niedziela, 7 czerwca 2015

Problem z jedzeniem. Młody nie chce jeść.

Mamy problem z jedzeniem. Młody nie chce jesc ... zaraz zaraz, chce, ale wybrane przez siebie rzeczy... uwielbia serki waniliowe, jogurty, serek wiejski, kaszki. Biszkopty, ciasto, wafelki bez czekolady. Parówki berlinki. Banany.

Z obiadów zje jedynie makaron z sosem pomidorowym, ktory sama robię, do niedawna jadł z nami, ziemniaki z sosem i mieskiem, marchewki,teraz nie chce... z gotowych dan zje jedynie sloiczek hipp buraczki z ziemniakami i wolowinką... to mogłby jesc codziennie. 

Az wstyd pisać. 


Do dwoch lat lubil probowac nowe rzeczy, nalesniki, pierogi, rozne sosy, gotowane mięsko, kanapki z szynka teraz mam wrazenie, ze jest coraz gorzej. Ostatnio odmowil zjedzenia jablka, ktore do tej pory bardzo lubił. Uwielbia swiezy chlebek, ale tylko suchy... a jeszcze niedawno chetnie jadl z maslem i szynka, jak byl mlodsy to nawet pomidora i ogorka zjadł.

Smuci mnie, bo gotujemy pod niego, a zazwyczaj proba jedzenia konczy sie wrzaskiem i wypluwaniem jedzenia na ubranko, na dywan itp, on nawet nie chce skosztowac, a jak wloze mu lyzeczke do buźki by poczul smak, to trzyma buzie otwara i placze do poki wszystkiego nie wypluje, albo robi dziką awanturę na pół bloku.

Rece opadaja jak juz ktorys raz jem po nim obiad,lub czasem wyrzucam.

Czuje bezsilnosc...

Diete dosc uboga,ale nie az tak mial juz na koncu roku, jak skoncyl 2l to zaczal powoli byc wybredny, ale teraz to juz nie wiemy co robic. Badania krwi robilismy mu w sylwestra i morfologia bardzo dobra.

Waga malego 17,5 kg, wzrost 99 cm. Nie wyglada na niejadka... jest silny, sprawny, cera i skóra bez zarzutu.

Jego jadlospis:
7.45 Bebilon 4 , 250 ml
8.30, biszkopt 2 sxt, lub suchy wafelek lub 2 kawalki chleba swiezego z piekarni niestety bez niczego.
11.00 kaszka 
15.00 obiadek- probuje dawac domowy, a jak nie chce to daje berlinke i sloiczek Hipp wyzej wspomniane buraczki,ziemniaki z wolowinką.
17.00 banan lub duzy deserek ze sloiczka...
19.00 serek waniliowy lub jogurt
20.30 Bebilon 4, 250 ml

Za dnia pije rozrobiony 40 ml Bobofrut ze 110 ml wody, co daje 150 ml prawie-wody, bo slodkie to nie jest, smakuje jak woda z lekkim posmakiem owocow.

Nie wiem co robic z tym jedzeniem. Od wrzesnia idzie do przedszkola, a tu taki problem z jedzeniem. Probowac nie chce nic, czassmi zachecam by powąchał, a nóz mu cos zapachnie, ale nic nie chce. Slodycze to tylko jak pisalam suche ciastka, czy ciasto, zadnej czekolady, cukierkow czy lizakow. Do poltora roku jadl chetnie, probowal chetnie, a po skonczeniu2, 5 l...katastrofa.

Doradzicie coś? Bo ja szczerze mówiąc nie wiem co robić...

30 komentarzy:

  1. Mamy podobny problem zeby namowic naszego 2, 8 latka do zjedzenia czegos co nie jest parowka, suchym chlebem lub jogurtem. Jedynie co moge ci zasugerowac to po porannym mleku daj tylko sniadanko np kaszke lub tylko chlebek ok 9 a na obiadek ok 15 powinien miec wieksza ochote :-) u nas to dziala :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka dluga przerwa? Moj ma drzemke od ok 12.45 do 14.15, wiec obiad je po przebudzeniu, przerwa od 9 do 15 chyba za dluga...

