niedziela, 21 czerwca 2015

Do kitu!

Do kitu.
Czy ktoś jeszcze ma do kitu weekend? Albo chociaż jeden dzień do bani? Bo z tego co czytam na większości blogów to cud, miód, orzeszki, słabszych dni brak.

Jestem zmęczona. Cholernie zmęczona. Moze jutro bedzie lepiej, ale póki co tkwię w ciemnej dziurze głębokiej na dwa metry. 

Może jutro bedzie lepiej.


7 komentarzy:

  1. No to ja Cię pocieszę- Marcin całe dwa dni w pracy, od rana do wieczora, dzieci oczywiście dające popalić, w tym nie wiem, która bardziej- tym razem chyba Lilka. I do tego przed chwilą ścięłam się z mamą! Za chwilę mnie chyba właśnie szlag trafi, bo moja cierpliwość się kończy... A Marcina nadal nie ma... Najchętniej wzięłabym psa na spacer i dłuuuuuuugo nie wracała.
    Buziaki, no i trzymaj się. Musi być lepiej. No musi!

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie Mała u dziadków już drugą noc dzisiaj spędza. Postanowiłam co jakiś czas oddać ją, bo przechodzę z mężem podobnie jak Ty takie permanentne zmęczenie. Dziwnie nam tak, bo pusto i cicho, ale trzeba i tak.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie tez cholerne zmęczenie nie tylko ty jedna masz gorsze dni będzie lepiej zobaczysz

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba przeboleć :( u mnie maz za granicą, ja z małym żywiołowym dzieckiem i brzuchem. Trzeba przeboleć.... Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Słabsze dni są i to ostatnio na okrągło, jakbym tak o nich pisałam, to ciągle byłoby tylko o tym. W pracy natłok obowiązków,Franek ząbkuje, budzi się w nocy, a w dzień jest rozdrażniony. Brak mi czasu na porządny prysznic, o chwili spędzonej z mężem nie wspomnę.
    Ale moje marudzenie, raczej nie poprawi Ci humoru.
    Jak to mówi Krzysi Ibisz, musisz wstawać prawą nogą ;D :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za wsparcie dziewczyny! Takie miłe słowa dużo mi dają:*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...