piątek, 4 lipca 2014

Przedwczoraj. Jeziorko i mężowska kąpiel w deszczu;)

Urlopu ciąg dalszy. Pogoda była taka pół na pół, ale za namową męża pojechaliśmy nad jezioro Borzechowskie. Do Borzechowa^^. Ślicznie tam, a jeziorko pierwsza klasa. Kiedyś odbywaliśmy w nim prawdziwe pływackie rajdy... No ale do rzeczy. Było lekko chłodno- co lubię, no ale jak dojechaliśmy na miejsce zaczął lekko popadywać deszcz.


Nie zraziliśmy się tym zbytnio, wyszliśmy na pomost. Widok na jezioro taki:


 Pustki. Całe jezioro dla nas. Pięknie pachniało lasem, deszczem, ziemią. Klasycznie rzucam tekst, że pachnie jak w Zakopanem...^^.Było tak jak lubię,-spokojnie, bez ludzi, cisza, lekki szum wiatru i orzeźwiająca świeżość w powietrzu.

Mąż wykorzystał jedyne okno pogoda i wskoczył popływać. Było wtedy słonecznie i cieplutko na chwilę:


Chociaż woda (podobno) pioruńsko zimna. Jak mąż zażywał kąpieli już jakiś czas, zerwał się deszcz. Zdążyłam tylko okryć młodego jak najszczelniej kocem i pomknąć schronić się pod dachem. Biec lekko pod górkę z 15 kilogramowym ciężarem - łatwo nie było, mi zabrakło tchu a Miniś zanosił się ze śmiechu. Za chwilę z jeziora wynurzył się mężu i biegł już w pełnym deszczu, ale exmorsowi to chyba nie szkodzi;)


Mamy problem z tym, że młody na takich wypadach nie chce pić. Jedyne picie jakie bardzo często akceptuje na zewnątrz to mleko mamy, zatem w ruch poszedł cycuś, który posłużył za picie i rozgrzewkę w jednym. Mamy z piciem problem, bo jeśli w domu pije chętnie, tak na dworze niezbyt, najczęściej nie chce. Akurat dzisiaj byliśmy nad morzem i nie wypił ani łyczka, za to cyc nigdy nie został wzgardzony;) Zatem biszkopty popito mleczkiem:P

Jak wracaliśmy do domu lało jak z cebra, Mini zasnął w foteliku. W domu odpaliliśmy kombiwar z pizzami hawajskimi, do tego piwko. Jak urlop to urlop. Oddalam się na mecz Brazylia-Kolumbia, zatem miłego wieczorka;)

6 komentarzy:

  1. Fajnie spędzacie czas. Jeziorko urocze..
    Ile jeszcze tam będziecie ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne są takie wypady;) Nawet pogoda nie jest w stanie popsuć humoru;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lilce wystarczy dać za przykład Elizę i wtedy łatwo namówić Ją do picia wody gdziekolwiek. Bo w ogóle to nie jest typem dziecka, które lubi dużo pić, ale Eliza też nie miała takiej potrzeby, kiedy była w wieku Lilki. Za to zmotywowana Elizą, Lila potrafi wypić tyle wody, że zmieniam Jej pieluszkę co 1,5godziny :) I dobrze, bo ostatnie dni bardzo gorące u nas były.
    Pozdrawiam i udanego urlopu.

    OdpowiedzUsuń
  4. jak odpoczynek udany to olewać nawet te gorszą pogodę !

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez lubie takie wypady nad jeziorko, jednak zazwyczaj towarzysze przy tym mezowi w połowach :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...