      Usuń
  2. Chyba jest po prostu przyzwyczajony do słoiczków I ich niedoprawionego smaku. A do tej reszty, którą wymieniłaś jest zwyczajnie przyzwyczajony. Poza tym podawanie cały czas papek nie jest dobre Magda. Poza tym ciężko doradzić, dzieci są różne i mają humory.
    Moja ostatnio je ładnie, ale też porcje nieduże. Mimo to jest zdrowa i wygląda dobrze. Pije soki, rozrabiam jej syrop z wodą, mimo to wodą nie gardzi.
    Je śniadanie (ktore kiepsko jej wchodzi). Potem drugie śniadanie, po drzemce je obiad, potem podwieczorek i kolacja. Je wszystko to co my już od dawna. Słoiczki też kiedyś podawałam. Karmienie piersią dwa lata i od tamtej pory żadnego mleka. Czasami robię płatki na mleku, więc tyle mleka dostaje. Jogurty jadła, a teraz nie chce. Oj ja też ze swoją agentką się miałam i mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, ze z sloiczkow zje tylko jeden smak, innych by juz nie ruszyl.do niedawna jeszcze jadl w miare normalnie, z czego sie cieszylismy, a jakies 2 mce temu totalny regres., zaczal odmawiac po kolei tego co wczesniej jadl i lubil..wiem, ze nie jest dobrze dwac papki, wszak banan tez miekki jest... no ale np wafelka napcha sobie do buzi i dobrze radzi sobie z gryzieniem, tu mu nic nie przeszkadza...

      Usuń
    2. Akurat weszłam jak napisałaś komentarz ;)
      Może coś nowego wydarzyło się dwa miesiące temu i dlatego jedzenie poszło w odstawkę.
      Możemy tak gdybać i gdybać :)
      Musicie uzbroić się w cierpliwość. Jest zdrowy i dobrze wygląda, więc chociaż tym nie trzeba się martwić.

      Usuń
    3. Dodam jeszcze, że najlepiej podawać mi jedzenie Małej w domu, gdzie jest spokój, nie ma innych ludzi i nic jej nie rozprasza. Bo jak jesteśmy u rodziny czy na mieście to jest problem, bo wszystko inne ją interesuje. Ale, ale też nie jest tak różowo - muszę ją zagadywać to telefonem albo telewizorem. Tak wiem, że zawaliłam temat karmienia, ale... to moje jedyne dziecko i ... człowiek uczy się na błędach ;)Nie przejmuj się naprawdę tymi uwagami, mam nadzieję, ze i na mnie się nie obraziłaś. Ty znasz swoje dziecko najlepiej i kiedyś problem się rozwiąże.

      Usuń
    4. Moj tez najlepiej jadl w domu, ale u dzisdkow jsk byl dobry obiad to te sie potrafil skusic.... nie, nie obrazilam sie, nie mm o co:-)

      Nsjbardziej mnie denerwuja przechwalki w stylu : " phi, moje dziecko od poltora roku je to co my" i patrzenie na mnie, jakbym zawaliła sprawe, albo teksty, ze nie dawalam mu normalnego jedzenia, dlatego tera nie chce jesc. A maly wczeniej jadl, mam wrazenue, ze im starszy tym bardxiej wybredny

      Usuń
    5. Madziu, z tym, że dzieci które jadły słoiczki potem nie chcą jeść normalnego, domowego jedzenia to zdania są podzielone. Eliza owszem- jadła słoiczku, długo i to tylko jeden konkretny (zgroza!!!) i potem z domowym jedzeniem rzeczywiście była MASAKRA. A Lilka? Też słoiczki długo, a je pięknie domowe jedzonko, więc nie ma reguły. Naprawdę, nie wyrzucaj nic sobie, bo ludzie to chyba momentami cieszą się, że mogą komuś dowalić, a już te argumenty o słoiczkach to mnie dobijają. Kiedyś funkcjonowała taka teoria, że dzieci karmione długo piersią też nie chcą potem jeść :) Lila do dziś jest na piersi :)

      Usuń
    6. Wiem, że to męczące, ale trzeba przetrzymać. Postaraj się może znaleźć sposób jak Młodego nakarmić, zagadaj czymś. U mnie w ostateczności działa mój... portfel (paragony, karty, monety) ;)
      A jak radzi sobie z Nim niania? Chyba, że już się synkiem nie zajmuje.
      Ola też miała różne fazy z jedzeniem, najbardziej wtedy jak ząbkowała. W tym momencie je całkiem fajnie. Mimo to nie jest dzieckiem, które upomni się o jedzenie.
      A jak z nocnikiem?

