wtorek, 29 września 2015

Po lekarzu.

Z karmieniem powoli wychodzę na prostą, chociaż jeszcze nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca:-) maść Purelan chyba czyni cuda:-) brodawki nadal dokuczają,ale nie tak okrutnie jak wcześniej i pojawiło się swiatełko w tunelu. Jutro miną 4 tygodnie odkąd moja niunia jest na świecie:-)


Wczoraj przyjechała moja mama i poszłysmy z dziećmi do lekarza. Zabrałam tez malutką, bo wg mnie miala katar, w nocy jej furczało w nosku i chrumkała. Bałam sie bardzo, czy to nie poczâtek infekcji zlapanej od starszaka,a jak jeszcze wyciągnęlam jej fridą zielone gile, to juz w ogole mialam stresa.

sobota, 26 września 2015

Trochę problemów na starcie.

Co u nas?

Dni mijaja podobne do siebie. Jest ciężko. Wiedziałam,ze decydując sie na dzieci z mała róznicą wieku łatwo nie będzie, wiec wielką niespodziankă to dla mnie nie jest. Mimo to troche z rozrzewieniem wspominam jaki był spokój przy jednym maluchu.

poniedziałek, 21 września 2015

Jak synuś radzi sobie w przedszkolu.

Pierwszy dzien przedszkola wypadł akurat w dzien,kiedy mialam sie zgłosić do szpitala. Mąż rano przed 8.00 zaprowadził synka, a ja czekałam przygotowana do wyjścia. Kiedy wychodzili przytuliłam synka,a mlody objął mnie łapkami powiedział, ze " tocha mamę" łzy stanęły mi w oczach.

Dzielny braciszek pcha wózek:-)

czwartek, 17 września 2015

Moj drugi poród i drugie cesarskie cięcie.

31 sierpnia mialam wizyte u dr, ktory podczas badania usg stwierdzil mała ilośc wod plodowych i dał skierowanie do szpitala. Ocenił tez, ze w tym przypadku ciecie cesarskie moze byc wykonane o kilka dni wcześniej,niz zaplanowano.

To był 39 tc.

1 września stawiłam sie na patologii ciąży. Po badaniach ordynator stwierdził, ze cięcie zrobią mi na drugi dzień:-) ucieszyłam sie, ale jednocześnie przestraszyłam, to miało byc na tydzień przed terminem porodu. Za dnia miałam tez kilkakrotnie ktg, tez co 2 godziny przychodziła połozna z detektorem tętna sprawdzać serduszko, tez nocą. Dawało to poczucie bezpieczeństwa. Noc była upiorna, burza z piorunami:-) Nie mogłam tez juz nic jeść a od wieczora tez pić. Coś powoli chyba zaczynało sie dziać, pojawiały sie od 3 dni nocą silne skurcze i zaczął odchodzić czop, szyjka była skrócona.

środa, 9 września 2015

Narodziny. Maleńka jest już z nami.

2 września o 9.00 rano przyszła na świat nasza cudowna córeczka. 
Waga maleństwa 4000 gr, dł 57 cm.
10 apg, urodzona przez cesarskie cięcie.


Na razie uczymy się siebie i życia we czwórkę. Czasem jest ciężko,ale kiedy maleńka się usmiecha przez sen wierzę, że wszytkie trudności da się pokonać.

Synuś bardzo pozytywnie, głaszcze siostrzyczkę i mówi,że ją kocha:-)
A dumny tata? :-)
Bez niego nie dałabym rady! Jest ogromnym oparciem dla mnie i całej naszej czteroosobowej rodziny.

A malutka skradła mu serce od pierwszego wejrzenia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...