czwartek, 19 czerwca 2014

Kokardka antyurokowa.

Nie wiem, czy wierzycie w coś takiego jak "złe spojrzenie". Tak jak ja nie jestem przesądna, tak jeśli chodzi o moje dziecko to stosuję zasadę "nigdy nie wiadomo". Z tego właśnie względu jeszcze będąc w ciąży przyszykowałam mojemu maleństwu czerwoną kokardkę z medalikiem i przytwierdziłam do wózka.


Tasiemka czerwona, medalik mój- poświęcony z pierwszej komunii świętej. Żadne tam srebro, zwykły aluminiowy, ale stanowiący wartość sentymentalną. Jest taki zwyczaj, że do gondolki przytwierdza się czerwoną wstążeczkę chroniącą przed "złym okiem", czy zauroczeniem dziecka. Chociaż nie wierzę w gusła i tym podobne, to jednak za zgodą męża taką tasiemkę przyczepiłam do gondolki. Naczytałam się też w necie o tym, że ktoś dziecko "zauroczył", też za czasów naszych babć, zawsze któraś znała kobietę, ktora była  czy to znachorką czy dziecięcą szeptunką.  Bywa, że czasami mija ktoś wózek i zajrzy - i wyczuwa się, ze dana osoba ma dobre intencje, ale czasami bywa, że spojrzy ktoś z zazdrością, czy złością. Ja nie lubię takich spojrzeń i wolałam dmuchać na zimne.


Trochę szydził z tego, że mam taką wstążeczkę mój tato, a że to zabobon , który nie przystoi katolikowi. Może i ma rację, bo faktycznie nie przystoi.  Przyznaję, że w dużo mijanych wózkach widać takie czerwone tasiemki. Kokardkę mieliśmy tylko jak synuś był malutki, w gondoli. Jak już był starszy, kokardkę schowałam "na pamiątkę". Podoba mi się taki zwyczaj z medalikiem przy wózku maleństwa. 
A Wam? Mieliście czerwone wstążeczki?

21 komentarzy:

  1. To ja Ci powiem Kochana, że przy naszym łożeczku jest czerwona wstążeczka ale czas i przy wozku taką zamontować. Ja chyba należę do osób przesadnych. Gdy byłam mała często śniły mi sie demony (trudny temat dla mnie) i takie zabobonne czyny badzo mi w tym czasie pomagały. Mamy takich sąsiadów nawet, których wzrok zabija, a przynajmniej np samochody staja, i okulary pekaja pod wpływem ich spojrzenia. My mamuski wolimy jednak zapobiegać: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,a szczególnie ja, która jesli chodzi o młodego to muszę mieć wszystko na tip top. A niektórzy ludzie źle życzą to prawda, i to się wyczuwa, najlepiej takich ludzi unikać.

      Usuń
  2. Mieliśmy oj mieliśmy ;D W gondoli o foteliku samochodowym ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też w osłonce nosidełka malutka kokardkę, ale bez medalika..:)

      Usuń
  3. Ja właśnie też dla naszej Córeczki przygotowuję podobiznę Matki Boskiej okraszoną czerwoną wstążeczką:-) Myślę nawet, że o ile sama wstążeczka, to na pewno wraz z Matką Boską do zabobonów nie należy, bo przecież pod Boską opiekę zawsze warto się oddać:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne słowa! Matce Bożej można się oddać w opiekę w każdym momencie życia. Ja żartuję czasami, że młody może bedzie księdzem (chociaż wolałabym by założył rodzinę) gdyż oddałam go pod opiekę Matce Bożej w momencie gdy dowiedziałam się o ciąży;)

      Usuń
  4. My nie mieliśmy, od jakiegoś czasu nie wierzę w przesądy. Poza tym w dniu naszego ślubu miałam w bucie banknot, który dał mi tata na szczęście, gdy wychodziliśmy w bloku musiałam się zatrzymać w poprawić, wtedy dojrzał to ksiądz, który udzielał nam ślubu i dał mi niezłą reprymendę, jak Mu powiedziałam, że to na szczęście, to przywołał mi przykazanie "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Ale w związku z tym, że to przyjaciel rodziny, to jakoś razem z tatą wybrnęliśmy z całej sytuacji obronną ręką ;) Jako, ze moi rodzice znali Go jeszcze zanim wstąpił do seminarium, to tata powiedział Mu co On na ten temat myśli i tyle ;) Ale faktem jest, że głupio mi się wtedy zrobiło.
    Wiem, że dużo osób przypina przy wózkach czerwone kokardki i nie neguje tego, ja zwyczajnie w to nie wierzę i dlatego nie przypięłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, masz rację, że chodzi właśnie o pierwsze przykazanie. Wiesz, wiadomo, że nie zawierzam temu symbolowi, traktuję to bardziej na zasadzie dmuchania na zimne. Podobnie jak to, ze noszę na szyi medalik lub krzyżyk nie znaczy, że traktuje te przedmioty jak talizmany, tylko jak zewnętrzny mojej wiary w Chrystusa. Z tasiemką podobnie.

      Usuń
    2. A tasiemka to niby wiara w co?? W kogo?? No wstyd się katolikiem nazywać.

      Usuń
  5. A ja powiem tak. Kokardkę miałam, ale na ślubie kasy zabroniłam rzucać... :P ale z dzieckiem wolę nie ryzykować ;) i też była to "moja Bozia", którą od swojej prababci dostałam na Chrzest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to stary medalik! Lubię takie rzeczy z "duszą", z którymi wiążą się wspomnienia...

      Usuń
    2. A wiesz, kiedy założyłam, jak na "targu" cygan mi do wózka zajrzał :P

      Usuń
  6. Zawsze mnie te wstążeczki zastanawiały, ale nie drążyłam tematu. Nie miałam czegoś takiego, bo w ogóle nie jestem przesądna, chociaż ten medalik na tasiemce to uroczy dodatek przy gondoli. Szkoda, że zamiast tego zababonu nie ma znaczenia, że np. "Bozia" czuwa nad dzieciątkiem, czy coś w podobnym guście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się właśnie łączy, bo wierzy się, że Matka Boska czuwa nad maluchem;)

      Usuń
  7. Też nie wierze w zabobony, ale kokardkę miałam, samą czerwona bez medalika :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie miałam. Nie wierzę w zabobony to raz, ale co innego było decydującym argumentem. Na studiach miałam zajęcia na gastroenterologii dziecięcej, tam była taka gablota z połykami (tym co dzieci połknęły i endoskopowe im wyciągano z brzuszka). Medaliki i szkaplerze stanowiły tam dużą część kolekcji. I agrafki (bo niektórzy tak mocują kokardki). I jakoś odpuścilam sobie kokardkę czy medalik.

    OdpowiedzUsuń
  9. zdaję sobie sprawę, ze maluszki są ciekawe i wszystko ląduje w paszczce. My mieliśmy kokardkę jak młody byl tak mały, ze jescze nie myslał o tym by do niej sięgać. W spacerówce już nie mieliśmy. Być moze te medaliki połknięte pochodziły stąd, ze niektórzy rodzice zakładają maluszkowi na szyję medalik. Mi się to nie podoba, zbyt niebezpieczne.I stawiam to na równi z zakładaniem kolczyków niemowlętom.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak można połączyć medalik święty z zabobonami??? No jak??

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...