      Usuń
    7. Z nocnikiem ok, i na nakladke i siusiu po męsku zrobic potrafi, kupy tez ok, zalapal w zasadzie od razu, za to z jedzeniem gorzej, cos za cos:-):-)

      Usuń
  3. A może to tylko jakiś kryzys... Poza tym jest upal dużo ludu w tym dzieci po prostu nie ma apetytu bardziej się chce pić niż jeść może rak być

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzije, ze z tego wyrosnie, bo cierpliwosc mam na wykonczeniu...

      Usuń
  4. Kurczę, Madziu... Miałam w domu jednego niejadka, takiego prawdziwego, i wiem, naprawdę wiem jaki to ból. Tylko, uwierz mi, Elizy menu było jeszcze bardziej ubogie. Ciężko jednak mi coś doradzić, bo sama miałam dość dobrych rad, które i tak nam nie pomagały, a powodowały u mnie większą frustrację.
    Nie wiem... może musisz uzbroić się w cierpliwość? Elizie w końcu przeszło, ale... Do dziś jest bardzo wybredna, wielu dań nawet nie spróbuje. Jednak- jest zdrowa, pełna energii, choruje umiarkowanie...
    Trzymaj się, Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jedyne co mi przychodzi do głowy- to czy Mały nie je za często. Może On tak naprawdę nie ma czasu, żeby porządnie zgłodnieć? Dziecko w wieku naszych Skarbów może mieć już 3godzinne przerwy między posiłkami, a On ma tylko jedną taką dłuższą z tego co widzę. Lila je śniadanie, potem przed drzemką zupę, po drzemce obiad, i dopiero kolacje. Odpukać- poza okresem chorób, apetyt naprawdę Jej dopisuje i je całkiem sporo. U nas czasem zdarzy się jakiś serek między obiadem a kolacją, albo domowe ciasto- jeśli akurat jest.

      Usuń
    2. Moze faktycznie wcale tak malo nie je, nie wyglada a zabiedzonego, konkretny chlopak. A wydziwia z jedzeniem jak nie wiem co, widze, ze rozumiesz- mialas podobnie z Elizą, a zlote rady rodziny w stylu: ze ja czy brat w w wieku 2 l jedlismy wszystko i " normalnie" tylko doluja, to samo tesciowa, tez nic konkretnego nie doradzi a sie wypowjada, sama takiego problrmu nie zna bo jej dzieci " jadly normalnie" nie to co moj. Czasem jest mi normalnie przykro, i zastanawiam sie gdzie popelnilismyy błąd.

      A ta przerwa to wtedy gdy śpi, wlasnie przed obiadkiem.

      Usuń
    3. Madziu! Ale to nie zawsze jest kwestia jakiś błędów. Owszem- czasami je popełniamy, ale najczęściej bo chcemy dobrze. Ja na przykład dziś żałuję, że pozwalałam Elizie na jedzenie w kółko tego samego, tylko, że z drugiej strony, kiedy próbowałam (a czasami niestety i zmuszałam) dać Jej coś nowego to tak ryczała, że aż wymiotowała- więc już wolałam, żeby zjadła to, co lubi niż wymiotowała wszystko- tym bardziej, że Ona wyglądała jak chodząca anoreksja.
      Wiem, że łatwo się mówi- ale radami i uwagami rodziny się nie przejmuj. Fakt- nasze pokolenie chyba naprawdę jadło wszystko i to się tyczy wszystkich dzieci, ale nie wiem- pod tym względem to były inne czasy. Teraz naprawdę dużo dzieci ma problemy z jedzeniem- dzieci lekarzy również, bo sam pediatra, który przyjeżdżał do Elizy mi opowiadał. Także głowa do góry- Synek jest zdrowy, ma swoje smaki, nie choruje- tego się trzymaj :*

      Usuń
  5. U nas Antek jadał za dwóch ale przez te upały stracił apetyt.. Je wybrane produkty.. Kaszkę 2 razy dziennie, jakiś owoc i niestety czasem podam mu drożdzówkę ze sklepu, bądź sama ją upiekę, by coś zjadł.. dziś jest chłodniej, ugotowałam mu zupkę z młodych warzyw, liczę, że zje i nadrobi porcję witamin ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej sie narobić i na darmo... jak bym chcisla by moj zacząl jesc z nami, bo juz mial taki ffajny etap, ze jadl, ale mu przeszlo, niestety.

