czwartek, 5 czerwca 2014

Tęsknię za ogrodem.

Chyba zapeszyłam chwaląc się nockami- dzisiejsza do bardzo udanych nie należała- pierwsza pobudka o 02.30, później mąż wział go do naszego łóżka, i pobudki były o 4.00, 5.30 i jeszcze zasnął i spaliśmy do 6.45. Zastanawiam się, co czasami młodemu przeszkadza zasnąć- ząbki na pewno nie, bo wszystkie już ma. Być może to jest to, że kazdy z nas tak naprawdę budzi się parokrotnie w ciągu nocy i zapada w dalszy sen nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Być może młody nie do końca ma opanowany ten mechanizm samodzielnego zasypiania i potrzebuje do tego by zasnąć obecność kogoś bliskiego, przy kim czuje się bezpiecznie.

Mimo tego , ze złoszczą mnie czasem jego przebudzenia,dałam już na luz. Łapię się na tym, że przytulając go całuję go we włoski, jest cudowny, pachnie cudownie, uwielbiam go.

Do tego muszę się pochwalić- ja anty-kwiatowa zasadziłam na balkonie pelargonie i małego iglaka. 



Kolor kwiatów pelargonii pozostaje jeszcze dla nas zagadką. Uff,to są moje pierwsze balkonowe kwiaty- a planowałam posadzenie ich równe 7 lat temu, kiedy zakupiłam zawieszaną donicę na balkon... Tyle lat czekała w piwnicy, aż przedwczoraj podczas zakupów w lidlu spontanicznie wrzucilam do koszyka 32 litrową torbę z ziemią ogrodową, zaraz też skierowalam swoje kroki do kerfura, gdzie kupiłam dwie duże sadzonki pelargonii... by na tym sie nie skończyło - wygrzebałam w piwnicy ładną ceramiczną doniczkę i zaplanowałam, że zasadzę w niej małe drzewko iglaste, które po lecie dam mojemu tacie, by zasadził przy rodzinnym domu... Kiedyś nie lubiłam grzebać w ziemi, teraz przyznaję, że sprawia mi to przyjemność i uspokaja;) Może kiedyś będziemy mieli swój kawałek ziemi, jak w książce "Tajemniczy ogród"- jednej z moich ukochanych książek dzieciństwa, ukochana i magiczna.


Podczas sadzenia pomagał Młody, na pelargonie spadł już pierwszy letni deszcz, a Ślubnego na balkonie solidnie nastraszył motyl-ćma, który wyglądał jak brązowy,suchy liść, a który wystartował do lotu akurat w momencie, gdy mąż zbliżył twarz w jego kierunku by dokładnie się mu przyjrzeć :D. Zrywałam boki ze śmiechu jak mój mąż -macho gwałtownie podskoczył z obrzydzenia i z całym impetem wleciał na okno balkonowe:D Później jeszcze go nabrałam w pokoju mówiąc, że ów latający stwór siedzi mu na koszulce:D Widok dorosłego faceta pośpiesznie ściągającego  w obrzydzeniu koszulkę - bezcenny:D

A oto efekt na naszym skromnym balkonie;)


Nie mogę się doczekać aż zakwitną;)
Dobrej nocki;)

9 komentarzy:

  1. Co się odwlecze to nie uciecze, jak mówią. Oby Twoje pelargonie pięknie rosły:) Ja mam podobną sytuację, po trzech latach czekanie na nie wiadomo co, wreszcie zamontowaliśmy pergole przy tarasie!

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Ja też anty-kwiatowa, a skalniak przed domem urządzam :)
    Też tak mamy z najmłodszym, że czasami nam przesypia całą, no a czasami niestety nie, i wówczas musimy z nim chodzić przez ponad godzinę, bo leżeć ani siedzieć nie chce :////

    Pozdrawiamy Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas od chyba 5 lat co roku na balkonie kwiaty. Choć w tamtym roku troszkę mi zmarniały, bo je zaniedbałam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sprezentowałam pelargonie teściowej :) My balkonu nie mamy, więc kwiaty stawiam przy drzwiach wejściowych do domu. A ostatnio wpadłam na pomysł żeby kupić wielką donicę i posadziłam w niej różne krzewy i iglaki - kwiaty przekwitną, a takie krzaczki będą cały czas zielone :) Nie wiem czy zwróciłaś uwagę na tę donicę u mnie na zdjęciu, które wstawiłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie raz będziecie spać i nie spać w nocy :) taki wiek. Ja muszę obfotografować swoje "uprawy" - śmieszne są, ale Młoda ma z tego taką radość, jakby była to działka co najmniej 1000 metrowa, a to ledwie 3 skrzynki i jedna donica.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że kochasz ogrody i nawet tak mały skrawek przestrzeni jesteś w stanie zagospodarować :) chwali się to

    OdpowiedzUsuń
  7. Od kiedy wyszłam za mąż i urodzilam dziecko, moich storczyków zazdrości mi nawet moja mama:) a wcześniej wszystko mi usychało z zaniedbań :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Po kroczku do celu- jak zakwitna daj tez zdjecie!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pelargonie są bardzo wdzięczne w i uprawie i na szczęście niezbyt wymagające. Pamiętaj jednak o podlewaniu. Pelargonie podlewamy zawsze obficie, tak aby woda przelała się przez doniczkę. W okresie letnich upałów rośliny wymagają podlewania dwukrotnie w ciągu dnia - rano i wieczorem.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...