czwartek, 23 lipca 2015

W domu, na zwolnieniu.

Od ponad dwóch miesięcy jestem na zwolnieniu lekarskim, w domu, z synkiem. Dni mijają podobnie do siebie. Początkowo ciężko mi bylo się przestawić, ale w pracy przeszkoliłam przez ponad miesiąc nową osobę na moje zastępstwo, zatem nie miałam juz nic do roboty, a tez zgodnie z prawem pracy nie powinnam pracować więcej niz 4 h dziennie przy komputerze.

A więc jestem w domu. Korzystam z odpoczynku na ile mogę przy bardzo absorbującym prawie trzylatku. Najtrudniejszy był okres, gdy okazało sie, ze mam skróconą szyjkę macicy i dostałam zalecenia by jak najwięcej leżeć, i odpoczywać. Czasu jednak nie marnowalam i starałam sie jak mogę stymulować rozwój intelektualny synka, szczególnie mowę, i rezultaty są tak dobre, że rodzina jest w szoku jak mały mówi i powtarza, sama jestem:-)


Tez te ponad 2 mce to odpoczynek od opiekunki małego, ktora im dłużej z nami była tym bardziej mnie wkurzała, do ukończenia przez synka 2lat bylo w porządku, ale im dalej tym gorzej, chociaz powierzchownie wszystko wydawalo się ok. Jednak zaczął narastać miedzy nią a mną cichy konflikt charakterów, rzecz, ktorej nie mogłam przeskoczyć. Ale o tym jeszcze będę pisać.

Pomaga mi mama i teściowa. Mogę na nie liczyc. Raz w tygodniu przychodzi moja mama- ugotuje mi obiadków na 2- 3 dni, zabierze synka na spacer. Teściowa zawsze jest w piątki, jest bardzo sprawna fizycznie, zabierze małego na 2-3 godziny na plac zabaw i spacer, wyprasuje mi rzeczy, zatem odkad jestem na zwolnieniu nie musze prasować:-) cieszę się, ze mam taką rodzinę:-)

Poza tym dni mijają, brzuch rośnie, powoli kompletuję wyprawkę, rozmyślam jak to będzie...:-) w przyszlym tygodniu mężuś bedzie miał urlop, to kupimy brakujące rzeczy. Zaczynam zdawać sobie sprawę, ze coraz mniej czasu zostało,a przecież też nie chcę zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę.


9 komentarzy:

  1. Zapytaj sie tesciowej czy by mojego prasowania nie chciala;)posprzatam jej za ta cale mieszkanie;) jak to dobrze miec taka pomoc,nie zawsze mozna liczyc na wsparcie rodziny chociaz ja nie narzekam babcia zostaje z corka od pon.-pt. jak jestem w pracy wiec takze jestem okropnie wdzieczna za ta pomoc

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapytaj sie tesciowej czy by mojego prasowania nie chciala;)posprzatam jej za ta cale mieszkanie;) jak to dobrze miec taka pomoc,nie zawsze mozna liczyc na wsparcie rodziny chociaz ja nie narzekam babcia zostaje z corka od pon.-pt. jak jestem w pracy wiec takze jestem okropnie wdzieczna za ta pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia to najlepsza opiekunka dla dziecka, zatem pomoc masz wspaniała:-) co do prasowania, to ja lubie prasowac,ale to wymusza pozycję stojącâ, a ja powinnam jak najwięcej leżeć. Kazda pomoc jest na wage zlota, tez tego nie zapomne i kiedys moze ja sie odwdzięczę:-)

      Usuń
  3. Na zapas nie odpoczniesz, ale korzystaj :)
    Wiesz ciekawa jestem opiekunki.
    Dobrze zajmowała się synkiem? Chociaż nie sprawdzisz, bo byłaś w pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Globalnie dobrze, do małego dziecka jest idealna, ale do 2l + ,to juz wg mnie nie. Nie stymulowała małego, nie robila nic poza swoje ramy, zadnej inicjatywy,niewiele nowości. Synuś ja lubil, dobrze reagował, cieszyl sie jak przychodzila, ale dziecko w tym wieku potrzebuje czegoś więcej.

      Usuń
  4. A widzisz, tak myślałam.
    Zajrzyj na pocztę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że masz taką pomoc. Moja mama we mnie orze i zawsze powtarza, że też była na obrotach w drugiej ciąży. Jak męża nie było to synkiem zajmował się dziadek, czyli mój tata. Podobało mi się, że mały był cały czas na dworze bo tata nie lubi siedzieć w domu, ale nie podobało mi się, że czasem mu puszczał brzydkie bajki i karmił do południa słodyczami :( Nie ma to jak mama jednak....

    OdpowiedzUsuń
  6. to który to już tydzie....wydawalo mi że że dopiero co potwierdzenie. a tak wgl to gratki bo nie wiem czy zdażyłam pogratulowac w tamtym komentarxu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że masz taką pomoc. Zazdroszczę!!! Ja w jednej i drugiej ciąży byłam sama. Zwłaszcza z Zosią było ciężko...
    Odpoczywaj i korzystaj z pomocy, bo potem już nie we wszystkim będą Cię mogły mamusie wyręczyć;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...