wtorek, 8 lipca 2014

Nie lubię lata...ponarzekam.

Nie jest to zbyt popularne, zdaję sobie z tego sprawę. Pisałam o tym tu: <klik> i tutaj  <klik>. Zdecydowanie lato nie jest moim żywiołem. Uwaga, będę narzekać. Upały sprawiają, że mam ochotę zaszyć się w domu, zapuścić szczelnie rolety i zalegnąć na kanapie z książką w ręku, mając blisko schłodzone piwko;) Zarówno jedno jak i drugie jest poza moim zasięgiem;) Może kiedyś.

W upały po prostu źle się czuję. Czuję dyskomfort, nie mogę sobie znaleźć miejsca. Mam napady i uderzenia gorąca jak kobieta po menopauzie. Mam wrażenie, że jestem spocona i nieświeża. Ten stan potęguje się jak wychodzę z domu. W największe upały prysznic biorę trzy razy dziennie, rano, wieczorem i zaraz po pracy.

Teraz jak jest 35 stopni, ciężko mi... w pracy nie mam klimatyzacji, tyłek klei mi się do fotela. Duszno mi, dużo piję, a że wypita woda musi wyjść, to co bardzo często muszę kierować swoje kroki do łazienki.

Do tego dodać robale, komary, pająki, muchy i inny syf, który pakuje się do chaty przez otwarte okna... zostawić na noc otwarte okno- strach, a nie zostawić- tak gorąco, że nie da się spać. Do tego młodemu też jest źle w nocy, budzi się szybciej, ciężej mu zasnąć. Pojechać gdzieś dalej autem- w foteliku bidulek tak się poci, że ma całe mokre włoski. Aż żal. Do tego zgraje małolatów wracających po nocach z imprez i drących gęby pod moimi oknami.

W lecie lubię, jak mogę wyjść lekko ubrana, jest optymalna temperatura- 25 stopni, niebo tak pół na pół chmury-słońce. Kiedy jest przyjemnie ciepło, komfortowo, a nie taki ukrop, że pot leje się po tyłku. Czekam na końcówkę sierpnia, na piękny wrzesień;) Mogę powiedzieć, że z moją teściową mamy tutaj punkt styczny- obie nie przepadamy za upałami i gorącym latem:P

Ok, udaję się na półfinał Mistrzostw Świata - kibicować Brazylii:D 

13 komentarzy:

  1. Wszyscy niestety zdychamy w tym upale :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nienawidzę.. Ale znam osobę która się czuje bardzo dobrze jak jest taki upał a gdy chłodno jest jej źle :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też taką znam - to nasza niania:) Ona uwielbia takie upały!

      Usuń
  3. Ja w lecie lubię też raczej chłodniejsze dni. Takie, żeby można było sobie "połazić" tu i tam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też prawda, a nie że wyjście do sklepu jest jak wyprawa na Blanca;)

      Usuń
  4. Podzielam Twoje zdanie. Taki upał to ja sobie mogę zafundować raz do roku na wakacjach przez tydzień, a tu gdzie żyje na co dzień wolę klimat umiarkowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na wakacjach upał moze byc-ale jak dla mnie to wakacje bez dzieci, gdzie moglabym się połozyc na plazy pod palmą i sączyć zimnego drinka;)

      Usuń
  5. Chyba każdy lubi jak jest 25 stopni, a nie 30. Ale osobiście uwielbiam lato, jestem ciepłolubna. Najlepiej lato nad morze, przygrzewające słoneczko i delikatny wiaterek, niestety mieszkam daleko od morza ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo daleko? Ja żałuję, że mieszkam daleko do Tatr, chociaż może ma to coś, ale nie latem i nie w sezonie;)

      Usuń
  6. czuje się jak bałwanek gdy nadchodzi wiosna :D
    i też narzekam na te upały zdecydowanie dla ciężarnych nie jest to ulubiona pora roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie nie! Ale jeszcze tylko sierpień przeżyć i będzie piękny wrzesień a wraz z nim złota polska jesień;)

      Usuń
  7. Dobrze byś się odnalazła w kraju takim jak Anglia czy Irlandia. Ja lubię gdy w zimie mrozi a w lecie mocno grzeje chociaż i tak narzekam że za gorąco ! W koncu jestem Polką i narzekanie mam we krwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mysle ze niezupełnie wyspy. Bardziej Skandynawia mnie pociąga. Norwegia to kraj idealny dla mnie- góry i morze blisko, cud natury.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...