czwartek, 18 grudnia 2014

Nie rozumiem lesbijek.

Nigdy ich nie zrozumiem. Czy jest cos cudowniejszego dla kobiety niż mężczyzna? Tak jak to urządziła natura?

Weźmy taki związek lesbijski. Kto naprawi cieknący kran? Wniesie 6 litrowe baniaki z wodą z auta na 3 pietro, lub opakowanie 20 litrów mleka? Kto skoczy wieczorem do piwnicy/ odetka kibel/ zatankuje i umyje samochód/ sprawdzi w nim stan oleju? Ubije pająka? 

Nie mówiąc o aspektach wizualnych....:-):-) 
Nie mówiąc wreszcie o męskiej sile, cudownej chemii, tym wszystkim co sprawia, ze czujemy się księżniczkami... kto jak nie mężczyzna tak okropnie seksy ściąga z siebie t-shirta ciągnąc go w górę? Tak seksownie wygląda w bokserkach, tak seksownie zawadiacko potrafi się uśmiechać, że ten uśmiech rozkłada na czynniki pierwsze, mąci w głowie, sprawia, że hormony szaleją? Wreszcie to męskie spojrzenie, ktore mówi: szykuj się mała, dziś będziesz moja...:-)

Dodam, ze uwielbiam trzydniowy zarost, czysty testosteron... i koszule i lekko obcisłe t- shirty z rękawkiem do połowy bicepsa. Aaaaaaaaa!

Nie mogłabym być lesbijką, nigdy ich nie zrozumiem:-)

18 komentarzy:

  1. Też nie rozumiem lesbijek. Nie jestem jedną z nich (chociaż podobno kobiety w naturze mają skłonność do związków homoseksualnych, szczególnie w okresie wojen czy tym podobnych, kiedy mężczyzn mało), ale jak to mawia mój dobry kolega (choć ładniej by brzmiało przyjaciel) gej - "nie musimy się rozumieć, ważne żebyśmy się kochali".
    Też uwielbiam bliskość z Mężem (bo innych mężczyzn pod tym kątem nigdy nie poznałam), jego wygląd i "jego sprzęt"... Życie bez tego, byłoby jak niedoprawiona potrawa - niby się zje, ale jakoś nudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo sie tyczy mezczyzn, tez dla mezczyzny jest stworzona kobieta, razem stanowia doskonaly duet. Tez nie poznałam tej bliskiej bliskošci z innym niż mąż, i niech tak pozostanie:-)

      Usuń
  2. A jakoś nie czuję niechęci do kontaktów damsko-damskich, lesbijstwo mi nie przeszkadza. Natomiast gejostwo - jak najbardziej. Tego widoku znieść bym nie mogła i Bogu dziękuję, że nie patrzę na to zbyt często. Ale moja wyobraźnia niestety uruchamia się nawet podczas pisania tego komentarza! Coś okropnego!!

    Ja jestem szczęśliwą posiadaczką męskiego męża :) Na szczęście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoj men ma bardzo męski zawód:-)
      Wszak jednak trzeba byc sprawiedliwym, a nie, ze geje do odstrzalu, a lesbijki do playboya. Ja nie rozumiem tak gejow jak i lesbijek, nie , ze mi to przesxkadza, ale nigdy nie powiem, ze to zaburzenie seksualnosci jest normalne

      Usuń
  3. Hm... Ciężko odnieść mi się do tego posta, bo do końca nie wiem, co jest pisane serio,a co żartem :)
    Generalnie napiszę tak- jestem jak najbardziej heteroseksualna, i kręcą mnie tylko faceci, ale lesbijki/gejów myślę, że rozumiem całkiem nieźle. Podchodzę do tego w taki sposób, że tak jak nas- heteroseksualnych coś kręci w płci przeciwnej, tak Ich- w tej samej. Nie widzę w tym nic złego, gorszącego, czy obrzydliwego.
    I wydaje mi się, że tam, gdzie jest miłość, chemia, uczucie, to takie 6litrowe baniaki nie są żadnym problemem- można kupić zgrzewkę wody po 1,5litra :) Kto potrzebuje aż taki zapas mleka? :) A co do cieknącego kranu- ostatnio czytałam posta którejś z dziewczyn (hetero), która z pomocą instrukcji na yt, sama naprawiła kran :)

    Ps. Madziu pytałaś o szczepienie- my szczepiliśmy Lilę dopiero teraz- jedną dawką.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, mądry komentarz. Zgadzam sie z Tobą. Pozdrawiam, Iza

      Usuń
    2. Chodzilo mi, ze sa rzeczy typowo meskie j kbowiazki typowo kobiece, jak do faceta nalezy odtykanie zatkanego kibla czy wymiana zarowki w samochodzi, tak do kobiety nalezy przyszycie guzika, tsk ten swiat jedt skonstruowany. Role meskie i kobiece, fakt, ze mozna kupic mniej wody cxy mleka, ofc. To bardxiej pisalam z przymruzeniem oka. Chodzilo mi, ze nie ma nic lepszego dla kobiety niz silne, meskie ramie w domu:-)

      Usuń
    3. Madziu, tak też myślałam, dlatego sama sobie nie pozwoliłam na szerszą i bardziej dogłębną analizę problemu :)

      Natomiast jest co, o czym pisze Martyna, a co mnie niesamowicie mierzi, dziwi i oburza. Otóż mój mąż reprezentuje ten sam tok myślenia- każdego geja najlepiej wysłałby na księżyc, no ale lesbijki? Lesbijki już są wg Niego ok... Zupełnie tego "nie czaję". Bo ok- każdy ma prawo mieć swoje zdanie na temat tego czy to jest normalne/nienormalne, czy to choroba, czy moda (z taką opinią spotkałam się dziś, i szczerze mówiąc- zaniemówiłam :)) ale wtedy potępiamy i związki dwóch mężczyzn i dwóch kobiet, czy tak?

