sobota, 26 września 2015

Trochę problemów na starcie.

Co u nas?

Dni mijaja podobne do siebie. Jest ciężko. Wiedziałam,ze decydując sie na dzieci z mała róznicą wieku łatwo nie będzie, wiec wielką niespodziankă to dla mnie nie jest. Mimo to troche z rozrzewieniem wspominam jaki był spokój przy jednym maluchu.

Z problemow to nie możemy pozbyć sie kataru u starszaka. Buja sie z tym katarem od 4 wrzesnia, troche za dlugo...ten tydzień byl w domu, nie poszedł do przedszkola, a katar jak ma tak ma, do tego doszedł kaszel. Nie wiem, cxyniść z nim do lekarza, nie ma gorączki, zachowuje sie normalnie,wiec sama nie wiem czy iść? Też boję sie, by ne zaraził malutkiej.

Problem nr dwa to brak kupy u malutkiej od 3 dni. Jest karmiona tylko piersią, niby czytałam, ze maluszki karmione piersią mogą nie robić kupy i tydzien,to jednak pamiętam, ze synuś robił w zasadzie po kazdym karmieniu, i obecny brak mnie trochę martwi...

No i problem nr 3, ktorego sie obawiałam i ktory mnie zaskoczył- mam okropnie zmasakrowane brodawki, szzególnie jedną. Karmienie, a szczególnie przystawianie to ból taki, ze klękajcie narody. Są łzy, zmęczenie tym, sâ wielkie obawy, czy nie karmię przez ten bol za krotko, czy malutka dostaje odpowiednią ilość mleka. Daję jej smoczek, by dać odpocząć poranionym sutkom. Opinie o smoczku tez są podzielone, ze to zaburza odruch ssania, inne,ze nie zaburza... mam mętlik w głowie, jak mi sie nie uda karmienie piersią to chyba sie załamie... nie potrafię karmić butelką takiego maluszka, nie wyobrażam sobie, płakac mi sie chce na samą myśl,ze może mi sie nie udać.

Chęci są ogromne i całe serce jest za karmieniem piersią.

Tylko niech sie to wszystko zagoi... mąż kupił mi rano masc Purelan100 Medeli, wczesniej miałam Maltan,ktory nie wiem, czy cokolwiek pomógł. Zobaczymy jak Purelan, bo podobno najlepsza i uchwyciłam sie myśli, ze wygoi moje biedne brodawki. 

Tyle narzekania, za sprawdzone rady odnośnie tego jak wygoić zranione brodawki bede bardzo wdzięczna... 

26 komentarzy:

  1. Myślę, że z synkiem powinnaś już pójść do lekarza jak ma kaszel, żeby nie zeszło mu na oskrzela lub płuca. A co do karmienia, to mi położne radziły przy zmasakrowanym sutku (od laktatora) nie podawać dziecku (u mnie laktator) tej piersi, a odciągać ręcznie i używać Bepanthenu. Robiłam tak np. dzień, dwa i faktycznie pomagało. Sutek się trochę podleczył i było lepiej. Pewnie jesteś mega zmęczona, może ktoś mógłby przyjść Ci pomóc? Albo mąż wziąć kilka dni urlopu? Trzymam kciuki za Waszą rodzinę! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania! Jak dobrze Cię widzieć. Co u Was? Jak tam Jacuś? Czytałam na fb, że dobrze sobie nasz chłopczyk radzi. Napisz coś na blogu :) Buziaki

      Usuń
    2. Aniu! Dobrze Cie widziec,tez jestem ciekawa co u Jacusia.

      Tak,jestem zmecxona,maz byl w domu 3 tygodnie, tydxien mial urloou zaraz jak dostalmskierowanie do szpitala, a jak wrocilam do domu po porodzie to mial 2 tygodnie zwolnienia lekarskiego na mnie,tak zwana opieke nad żona:-) teraz w pazdzierniku bedzie mial 2 tyg ojcowskiego. Tesciowa byla w tygodnu 2x zabrala synka na 2 godziny na dwor, to mi bardzo pomoglo,jutro przyjedzie moja mama i idziemy dolekarza z starszym.

      Usuń
  2. Madziu, zacznę od brodawek- mi Lila je tak zmasakrowała, że pojęcia nie masz. I trwało to niestety blisko miesiąc- ból ie do opisania. U mnie maltan się sprawdził i taki zwykły jakiś bepanten chyba. Ale naprawdę- wiem doskonale co czujesz. Czasami brzydko mówiąc, miałam wrażenie, że zesram się z bólu :( