piątek, 21 sierpnia 2015

I znowu przytyję w ciąży 26 kg... Czyli bardzo duży przyrost wagi w ciąży.

Poród coraz blizej, waga rośnie lawinowo...

W pierwszej ciązy przytyłam 26 kg. Startowałam z wagi 64-65 kg na 177 cm wzrostu, zakonczylam z wagą 91 kg. Po porodzie zeszło mi od razu 10 kg. Resztę zgubiłam dosyc szybko i plynnie, mimo ogromnego przyrostu wagi nie mialam ani jednego rozstępu.

Zostało mi jednak 5 kg, ktorych nie zrzucilam i w tą ciąze weszlam z wagą 70 kg.



Miałam plan,by nie dopuścic do takiego wzrostu wagi jak w pierwszej ciąży, ale plany planami, a na liczniku juz 24 kg więcej, a do terminu niecale 3 tygodnie. Nie mogę powiedziec,ze ta waga wziela sie z kosmosu:-) trudny pierwszy trymestr i zmartwienia spowodowały, ze zajadałam zarówno stres, jak i potworne mdłości. Szczerze to w pierwszym trymestrze jadłam co chciałam i waga zaczęła isc w góre bardzo szybko. W drugim ponownie, teraz tez i analizując przyrost z pierwszej ciązy i z tej to idą bardzo podobnie. Moja mama w obu tez przytyla po 25 kg, i zawsze mnie to zastanawialo, jak to mozliwe.

Jak widac, możliwe.

Co teraz... bedzie pora sie z tym stanem zmierzyc, dam sobie czas. Wiem, ze nie moge schudnąc gwałtownie, tylko stopniowo,dzieki temu skóra bedzie miala czas by się wstąpić. Tak bylo po pierwszej ciązy, ktora nie wyrządziła mi szkód. Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie.

Od nowego roku zacznę na poważnie, w tym jeszcze na spokojnie. Są ważniejsze rzeczy niz idealna sylwetka,chociaz to było dla mnie zawsze bardzo istotne. I poza ciazami nie mialam wiekszych problemów z wagą, potrafiłam się nawet dość ekstremalnie odchudzic i wazyc 59 kg na wzrost 177, a częśc osob z rodziny i otoczenia posądzala mnie o anoreksję, z która nigdy nie mialam klopotow, chociaż przyznaję, ze w tym okresie bardzo uważałam na to co jem i jadłam mega zdrowo, potrafiłam codziennie robić świeże soki dla siebie z marchwii i buraków, wpadłam w szaleństwo lewatyw i oczyszczania organizmu, a Tombak był moim mistrzem ( jest nim do teraz jesli chodzi o odżywianie, bo dzięki temu co zmieniłam w swoich nawykach odżywiania schdłam 10 kg w 6mcy bez uporczywego głodu i udalo mi się wage utrzymac). Przez prawie 2 lata nie jadłam mięsa (poza rybami) i cieszyłam sie doskonalym zdrowiem i kondycją. Dlugo by pisać.

Wiem,ze to moja droga, bo kto raz wdepnął w sidła prawie-wegetarianizmu, a sciśle ichtiwegetarianizmu, to zostaje to w człowieku...:-)

Z wagą 94 kg czuję się mega ciężka.
Jak wstaję z łózka mąż żartuje: " uwaga! Wstaje godzilla!"
Możecie nie wierzyć, ale nie wyglądam na tyle kilogramów,moze przez to,ze mam 177cm wzrostu.

Nie mam pojęcia,jak na codzień mogą funkcjonować ludzie z taką wagą.

Od grudnia biorę się za to i wierzę, ze jeszcze uda mi się wejść w te wszystkie ubrania jakie czekają na mnie w szafie. Wiem, ze mogę, potrafię, dam radę.

19 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki :)
    To prawda kto raz spróbował być wegetarianinem później ciężko jest wrzucić do mięsa :/
    W pierwszej ciąży z 56 kg wskoczylam w 73kg przy wzroście 165cm. W drugiej przyszło mi mniej 64kg i narazie się nie waże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko u lekarza i... czasem juz mi wstyd....

      Usuń
  2. To fakt- wysokie kobiety mają szczęście- u Nich zwyczajnie tych kilogramów nie widać. Wyobraź sobie teraz mnie z plus 26 przy 160cm :) Byłabym toczącą się kulką :)

    Nie wiem od czego zależy to tycie w ciąży. Ja też jadłam dużo, niczego sobie nie odmawiałam, jak miałam ochotę to jadłam w nocy, i ani w jednej, ani w drugiej ciąży nie przekroczyłam 14kg.

    Na pewno to wszystko zrzucisz. Będę trzymała kciuki, ale masz rację- na początku to nie jest przecież ważniejsze niż Dziecko. Grudzień to chyba kiepski miesiąc- święta i tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taki los:-) grudxien,hm... z reguly staram sie nie objadac w swieta,ogolniesie nie objadam, a tyje w ciazy okropnie. Moze tez byc winien progesteron,ktory biore odppczatku,teraz jestem w fazie odstawiania,moze gdyby niete leki,to mialabym 20 kg a nie 26 +. Ale co tam,byle wszystko sie dobrze skonczylo,ja sobie schudne, chociazlatwo nie bedzie..:-)

      Usuń
    2. No i to jest właśnie takie niesprawiedliwe- przytyć łatwo, zgubić gorzej :(

      Usuń
  3. Ja przytyłam 23 kg ale po porodzie dość szybko waga spadła z powrotem na 53 :) i u Ciebie też z pewnością szybko kg zmaleją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje!:-) innej opcji nie biorepod uwage, dla samegozdrowia musze schudnąc.