      Iza, również pozdrawiam!

      Usuń
  4. Co do drugiego akapity, to w zasadzie zdarza mi się to wszystko robić, jestem paskudnym przypadkiem Zosi samosi i nie lubię czekać na to, że mój mąż coś zrobi. Na szczęście on mnie stopuje, ale czasami złapie najcięższą torbę z zakupami i lecę do domu. To się trochę musiało zmienić w ciąży i wtedy nauczyłam się korzystać bardziej z jego pomocy.
    Generalnie nie rozumiem połowy naszego społeczeństwa w wielu tematach i akurat dobór partnera najmniej mnie dziwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sporo robie sama, ale nie ma opcji bym nosila ciezkie rzeczy, zostawiam zakupy w samochodzie i po pracy przynosi je mąz.

      Usuń
  5. Hej, nie wiem, czy Ty pisałas poważnie, czy zartowałaś...(?) A gdybys sie urodzila "inna"? Nie starasz sie ich zrozumiec? Kazdy ma prawo miec swoje zdanie. Tez wole facetow i to takich"męskich", ale co jesli jakas"ona" urodzi sie taka, ze nie ciagnie jej do facetow i jest to niezalezne od niej??? Co wtedy? Ma udawać? Są rozne sytuacje, niezalezne od nas i wtedy chyba trzeba zrozumiec te drugą osobę czującą i myslącą inaczej. Nie uwazasz? Co innego te wszystkie parady na pokaz i przesciganie sie, ktora opcja lepsza, wartosciowsza, to mi sie nie podoba. Czasem jest wrecz niesmaczne. Jesli jednak czlowiek urodzi sie z inną orientacja, nic na to nie moze poradzic. Mam w rodzinie kuzyna geja. Jest bardzo wartosciowy, mądry, przyjacielski, taki"normalny". Nie wszyscy w rodzinie go akceptuja. Gdzie tolerancja???Szkoda słów! A on taki sie urodzil i juz.
    Pozdrawiam serdecznie, Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisalam powaznie. A tolerancja to temat na oddzielny post. Co do orientacji to sa rozne opinie n temat, niekoniecznie ze czlowiek sie taki rodzi. Fakt, jak ktos taki jest, ale nikomu tego nie narzuca, jest w porzadku itp, to dlaczego go nie lubic:-)

      Usuń
    2. U nas w liceum w klasie, była dziewczyna, która czuła się chłopcem. Dziś jest już po zmianie płci, i z tego co wiem- jest w końcu szczęśliwym człowiekiem. W każdym razie- do czego zmierzam- nasza wychowawczyni zafundowała Jej takie piekło na ziemi (tzn. w szkole), że dla mnie była to wyjątkowa lekcja "Jak nie powinno traktować się ". Pamiętam jak dziś, jak bardzo Jej wtedy współczułam tego nie zrozumienia. Bo chyba o to w tym wszystkim chodzi- to, że ja sobie czegoś nie wyobrażam, to nie znaczy, że to nie ma racji bytu. I wiecie co- osobiście bardzo nie lubię tego słowa :tolerancja". Może źle je odczytuję, ale dla mnie nosi ono jednak znamiona pewnej wyższości: JA toleruję. Zdecydowanie wolę słowo: "akceptacja". Po prostu- akceptuję fakt, że ludzie są różni- różnie kochają, różnie się ubierają, bywają niepełnosprawni itd... Dopóki ktoś nie robi krzywdy mnie i mojej rodzinie, to luz :)

      Usuń
    3. Swięta prawda!!! Ale trzeba umiec akceptowac "innych", niezaleznie od tego, czego ta innosc dotyczy, trzeba rozumiec ludzi, starac sie obiektywnie patrzec na drugiego czlowieka, nie oceniac go "z marszu". Roznie w zyciu przeciez bywa. Opisana sytuacja, wspomniana przez Ciebie "lekcja wychowawcza" uczy pokory.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. No cóż, ja do łóżek innych nie zaglądam, ale prawda jest tylko jedna. Związek kobiety i mężczyzny ma prowadzić do reprodukcji i przetrwania gatunku ludzkiego. Związek kobiety z kobietą, mężczyzny z mężczyzną... no wyginie po prostu :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy ma swoją wizję atrakcyjności więc kobiety jako uznawane za tą piękniejszą część populacji na pewno znajdą miłośniczki również we własnej płci. Sama potrafię obejrzeć się za piękną kobietą na ulicy co zawsze bawiło mego męża, który ogląda się jedynie za czterema kółkami bądź dwoma oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja właśnie jestem lesbijką. Stwierdzenie że nas nie rozumiesz jest co najmniej głupie. My tego nie wybieramy kto nam się podoba, czy w kim się zakochujemy, tak samo jak wy (kobiety heteroseksualne). To tak jakbyś stwierdziła że nie rozumiesz ludzi z kręconymi włosami, ciemniejszą skóra itd.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niewielu już jest facetów, którzy są męscy, zadbani i potrafią to i owo. Ja się nie dziwię, że niektóre kobiety wolą być z inną, która ma męskie cechy :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...