poniedziałek, 29 września 2014

23 miesiące. Bardzo spóźnione.

Mój synek kończy za niedługo dwa latka. Czas płynie niemożliwie szybko. W sobotę robimy jego drugie urodzinki...

23 miesiące zatem mocno spóźnione, króciutko i ku pamięci...


Dużo się nie zmieniło odnośnie poprzedniego miesiąca, teraz wchodzimy w okres planów. Planujemy odpieluszkowanie i odstawienie całkowite już od piersi o czym jeszcze napiszę. Dwa kroki milowe w wykonaniu naszego Szkraba. Samodzielne zasypianie. Przesypianie całych nocy... rozbudowane reakcje, których wczesniej nie było, np. wylegiwanie się leniwie na podusi rano pod maminą kołderką. Tak uwielbiam patrzeć jak samodzielnie zasypia na boczku i składając rączki. 

Dużo nie mówi,czym nas trochę martwi, mówi niewiele, bardziej po swojemu niż budowanie zdań, jak czytam jak inne dzieci w wieku mojego mówią, to szkoda mi, ze u nas na te cudownosci musze jeszcze  poczekać. Na szczęście rozumie doslownie wszystko co sie mówi i nie tylko do niego, czym nas pozytywnie zadziwia. Wierzę,ze po drugich urodzinach mowa ruszy.

Uczymy go dmuchać świeczki, z marnym skutkiem, rozumie, ze trzeba dmuchać, ale dmucha bardziej noskiem i pociesznie to wyglâda. Podobnie rzecz na się z pokazaniem na paluszkach ile ma lat, raz pokaże, ze dwa, raz trzy, a raz w ogole jakąś wariację:-)

Szaleje za autami. Samolotami itp. Uwielbia. W naszym domu rządzą bohaterowie bajki "cars", za którymi mały przepada. Bardzo lubi układać puzzle i dobrze mu to wychodzi, a ja lubię układać z nim. 

Za kilka dni skończy dwa lata. Tyle bym chciała jeszcze napisać. Że tak się o niego martwię. Że już myślę co będzie za rok-przedszkole itp. Tyle myśli kłębi mi się w głowie...

Cieszę się na październik. A jutro idę zamówić duży tort na urodziny młodego!


18 komentarzy:

  1. czas za szybko leci, widać to zwłaszcza po zdjęciach

    OdpowiedzUsuń
  2. Dmuchanie świeczek jest fantastyczne ;) Nasz szybko chwycił i polubił i po urodzinach się domagał. Wychodziło mu świetnie, ale przy zdmuchiwaniu na torcie tak się wczuł, że chlapacze by się przydały i tak widziałam, że wujek się zastanawiał, jeść czy nie jeść ;)
    Już dwa latka?!?!? Kiedy? Chociaż z drugiej strony u mnie 3,5 i półtora prawie... Czas ucieka.
    Pysznego tortu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj niestety chyba za rok zdmuchnie swieczke:-) ale co sie odeleczeto nie uciecze. Tak to juz 2 lata.., a tez pamietam jakbys dopiero co urodzila Dominika:-)

      Usuń
  3. Słyszałam, że Einstain miał 4 lata jak zaczął mówić, więc wszystko w swoim czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale naukowcy podejrzewają, że miał autyzm, więc coś za coś :D

      Usuń
  4. Megi, absolutnie nie martw się mową! To jest bardzo indywidualna kwestia- jak pierwsze kroczki, pierwsze ząbki itd. Lila gada jak najęta, całymi zdaniami i to jest piękne, ale i Ty tego doczekasz- już niebawem. A wiesz, że właśnie o Was myślałam, że u Was to zaraz dwójka, bo wiem, że Wasz Synek, jest troszkę starszy od Lilci. Dwa latka- pięknie. Skoro we mnie już się budzą te wszystkie wspomnienia, to tylko mogę się domyślać, jak żywe one są w Tobie.
    U nas na topie też auta i samoloty- Lila po prostu uwielbia.
    Samych słodkości życzę Synkowi i Wam.
    Te lęki są i we mnie- zupełnie inne niż przy Elizce, ale tak samo mocno i utrudniające życie :( Z jednej strony tak mnie cieszy dorastanie Lilci, postępy jakie robi, a z drugiej- chciałabym zatrzymać czas- cieszyć się Nią, taką niewinną, dziecinną, słodką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja Lilcia super mowi, tez bym tak chcial, by moj choc polowe tego. Moze przyjdzie tez tak, ze mowa pojdxie lawinowo,oby:-) bo rodzinka sie dziwi, ze mlody malo mowi,ze np ja w jegowieku mowilam zdaniami.