      Usuń
  4. Kochana mimo wszystko te wzrastające kg bardzo cieszą...to każdy kilogram szczęścia! Ja przytyłam 20kg. ale przy wzroście 158 (w dowodzie) 20 kg robi ogromną różnicę. Zleci.... przy dwójce dzieci, diecie przy karmieniu kg zaczną pięknie spadać... byleby tylko nie zajadać stresu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sporo jak na Twoj wzrost. A widzialam u Ciebie na blogu,ze doszlas do ladu z waga:-) mozna :-)

      Usuń
  5. Ja też myślę, że przy dwójce maludów schudniesz w mig :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daje sobie rok. Wierze,ze karmienie piersia tez mi w tym pomoze:-)

      Usuń
  6. Ja w obu ciazach 17, 5 kg ( 38 tydz ciazy I 35). Gdybyn dobrnela do konca to bym z 20 miala.
    Pociesze Ciebie, ze u mnie po 3 miesiacach zostalo tylko kilka nadprogramowych.
    Nie martw sie waga - zmniejszy sie predzej czy pozniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda,bo nie wyobrazam sobie taka zostac! Brr:-)

      Usuń
  7. A ja z kolei w ciąży baaardzo schudłam... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kwestia tego jak się podchodzi do bycia w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja przytylam w ciazy 22 a moze i wiecej:) przy wzroscie 166, po roku zrzucialam 18 kg, teraz zostal mi moze jeszcze jeden kilogram do zrzucenia ale nim sie nie przejmuje:) postanowienie na nastepna ciaze nie przytyc tyle a jak przytuje to znow bede chciala jakos zrzucic:) Pozdrawiam. Latwiej schudnac jesli wiesz ze etap rodzenia juz masz , a jak ja mam w planach drugiego malucha to te odchudzanie roznie roznie bywalo:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem w 38 tc. i do tej pory przytyłam 18kg (wg moich porannych pomiarów, bo według położnych ważących mnie po dwóch posiłkach, w pełnym ubraniu i kozakach przytyłam już chyba 25kg...). Jak pewnego dnia spojrzałam w lustro to złapałam tygodniową depresję polegającą na codziennym ryczeniu w poduszkę. Jak mój P. mówił, że mnie kocha, chciał przytulić, albo nie daj Boże rozebrać, to łzy ciekły mi strumieniami po policzkach, bo jak to możliwe żebym podobała się normalnemu facetowi? Ja? Takie monstrum? Przy wzroście 168cm przed pierwszą ciążą (poronioną w 6 tc.) schudłam do 57kg i ponoć wyglądałam jak anurektyczka. Moja normalna waga wahała się zazwyczaj między 61 a 63kg. Teraz licznik pokazuje 78kg... Niestety nie miałam takiego szczęścia i mimo stosowania przeróżnych kremów pojawiły się rozstępy na udach, biodrach i kilka na brzuszku. Chociaż mam do nich tendencję, więc w sumie myślałam, że będzie gorzej. Ale najtrudniejszy do przełknięcia jest cellulit! Na udach, pośladkach, a nawet w górnej części łydek i na ramionach (tego wcześniej nie miałam).
    Skąd się wzięły kg? Można poczytać u mnie na blogu - stres związany z zagrożoną ciąża, zero ruchu, nałogowe spanie i oczywiście jedzenie :P Bo apetyt to ja mam, a i słodyczy sobie nie umiem odmówić! Teraz jem dużo mniej, a waga ciągle rośnie. Ale to już końcówka! Już nie mogę się doczekać jak zacznę znowu ćwiczyć żeby schudnąć :)
    A jak zazwyczaj słucham znajomych, czy czytam na blogach, to kobiety tyją 11kg. Jak mają na liczniku 16kg więcej to twierdzą, że to już mega dużo. I co ja mam sobie w takiej sytuacji pomyśleć? Nic, tylko się załamać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj,nie przejmuj się ta waga. Teraz i tak już koncoweczka ;-) schudniesz po porodzie,a jak będziesz karmiła piersią to w ogóle będzie łatwiej. Jaa przytylam w tej ciazy24kg. Na końcu bylo 94kg!!! Teraz jestem 4m-ce po i Mam 78kg,tyle.co.Ty w 38Tc;-) ale cel to 64,więc dużo przede mną.

      A i wiedz,że faceci inaczej na nas patrzą,uwierz,ze na pewno się swojemu podobasz,taka pełna i kobieca;-)
      Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie!

      Usuń
  11. Wiem, że wpis już jakiś czas temu był, ale tak sobie buszowałam po Twoim blogu... ja od kiedy byłam nastolatką to jakoś bardzo lubiłam Tombaka, zresztą nadal mam do niego sentyment :)
    Ja w ciąży bliźniaczej przytyłam tylko 11 kg, ale rozstępów oooogrom. Także jak widać u każdego inaczej. Także trochę zazdroszczę tego braku rozstępów hehe. Ale nie narzekam :)
    Przy moich 165 cm to wagę 91 kg raczej było widać, ale w sumie to nie było najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...