sobota, 22 listopada 2014

Dentysta jak z horroru:-)

Wczoraj usuwałam szóstkę. Dlaczego- pisalam tu <klik>Pierwszy raz w życiu byłam na nfz, w związku z tym, że wydałam 450 zł za usunięcie ósemki, czekają mnie 2 lub 3 reendo, po 400 zł każdy, do tego most lub implant w miejsce straconej szóstki, bo nie chcę chodzić z luką, zawzięłam sie i pomyslałam, ze 6tke usunę na nfz, bo ten mój dentysta- partacz, prócz tego, ze ma gabinet prywatny przyjmuje też państwowo w wiosce 10 km od miasta w którym mieszkam. Pomyślalam, ze w takim razie pojade do tej wsi, ze zdjęciem rtg i niech usuwa za darmo to co tak spieprzył, też przy okazji chciałam go zapytać co myśli na pdstawie zdjęcia panoramicznego na temat leczonych kanałowo przez siebie zębów. 

Aby zabezpieczyć tyły, jakby mnie nie przyjął, umówiłam sie tez u mnie w miescie na 9.30 do kliniki stomatologicznej, która tez ma kontrakt z nfz, wzięłam urlop w pracy z postanowieniem, że ząb usuwam i koniec.

Rano przed 9.00 dojechałam do tego gabinetu w przychodni na wsi. Mojego ex- dentysty tam jeszcze nie było, tylko asystentka. Jak przekroczyłam próg gabinetu zamarłam. Widziałyscie fim " nic śmiesznego" z C.Pazurą? Była tam taka scena u dentysty...ale do rzeczy. Wyglądało tam,jakby zatrzymał sie czas w roku '84. Tak wyposażone gabinety pamiętam z wczesnej podstawówki w szkole, budziły grozę wszystkich. Stary fotel z okladziną z pcv, odrapana lamperia na ścianach, wiszące na wysięgnikach wiertła pamiętające głeboki prl.

Dodam,ze wieczór przed wypiłam dwa piwka, rankiem mialam dosc cieżką głowę,ale jak zobaczyłam ten gabinet strach i groza mnie obleciały i kac mi minął w sekundę. 

Wycofałam się, zadzwoniłam do tej klliniki, gdzie byłam umówiona z zapytaniem, jak wygląda gabinet, czy też jakby zatrzymał się czas? Moze wszyscy dentyści na nfz pracują na poradzieckim sprzęcie w prlowych gabinetach, nieremontowanych od 20 lat? Dostałam odpowiedz, ze bede mile zaskoczona.

Podjęłam decyzję, ze wracam do miasta. Zatem rura i przed siebie, byłam na styk. Wchodze, a tam wypas, marmur na podlodze, klinika prywatna z prawdziwego zdarzenia. 

Sam zabieg... mam pecha, skończylo sie chirurgicznie, dłutowaniem, trwalo 20 min. Podobnie jak z ósemką... Widząc zdjecie rtg dentystka zapytała,kto mnie tak urządził... ze maja masę pajentów po tym moim ex...

Dzis jest lepiej, tylko ze od wczoraj zjadłam jedynie serek,jogurt i poł kawałka chleba, boję się zjeść cokolwiek... chociaz biore kolejny antybiotyk, nie biore nic przeciwbôlowego, poza dyskomfortem- nie boli.

Na 2015 robię uzupełnienie tego braku, od środy zaczynam z koniecznymi poprawkami...

Dobrze,ze zwiałam z tego wiejskiego gabinetu, bo tamtym sprzętem on by tego zęba nie usunął, strach po prostu, dobrze, że stamtąd zwiałam, aż się kurzyło:-):-)

Warto słuchać intuicji.

4 komentarze:

  1. Ech ten nfz.. wystarczy zobaczyc główną siedzibe nfz, pieniadze sie sypia drzwiami i oknami, a na gabinety jak zwykle nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie jak z horroru, też bym uciekała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mnie zęby bolą jak czytam. Szczęście, że nawiałaś od tego pseudo dentysty. Szkoda, że zdąrzył tyle krzywdy narobić

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra decyzja, sama ostatnio odwiedziłam podobny gabinet rodem z PRL i też szybko się ulotniłam. Teksty faktycznie jak z horroru, ale w tym kraju już raczej nic nie jest w stanie mnie zdziwić ;) przynajmniej pozytywnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...