niedziela, 7 grudnia 2014

Dentofobia...?

Czytam jedno forum o tematyce dentystycznej i widze jak wiele osób boi się dentysty. Dorosłych osób!

Ja też nie lubię dentysty, i trochę się boję... co nie zmienia faktu, że od wielu lat regularnie chodzę, czy mi się chce czy nie. To, ze moj dentysta, który tani nie był okazał się dupkiem, nie wplynęło na moją awersję do reszty dentystów. Teraz jestem na etapie poprawiania po nim, jak myślę o kosztach, jakie muszę ponieść, to nóż się w kieszeni otwiera... ale muszę to zrobić. Moja nowa dentystka jest osobą, której zaufałam, liczę na to, że naprawi to, co tamten uwalił... mam już cały plan poprawek, najgorzej, że czekają mnie trzy reendo. Dała mi radę taką, by na dentystów wybierać takich w przedziale 30-40 l:-) Bo to zupełnie inna szkoła leczenua. Z zębami mam schizę taką, że jak z kimś rozmawiam zaraz spojrzę na zęby. Zęby i ręce to dwie rzeczy, które muszą być bez zarzutu w sensie, że nie oczekuję hollywoodzkiego uśmiechu,ale nie mogłabym łazić z dziurami na wierzchu i nie mam za dobrego zdania o kimś co z dziurami na wierzchu chodzi i nic z tym nie robi. Polska niestety jest w tyle Europy jeśli chodzi o zęby, Polacy zębów nie myją i o nie nie dbają...

Jak czytam na dentoforum, ze jedna dziewczyna pisze, że ma w buzi kilka samych korzeni, bo po zębach zostało wspomnienie, wiele, wiele rozległych ubytków, jedzie na środkach przeciwbólowych, boi sie iść do dentysty, a za niedługo wychodzi za mąż, to mnie szokuje jak znalazła faceta, itp... czy myśli o sobie, o ewentualnej ciąży, kiedy wiadomo, że zęby powinny być wyleczone? I mnóstwo takich ludzi pisze, chciałam znaleźć info o strachu przed dentystą, bo sama się boję, by się podbudować trochę i poczytać jak inni sobie radzą, i zszokowało mnie jaki ludzie potrafią sobie w buzi zapuścić cmentarz. To dla nich osobisty dramat i gryzienie się ze sobą. Ja zawsze jak mam iść to mam cykora, ale i tak ide, chociaż mąż się śmieje, że jak idę, to mam spinę i caly wieczór do kitu:-P ale i tak idę, bo wiem, że muszę, że trzeba i koniec.

Jakby nie patrzeć uśmiech jest naszą wizytówką, nie każdy musi mieć uśmiech jak z reklamy ale ważne by ząbki były  wyleczone, zadbane... taki wzorzec przekażemy naszym dzieciom... to bardzo ważne:-) 

17 komentarzy:

  1. Ja to nie lubię dentysty, nawet fryzjera zbytnio,nawet lekarzy nie lubię jako pacjent... Unikam jak mogę, a jak nie mogę, to idę. Trzeba wiedzieć kiedy można, a kiedy nie... A co do uśmiechu - no cóż - mam zgryz królika Bugsa (po tatusiu) - w dzieciństwie był prostowany. Od iluś lat mówię "Jak będzie kasa i czas wolny to go sobie zrobię", ale zawsze jest coś pilniejszego - ślub, dzieci... Dziś chyba byłoby mi dziwnie z konwencjonalnymi prostymi zębami. No ale dziury i cmentarz to ww grę nie wchodzą.
    Powodzenie w "walce" o zębiska. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thx:-) tez mam leka wade zgryzu, ale nie bede jej poprawiala, taki urok:-) tez nie lubie fryzjera!:-)

