wtorek, 29 września 2015

Po lekarzu.

Z karmieniem powoli wychodzę na prostą, chociaż jeszcze nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca:-) maść Purelan chyba czyni cuda:-) brodawki nadal dokuczają,ale nie tak okrutnie jak wcześniej i pojawiło się swiatełko w tunelu. Jutro miną 4 tygodnie odkąd moja niunia jest na świecie:-)


Wczoraj przyjechała moja mama i poszłysmy z dziećmi do lekarza. Zabrałam tez malutką, bo wg mnie miala katar, w nocy jej furczało w nosku i chrumkała. Bałam sie bardzo, czy to nie poczâtek infekcji zlapanej od starszaka,a jak jeszcze wyciągnęlam jej fridą zielone gile, to juz w ogole mialam stresa.

Dr zbadała najpierw synka. Przyznam,ze był grzeczny,dał sie osłuchac, nawet buźke bez problemu otworzył szok:-) dorasta mi dziecko:-)

Niestety osluchowo nie było czysto, z tego zawalonego nosa infekcja zaczęla schodzic na oskrzela. Gardło zdrowe. Nie zapisała antybiotyku na razie widząc duzą szansę w inhalacjach. Mamy wiec dwa leki do inhalacji,ktore mamy mieszać i rano i wieczorem inhalujemy. Do tego syropy Clemastin i Pulneo. To był ostatni dzwonek by uniknąc antybiotyku i dobrze, ze poszlismy, bo samo by to nie przeszło. Inhalacje - dzs jestesmy po trzeciej i jest ok, przed pierwszą darł się jak opętany, druga- bylo lepirj, a ta wieczorna to tylko troche poprotestował a poźniej już mega grzecznie z maską siedział i oglâdał tv:-)

Malutka natomiast osluchowo czysta, a ten katar to zagadka,bo ma go tylko nocami. Robię jej inhalacje 3x dziennie z soli fizjologicznej i na noc moge podać krople nasivin soft. 

Mam nadzieje,ze dzieci dojdą do siebie, chociaz jutro bedzie tydzien jak niunia nie robi kupki. Chyba dziś ją bolał brzuszek, bo napinała się i trudno ja bylo uspokoić. Niech ta kupa się w koncu pojawi,to kamień z serca mi spadnie!

Roboty mnóstwo. Nie dojadam:-) po co mi bieganie, po co mi fitness, mam tyle roboty w domu,ze wieczorami padam ze zmęczenia. A ile rzeczy potrafię zrobić z dzieckiem na ręku:-)

 Marzy mi sie, by w tym tygodniu pojsc do kina na film " Everest" grają go o 21.00, a ja kino widzę z okna mojego domu:-) pamietam, ze podobną akcję zrobiłam, jak synek mial poltora miesiaca, ja go uśpiłam i pomknęlam na wieczorny seans "Zmierzch. Przed świtem". Martwiłam sie, by sie nie obudził, mąż z nim został. Teraz tez bardzo bym chciała isc do kina. Potrzebuję chwili dla siebie, odskoczni chociaż na chwilę. Tym bardziej, ze tematyka jest tak bliska mojemu sercu, czytałam i mam książkę Jona Krakauera " Wszystko za Everest", opisująca prawdziwe wydarzenia na podstawie ktorych nakecono ten film. Jest boska, czytałam jednym tchem.

Mam nadzieję, ze uda mi sie wyskoczyć do kina. 
Coś mi sie tez od życia należy, no nie?:-)

12 komentarzy:

  1. Czyli dobrze, że jednak wybraliście się do lekarza. Inhalacje działają cuda! Nas ratowały wielokrotnie. Nie wiem czy pamiętasz, ale kiedyś Lila inhalacjami wyszła z zapalenia płuc. Wirusowego oczywiście, ale w porę podane zapobiegły nadkażeniu bakteryjnemu.

    Film gorąco Ci polecam. Może uda się i tym razem tak wyskoczyć. Powiem Ci, że mnie dużo mniej ujęły widoki i sam klimat gór. Bardziej, właściwie to całkowicie chłonęłam to co działo się między ludźmi, ich relacje, reakcje, motywacje... Teraz "czaję" się na książkę, niestety- na czytanie to już w ogóle nie mam czasu.

    Wyobrażam sobie jak martwisz się kupką, ale może już niedługo ją zrobi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasm lepiej sluchac intuicji i udac do lekarza o raz za duzo niz za malo. Aby i u nas inhalacje pomogly,chyba bedxie ok, bo kaszle jakby mniej,ale nadal dosc brzydko. Strach godoprzedszkola w pn dac,ze znowu cos przyniesie. Sama nie wiem, czy powinien juz isc,chyba w pn dolekarza znowu pojde, czy osluchowo jest ok.

      Usuń
    2. A odnosnie filmu, to bylam i byl cudowny! A ksiazke goraco polecsm,ja chyba sobie ja jeszcze raz przeczytam, czasu duzo nie ma,ale najwyzej na necie nie posiedze,boczasem trzeba wybrac:-)

      Usuń
  2. U nas to chrumkanie też pojawia się w nocy jest to taki odgłos jakby miała zatkany nosek ,a nawet zawalone zatoki.
    Ale to nie katar tylko wielkość krtani nie jest to nic strasznego dzieci z tego wyrastają. Niema na to leku po prostu mięśnie krtani są słabe i z tąd to charczenie. U nas pomaga nawilżanie powietrza inhalacje mgiełką solankową i układanie na boku z główką troszkę wyżej .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez czytalam,ze to wiotkosc krtani. Choc brzmi grznie,maluszki z tego wyrastaja:-)

      Usuń
  3. Trzymam kciuki by udało Ci się wyskoczyć do kina ;) Jak masz tak blisko to korzystaj! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udalo sie! Przydala mi sie bardzo taka odskocznia od rzeczywistosci:-)

      Usuń
  4. Jest cudowna!!!
    Czytam, co tam u Was i przypominam sobie nasze pierwsze tygodnie we czworo. Też miałam problemy z karmieniem. Mi pomogła wizyta konsultantki laktacyjnej i maść Cicalfate. Co prawda nie jest ona specjalną maścią na brodawki, ale mi wygoiła w dwa dni.
    Trzymajcie się cieplutko, zdrówka i dużo odpoczynku!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za mile slowa:-) pierwsze tgodnie sa trudne,ale wierze,ze pozniej bedzie juz z gorki, a na wiosne malenka bedzie juz na tyle duza,ze nie trzeba bedie tak chuchac i dmuchac,tylko zaczniemy byc bardziej mobilni:-)

      Usuń
  5. Od razu przypomnialo sie mi jak moj Malutki mial zielony katar. Dwa razy jezdzilam z nim do lekarza (mial wtedy 5 tygodni, ale urodzil sie 5 tyg za wczesnie ) I osluchowo byl czysty. Zapalenie oskrzeli rozwinelo sie z dnia na dzien. Musielismy zostac w szpitalu 9 dni. Mam nadzieje, ze Niunia nic nie zlapie i tak sie nie rozchoruje jak moje Malenstwo wtedy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie strasz...najgorsze to choroba u tak malego dziecka. Bardzo sie tego boję. Mam nadzieje,ze uda sie uniknac infekcji!

      Usuń
  6. Ja Starszą Córę dam do przedszkola za rok dopiero... Bałam się teraz, bo na 100% będzie chorować, to tak wykombinowałam, żeby młodsza miała już skończony rok gdy zaczną się kaszle i smarki. Przed tym się nie ucieknie... Trzymajcie się ciepło i zdrowo ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...