      Usuń
  6. Długo karmiłaś go jedzeniem ze słoiczków? bo ostatnio własnie wśród dzieci znajomych zauważyałm cos podobnego, raptem stały się niejadkami. Jesli mają juz cos zjeść to jest to jedzenie ze słoiczka. Ale z drugiej strony, moze nie ma się czym martwić, tez przez to przechodzilismy, a teraz mała je wszystko mimo, ze spodenki z niej spadają. Świetnie, że wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dosc dlugo, ale po ukonczeniu pewnego wieku zaczelsm dawac inne domowe jedzonko. Najgorzej, ze moj ze sloika zje tylko jedno danie, jest juz za duzy na sloiczki, tym barxziej frustruje mnie i nartwi fakt,ze nie chce jesc innych rzecxy...

      Usuń
  7. U nas jest identycznie. Jak je, to tylko to co zna, niczego nowego nie chce wziąć do ust. Czasem bywa i tak, że to co do tej pory lubił, też ląduje w śmieciach. Chuderlak z niego straszny, ale wygląda zdrowo, dużo się rusza, jest energiczny, lekarze uspokajają, a mi jednak jakoś nie tak, że nie mogę się wykazać rozpieszczaniem kulinarnym syna. Czasem nie je nic, bo tak się zaprze, czasem tak, jak u Ciebie, próba nakarmienia kończy się rykiem. Nie wiem, co robić więc staram się słuchać rad i troszkę wyluzować choć nie jest to łatwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rozumiesz o czym piszę... moj tez nic nowego nie cbce sprobowac, nawet loda nie chce:-) nic nowego nie chce, dzis np robilam dla siebie mieszanke mrozona z brokulow, kalafiora i narchewki z ziemniakami z maslem, ladnie do wygladalo, a sprobowac nie chcial nic:-/
      A uparty taki, ze jak chce mu cos da go zaraz ryk lub ucieka. A czasem jedt naprawdd dobry objad lub moja mama ugotuje, a on nic nie chce. Az szkoda..

      Usuń
  8. Seba mial jakies 3 msce temu taki problem-tylko ulubionych kilka smakow tolerowal...a najchetniej to same slodycze. Jakos mu samo przeszlo. Ja przeczekiwalam,jak nie chcial to nie.zostawialam tez.np jablko w zasiegu raczek i zwykle znikalo niepostrzezenie;) U was nie jest tak najgorzej,moze monotonnie,ale jednak zjada. W przedszkolu od razu zglos problem i potem dopytuj. Czesto bywa,ze rodzice zglaszaja,ze dziecko w domu nie znosi np.pomidorowki,a w przedszkolu prosi o dokladke;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja działam bardzo restrykcyjne. Nie chce jeść obiadu, chowam do wieczora. Po kilku godzinach jak porządnie zgłodnieje, błaga mnie prawie na kolanach i sam ciągnie do lodówki. Wszystko jednak zależy od dziecka, na moim pulpicie to działa, na innych nie i mogą nic nie jeść cały dzień. Wtedy pozostaje to przeboleć... tak jak z nocnymi pobudkami. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. U naszej Młodej jedzenie to droga przez mękę... Ale żyje, zdrowa jest i wesoła.
    Cieszę się, że wróciłaś! Ściskam Ciebie i kciuki za Was, przesyłam dużo dobrych myśli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje:-* widze,ze wiele mam ma problemy z niejadkami:-)

      Usuń
  11. My mamy takiego niejadka, że już chyba gorszego nie ma, ale znalazłam na niego sposób. Parę dni temu pisałam post o tym, więc zapraszam do mnie, może przydadzą się porady. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas wszystko zależy od dnia, jednego Franek je pięknie innego tylko to na co ma ochotę. Ale my dalej na cycu i nie potrafimy się odstawić bo MM nie chce żadnego.
    Jedzenie maluchów zawsze jest problematyczne dla rodziców. Mam nadzieję, że Młody szybko wróci do normalnego jedzenia. Nie wiem jak CI pomóc, mogę tylko powiedzieć, że to niestety często spotykany problem z dziećmi.
    I nie przejmuj się głupimy komentarzami, żadna w tym Twoja wina.

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas to samo. Ziemniaków nie tknie, chleb tylko suchy. Nie mam jednak problemu by zjadł owoce lub warzywa, chętnie je zupy. Słodyczy nie dostaje wcale.
    Ponieważ wyniki badań są dobre nie przejmuję się tym, że nie chce zjeść np. śniadania. Mówię, że kolejny będzie dopiero obiad. Nic synkowi nie będzie jeśli go przegłodzisz. To na prawdę działa bo mój sam przychodzi powiedzieć, że jest głodny i mam mu coś dać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...