wtorek, 11 listopada 2014

Troszkę lepiej. Troszkę o świętach.

Dziś był pierwszy dzien, kiedy czułam się w miarę dobre. Pierwszy dzien, kiedy nie odliczałam czasu wieczorem do przyjęcia tabletki przeciwbólowej. Pogodziłam się z myślą, ze w przyszlym tygodniu pożegnam się z dolną szóstką. Nie chcę z tym czekać. Skoro nie nadaje się do niczego, to nie bedę myślaļa, że jest ładna i cała to ją zostawię. Chcę to już mieć za sobą...

Co do dłutowania ósemki... do głowy mi nie przyszłoby, że to może tak bolec.  Nie spodziewałam się też szczękościsku takiego, że tabletki wsuwalam sobie do buzi przez malutką szparkę, bo tylko na tyle byłam w stanie otworzyć usta. Spuchłam okropnie, teraz opuchlizna się cofa, do tego mam siniaka na twarzy jakbym zaliczyła lewy sierpowy. 


Do tego nie byłam na mamy urodzinach, które robiła dziś, ze względu własnie na to wszystko, jak się czuję, ze nie moge nawet nic zjeść. Z tego to się nawet cieszę, bo nie przepadam za kuzynką, która tam była, ma 4 miesięczne dziecko, ktore podrzuci na tydzień do dziadków, a sama z męzem poleci zagranicę do koleżanki. Kosmos. Wg takich matek jak ona takie mamy jak ja są dziwne i przewrażliwione, a ja po prostu lubię być z moim dzieckiem i zostawić to ja go mogę na wieczór, kiedy w kazdej chwili moge wrocić. Szkoda słów.... nie uwazam, ze takie zostawianie dziecka świadczy o wyluzowaniu, raczej wg mnie o jakiejs ozięblosci, niedojrzałości emocjonalnej.  To 4 miesieczny maluszek, a nie wyrośnięty czterolatek. 

Do mamy na urodziny pojedziemy w sb, w pt mam zdjęcie szwów. Czekam na grudzień i na koniec roku. Na święta i na wielką rodzinną wigilię jaką wyprawiamy w tym roku z mężem.
Czuję, ze bedzie pięknie:-)

7 komentarzy:

  1. Będzie na pewno! Mnie też jakoś wyjątkowo wcześnie "dopadł" świąteczny klimat, bo już czekam na nie z niecierpliwością!

    Kurczę, no masakra z tą Twoją ósemką. Współczuję. Chociaż o ósemkach to właśnie słyszałam różne opowieści- najczęściej podobne do Twojej. Dlatego jestem zaskoczona tym, co napisała mi koleżanka- a Ona usuwała dwie na raz.

    Mama mojego chrześniaka ma męża marynarza- Ona odkąd mały skończył 8miesięcy regularnie zostawiała Go, a teraz i Jego siostrę na 2-3tygodnie i leciała albo do męża, albo gdzieś z mężem. I tak jak raczej staram się nie komentować poczynań innych ludzi, tak zawsze mnie to szokowało i nie przestanie szokować. A argumenty, które mi podała, dlaczego Ona tak robi, to sorry, ale zupełnie do mnie nie przemawiają. Jednym słowem- trzeba chyba umieć tak zrobić i tyle. Ja bym nie mogła. I nie twierdzę oczywiście, że wszyscy muszą czuć i robić jak ja- absolutnie nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie świąteczny klimat też powoli dopada - chyba głównie dlatego, że to będą pierwsze święta w naszym własnym domu, z naszą choinką, którą będziemy stroić razem z Kubą:) już się nie mogę doczekać:) śniegu za oknem i radości Kuby jak zobaczy rano pod choinką prezent:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta podaj mi nazwę swojego bloga, bo Twój profil jest niedostępny, a ja nie mogę się do Ciebie dostać :(

      Usuń
  3. Ja mam jedną ósemkę do usunięcia, przynajmniej dentystka tak uważa, ale ona mi wcale nie dokucza, nawet do niej przywykłam.
    Mam nadzieję, że szybko Cię opuszczą te dolegliwości i będzie już tylko lepiej.

    Ja sobie nie wyobrażam wakacji bez dziecka. Co to by były za wakacje, całe bym przepłakał z tęsknoty. Ja nawet na trzy godziny jak wychodzę, to mam wyrzuty sumienia i jakoś mi nieswojo.

    A Święta? Czuję je w tv i w sklepach, ale staram się troszkę je odpędzać. Będzie choinka, będzie troszkę ozdóbek, będą prezenty dla Filipa i będzie oczekiwanie na nowego członka rodziny;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będzie już lepiej Megi, tylko lepiej ;)
    Ja młodej nie zostawiam ani na chwilę jak nie muszę. Nie dlatego, że mam z tym jakiś problem, ale nie lubię tego robić. Po prostu taka jestem. I niech mi mówią, że przesadzam, to jednym mi uchem wpadnie, drugim wypadnie i zrobię i tak po swojemu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też w swoim otoczeniu mam kilka takich "luznych" mam, które nie mają problemu z podrzuceniem dziecka do dziadków i udanie się na romantycznych kilka dni gdzieś z mężem. Hmm. może jestem dziwna, ale na szczęście nie tylko ja ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja teściowa ciągle nas namawia na taki urlop, że niby oni z małym posiedzą a my pojedziemy odpocząć. Jakoś sobie tego nie wyobrażam, jak można wyjechać i zostawić kilku miesięczne dziecko. Ale lepiej nie komentować, sama nie lubię jak ktoś komentuje mnie i to jaką matką jestem, każdy robi jak uważa za słuszne. Zauważyłam, że nie każda kobieta odnajduje się dobrze w roli mamy niemowlęcia, nie które gubią się w tym i dużo lepiej idzie im wychowywanie kilkuletniego dziecka.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...