      Usuń
  2. Boże same korzenie? Ale z drugiej strony rozumiem. Ludzie są różni i ich fobie też...
    Kiedyś gdzieś przeczytałam, że przez nieleczone zęby choruje cały organizm.
    Zawsze mi to siedziało w głowie i wszystkie zęby mam wyleczone.
    Kilka dni temu miałam leczoną szóstkę na górze. Okazało się, że pod plombą jest próchnica, ząb mi dokuczał. A był robiony kilka lat temu. Na szczęście dało się wyleczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie zeby maja wplyw na caly organizm, na serce, stawy, dlatwgo nie wolno ich bagatelizowac

      Usuń
  3. Ja również się bałam dentysty, dopóki nie trafiłam na takiego, który uleczył mnie z tego podejścia :) czasami nie chodzimy do dentysty ze względu na lenistwo - a co za tym idzie sami sobie robimy krzywdę bo to co do leczenia nas nigdy nie ominie.

    Myślę, że w naszym społeczeństwie dopiero wchodzi to przeświadczenie, że uśmiech to wizytówka. Kiedyś tak nie było. Przede wszystkim to rodzice powinni dawać przykład dzieciom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszak u kobiety to usmiech jest najlepsza biżuterią:-) kiedys mialo sie to gdzies, dentysty sie bano, ze wzledu na brak znieczulenia i dziadowdkie podejscie do pacjents, na szczescie sie to zmienia.

      Usuń
  4. Dentysta to tak na prawdę druga osoba po moich rodzicach, która jest przeze mnie najczęściej odwiedzana ;) Nie tyle, że mam jakieś problemy z zębami tylko dla własnej profilaktyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dentysty się nie boję, ale nie lubię. I nie to, że nie lubię samego leczenia czy grzebania mi w paszczy, ale nie lubię, bo to trwa i trwa, dla mnie za długo. Zawsze wyobrażam sobie, co bym mogła przez ten czas zrobić.
    Przyznam szczerze, że był okres, że zaniedbałam zęby do tego stopnia, że wstydziłam się uśmiechnąć, bo miałam brzydkie przebarwienia, ale po urodzeniu Filipa zawzięłam się w sobie i naprawiłam wszystko. Została mi jeszcze kosmetyka i poprawienie jednego ząbka, ale to już po porodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To juz za niedlugo:-) wszystko jest do zrobienia:-)

      Usuń
  6. może nie tyle dentofobia co bólofobia;)))))

    OdpowiedzUsuń
  7. we wspolczesnych gabinetach nie ma mowy o bolu,znieczulenie jest ogolnie dostepne i wtedy nie czuje się nic:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam, ze tuz po porodzie próbowałam sobie do czegos porównac ten ból porodowy. Pomyslałam wtedy o wyrwaniu naraz wszystkich zebów bez znieczulenia, ale i tak w ostatecznosci ból porodowy u mnie ma nr 1 i z niczym nie idzie go porównac. Zęby to pestka. Tez chodze regularnie :) W sobote bylismy w pizzeri i przede mna w stoliku siedziala dziewczyna, cala ozłocona, łacznie z paznokciami. Wydawała sie taka luksusowa dopóki dopóty nie ujrzałam jej uzębienia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko! Bol porodowy to najgorszy bol na swiecie, nic sie nie da z nim przyrownac:-)

      Usuń
  9. Jejku jak ostatni raz byłam u dentystki to plombowała mi górną ósemkę. Myślałam wtedy, że wywierci mi dziurę w mózgu tak bolało :x. Jednak mimo wszystko nie mam specjalnego lęku przed dentystą. Jak trzeba to chadzam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tydzien temu mialam robiona 8ke, w znieczuleniu ofc, nic nie bolalo, poza portfelem:-)

      Usuń
  10. Ja lubię chodzić do dentysty od jakiegoś roku - bo zmieniłam stomatologa. Ważne jest podejście do pacjenta i technika leczenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przede wszystkim chodzi o to aby zwalczyć ten strach w głowie bo przecież tam się on pojawia i kończy :) Przecież wizyta u dentysty jest dla naszego dobra, dla naszego uśmiechu i piękna :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...