piątek, 10 października 2014

...w pogoni za kasą?

Zawsze miałam wylane na kasę. Oczywiście byla wazna, ale nigdy nie patrzylam na ludzi przez pryzmat tego, co posiadają. Nigdy tak nie dobierałam przyjaciol, ni znajomych, nigdy tak nie wybierałam chłopaka. Kiedy zakochałam sie do szaleństwa, nie zwracałam uwagi na to co posiada obiekt moich westchnień. Ovzywiście zdaję sobie sprawę, ze pieniadze sa wazne, bardzo wazne. Ale nigdy nie były i nie bedą moim bożkiem. Za kasę nie kupi się miłosci, prawdziwego szczęścia, ani rodziny. Pieniądze mogą pomóc utrzymac zdrowie, ale w obliczu ciężkiej choroby tego zycia nie uratują...

Nigdy nie zrozumiem kobiet, które wychodzą za mąż za portfel. Wg mnie małzeństwo to powinna być chemia, miłosc, pożądanie i przyjaźń, a jak sie to ma do zwiazku 60 latka z laską w moim wieku. Nie mogłabym byc w takim zwiazku, nawet gdybym miala plywać w kasie. O czym bym rozmawiała? Czy moglabym isc z takim dziadkiem w góry, spać na karimacie pod gwiazdami, pić piwo z kubków od termosa? Wątpię szczerze.

Nigdy nie wyszłabym za mąż dla kasy. Mam we wzgardzie takich wyrachowanych ludzi,dla których kasa jest bogiem i którzy dla niej zrobią wszystko. Nie lubię gadek w stylu,ten się dorobił, tamten trzepie kasę, ta złapała bogatego gacha i ustawiła się.

Teraz,kiedy mam synka, wiem, ze kasa jest potrzebna. Jasne, ale nie za wszelkâ cenę, nie kosztem rodziny. Chodze do pracy, staram się. Lubię mieć pewnośc, ze wystarczy na rachunki, jedzenie, ubrania i inne potrzeby. Lubię ładnie wyglądać, jezdzic autem, ktorego nie muszę się wstydzić. Ale zawdzięczam to naszej wspolnej pracy.

Mamy trochę marzeń, tyh materialnych. Jednym z nich jest większe mieszkanie. Kiedys takie kupimy i  oczami wyobraźni widze, jak sie do niego przeprowadzamy. Chociaż zostanie sentyment do obecnych, ciaśniejszych czterech ścian, z którymi sie wiąże tyle cudownych, słodkich wspomnień... koty łaszące się do naszych nóg, pakowanie plecaków na wyjazdy w Tatry, malowanie ścian samorobnâ farbą robioną z pomieszania bialej emulsji z pigmentem, kolorem, ktory był jedną wielką niewiadomą a okazał się strzałem w dziesiâtkę. Tu przywiezliśmy naszego synka, gdy się urodził... tyle chwil szczęścia, ktorego sie nie kupi za żadne pieniądze.


10 komentarzy:

  1. Kiedyś, kiedyś byłam gorącą zwolenniczką powiedzenia, że pieniądze szczęścia nie dają. Niestety- wraz z wiekiem i przerabianiem różnych sytuacji materialnych, moje zdanie w tym temacie trochę się jednak zmieniło. Oczywiście- same w sobie może i szczęścia nie dadzą, ale bardzo mu pomagają. I tutaj już mogłabym się rozpisywać, ale mam nadzieję, że rozumiesz, o co mi chodzi.

    Co się zaś tyczy wyjścia za mąż dla kasy. Dla mnie to tak samo niepojęte, jak dla Ciebie, a jednak- daje do myślenia i skłania do refleksji. Nie tylko o tym, dlaczego kobiety to robią. Mnie na przykład zawsze zastanawia fakt, że przecież taki facet głupi w końcu nie jest i też wie, dlaczego 20letnia siksa (za przeproszeniem) umawia się z takim dziadkiem. Czy im to nie przeszkadza? i dochodzę do wniosku, że mężczyźni są chyba po prostu inaczej skonstruowani niż my. Oni mogą zdaje się funkcjonować ze świadomością, że ktoś z nimi sypia, żyje i w ogóle jest, bo mają kasę. Taka transakcja wiązana. Podziwiam natomiast kobiety, które się na to decydują, bo znam osobiście panią, która tka postąpiła (koleżanka z pracy mojej mamy) i wiem, że cena jaką ponosi za życie w tzw. luksusie, jest bardzo wysoka.

    Kochana! Jasne, że ze starym mieszkankiem wiążą się piękne, niezapomniane wspomnienia. Ale one zawsze będą w Was. Pomyśl o nowym mieszkaniu, jak o kolejnym etapie.
    Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIech podsumowaniem będzie tekst z jednego polskiego filmu - "pieniądze to nie wszystko, ale bez pieniędzy to ch....":D

      Coś w tym jest!

      Usuń
  2. Mam podobne zdanie w temacie pieniędzy, jak Ty. Małżeństwa dla kasy są dla mnie co najmniej dziwne. Też bym tak nie potrafiła. Ale żyjemy w kapitalizmie, gdzie króluje kult posiadania, pomnażania majątku... A pieniądze szczęścia nie dają - widać to na przykładzie tych, co nie mogą mieć dzieci, czasem pomimo kosztownego leczenia. Otaczają się coraz to nowymi gadżetami i samochodami, itd., tylko po to, by wypełnić pustkę, której i tak nie da się wypełnić... Dla mnie posiadanie pieniędzy to bezpieczeństwo w życiu, że nie musisz się martwić, jak przeżyć do pierwszego. Ale nas pewnie i to niedługo nie będzie dotyczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ze kasa daje komfort- trzeba opłacić rachunki, zjeść, zrobić sobie przyjemność kupując coś ładnego,ale chodziło mi ze nie moze byc celem sama w sobie, ze zyje się tylko by pomnażac pieniądze. Trafna uwaga - czasami ludzie mają wszstko, a nie mają najcenniejszego - rodziny. I to jest smutne.

      Usuń
  3. Jak się traktuje kasę jak cel, a nie środek to później tak jest. Najlepiej mieć zdrowe podejscie do pieniadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, najlepiej coś pośrodku, wielu ma z tym jednak problem:P Też teraz gdy mam dziecko patrzę bardziej pragmatycznie i jestem moze bardziej wyliczona niz kiedys.

      Usuń
  4. Masz stu procentową rację. Sama postrzegam ten świat tak, że to nie pieniądze są najważniejsze. Nigdy również nie przywiązywałam do nich wagi, raz są a raz ich nie ma. Niestety teraz musimy na nie patrzeć, bo właśnie chcemy kupić wspólne mieszkanie. Inni dostają w spadku, a inni muszą pracować na nie całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj z mieszkaniami- domami to prawda, fajnie mają ci, którzy dostają cos w spadku. inni tego szczescia nie mają i muszą na to sami zarobić, bądź wziąć kredyt, albo i jedno i drugie. Ja niestety należe do tej drugiej grupy, szkoda, ze nie mam szans na żaden piękny spadek, chętnie przygarnęłabym:D

      Usuń
  5. Oczywiście zgadzam się z Tobą. Najwyższych wartości nie kupimy za pieniądze. Spotykając mojego przyszłego męża w ogóle nie zastanawiałam się nad jego statusem materialnym. Mam dość bliską koleżankę, która niestety w ten sposób szuka partnera na życie. Ale tak jak napisałaś, pieniądze są bardzo ważne..gdy ma się dziecko są jeszcze bardziej potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie mam samochodu i się tego nie wstydzę ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...