      Usuń
    2. Rodzinką i innymi to się w ogóle nie przejmuj- każde dziecko ma swoje własne tempo- we wszystkim. Może być tak, że teraz nie mówi zbyt wiele, a potem po prostu zacznie mówić całymi zdaniami. Z Elizą było tak w zasadzie- bo owszem mówiła pojedyncze wyrazy, ale jakoś bez szału, a skończyła równo dwa latka- i sama z siebie zaczęła mówić :)
      Pozdrawiamy

      Usuń
  5. Na wszystko przyjdzie czas i tak gratulacje, bo wiele potrafi:-)))
    Czas biegnie nieubłaganie, a chciałoby się czasami, zeby stanął w miejscu, prawda? Wtedy kiedy jest się szczęśliwym, kiedy ma sie świadomość, ze piękniej być nie może... Chciałoby się, zeby dzieci nie rosły tak szybko i zawsze sie do nas tuliły:-)
    Pozdrawiam, uściski dla Synka.
    Udanych przygotowań do urodzin życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci tak szybko rosna... chcialoby sie zatrzymac czas, ale to niemozliewe a tez sam urok w tym, ze ozna patrzec na postepy, wszak wychowujemy dxieci nie dla siebie,lecz by je wypuscic w swiat.

      Usuń
  6. Mową się nie przejmuj - jeszcze nie czas. Logopeda Ci to pisze :) Nasz Szymek ma już ponad 2 latka, a też różnie z tym jego mówieniem. A kiedy odwiedza nas kuzynka męża ze swoją dwulatką, to jesteśmy wręcz onieśmieleni jej gadulstwem. To naprawdę indywidualna sprawa, zwłaszcza u chłopców. Jeszcze zatęsknisz za ciszą ;)
    Trzymam kciuki za udane przyjęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak ucieszyly mnie i pocieszyly Twoje slowa!

      Usuń
  7. To martwimy się obie - moja "gada" podobnie jak Twój synek. Dosłownie kilka słówek. Ja bardziej martwię się dlatego, bo zewsząd słyszę, że: "jeszcze nie mówi?" - a to bardzo mnie wkurza, bo wiem, że przyjdzie na nią pora, a tutaj presja. Poza tym patrząc na Olę uważam, że jest baaardzo żywą osóbką, mądrą, dużo rozumie, czasami łapiemy się za głowę skąd ona coś tam potrafi. Brakuje jej tylko słów, ale odblokuje się i zacznie gadać. Ty też się tego trzymaj. Tak samo z karmieniem, jeszcze do snu podaję i oczywiście komentarze, że już dawno powinnam odstawić.
    A u nas dwa latka w czwartek nie wiem czy pamiętasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam,nasze dzieci rozni jeden dzien:-) mnie tez denerwuje jak ktos pyta i co ,jeeeszcze nie mowi?? Brrrr. Faktycznie jest presja i porownywanie. Mlody mowi kilkanascie slowek,zdan nie buduje,ale jak pisalam licze na to,ze zacznie wkrotce,zreszta przed nami bilns dwulatka,zobaxze co powie pediatra.

      Usuń
    2. Myślę, że na za wiele rzeczy jest ta presja. Zrozumiałam, że dziecko samo musi do czegoś dorosnąć i nie popędzam. Ostatnio Ola sama chwyciła szklankę i zaczęła pić herbatę, a nigdy jej nie stawiałam kubka z obawy o wylanie i ogólnie nie uczyłam jej tak pić.
      Mnie bardziej gryzie nauczenie nocnika niż mowa ;)

      Usuń
  8. jejciu, jak ten czas leci :D To już taki starszak prawie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. oj ten czas jest niemiłosierny dla nas matek. Dużo zdrówka z okazji mini urodzinek :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czas pędzi nie ubłaganie ;) 2 latka to już sporo, ale na pewno teraz przed Wami otworzą się nowe horyzonty ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...