które widzi po kilku dniach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na razie jest 20 mcy, a pomyśleć , że samiutkie początki były trudne i myslałam, by chociaż 6 mcy dać radę, a im dłużej tym piękniej i teraz żal kończyć;)

      Usuń
  2. Lubię czytać twoje "podsumowania" a każdym zdaniu czuć Twoją miłość do synka. Podziwiam Cię, że tak długo udaje Ci się karmić piersią. Jestem ciekawa czy mi się uda gdy wrócę do pracy, właśnie dzisiaj się nad tym zastanawiałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wróciłam do pracy jak synuś miał niespełna 7 miesięcy. Korzystam z przysługującej mi przerwy 1 godzina na karmienie. Też do niedawna odciągałam mleko w godzinach pracy- początkowo dwukrotnie, później już raz;) Jak chcesz, to dasz radę- jesli zdajesz sobie sprawę z tego, że karmienie piersią to najlepszy sposób żywienia malucha- to jest to najlepsza motywacja;)

      Usuń
  3. Jaki duży facet:) Kuba ma teraz prawie 19 miesięcy i waży jakieś 11 kg a mierzy 80 cm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój się już duży urodził, 4500 na starcie, więc też ta waga inaczej teraz wygląda:)

      Usuń
  4. Brawo dla Malucha :) Super zdolny :)
    Bartek też się budzi koło 4.00. Raz mu się zdarzyło ciągiem do 6.30 - cudny czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to wspaniałe uczucie, prawda? My z mężem uwielbiamy jak młody śpi tak długo, można prawdziwie wypocząć!

      Usuń
  5. Kawał chłopa, znaczy się- synka :)
    Gratulacje z okazji pierwszej przespanej nocki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, każda taka nocka w naszym przypadku jest na wagę złota;)

      Usuń
  6. Super, że Twój Maluszek przesypia już tak ładnie noce! no i wszystkiego co najlepsze dla niego z okazji 20miesięcznicy :* chciałabym wytrwać w karmieniu piersią tak długo, jak Ty, piękna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za miłe słowa! Zawsze to mamom karmiącym powtarzam- jeśli bardzo tego pragniesz- to dasz radę, musisz tylko zaufać sobie i swoim możliwością, a są one nieograniczone, mam przyjemność znać (wirtualnie) mamę której udało się wykarmić swojego malucha jedną piersią. Chcieć to móc!

      Usuń
  7. O czyli jest nadzieja, dla takich typów, czekam nawet jesli miałby być to jeszcze rok :) a jak piersi w pracy się zachowują ściągasz mleko ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od około dwóch tygodni nie odciągam mleczka w pracy- piersi przyzwyczajają się do takiej przerwy, są dosyć przepełnione ale za to zaraz po pracy przystawiam synka do jednej, a z drugiej odciągam laktatorem by była porcja na drugi dzień, więc od laktatora się nie uwolniłam póki co.

      Usuń
  8. Starsza córka odstawiła się w 18 miesiącu i natychmiast zaczęła przesypiać całe noce. Młodsza, 4 miesięczna już przesypia całe noce, ot dziecko z promocji nam się trafiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TO wspaniale, że malutka tak ładnie przesypia noce! A samoodstawienie to coś czego bym chciała, by młody sam z siebie stwierdził, że dziękuje maminym cycusiom za dobrze wykonaną robotę;)

      Usuń
  9. Jaki już duży mężczyzna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wróżę, że będzie z niego kawał przystojniaka jak dorośnie!

      Usuń
  10. Gratulacje przespanej nocki :) u nas niestety przespana noc to byl jeden epizod, dwie gorne jedynki probuja sie przebiic i spedzaja mi sen z powiek ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozostaje pocieszyć, że ząbki wyrosną i będzie lepiej, my na takie nocki musieliśmy czekać bardzo długo!

      Usuń
  11. U nas podobnie w tym miesiącu, z tym, że mój Synek przesypiał calutkie nocki. Niestety minęło to póki co bez powrotnie.
    Rosną nam te nasze dzieciaczki szybko. Twój Synek jest sporo większy od mojego, ale pisałaś, że oboje z mężem jesteście wysocy.
    Ja zabawek nie chowam, ale widzę, że nie bawi się wszystkim, zresztą najlepsze jest to, co zabawką nie jest. U nas hitem nad hity są wszelkiej maści pudełeczka, które można zakręcać i odkręcać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jest duży, bo już na starcie miał 4500, tyle co ja jak się urodziłam, no i ja z mężem jesteśmy wysocy, więc młody nosi te "wysokie" geny. dokładnie tak z zabawkami- puste opakowania po witaminach, kremach itp, wszystko co zabawką nie jest, jest mile widziane i ciekawe. czasami nie wyrzucam takich opakowan, np po kremie, czy szamponie,tylko je myję , wycieram do sucha i daję młodemu do zabawy;)

      Usuń
  12. A czy ja pisałam, że motywujesz mnie do cierpliwości w karmieniu i takim bardzo naturalnym wychowywaniu córeczki :)? Gratuluję tych 20 pięknych miesięcy i życzę zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa! A wychowanie w rodzicielstwie bliskości zaprocentuje na przyszłosć na pewno;)

      Usuń
  13. Ja tez myślałam , że nigdy nie przespie juz nocy ;) każdy mowil odstawisz od piersi i sie wyśpisz guzik z pentelka ;) odstawilismy bo mam lokatora w brzuchu a Jas zaczal noce przesypiac całe 4 miesiące po odstawienia morał taki nic na sile bo na każdego przychodzi czas ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...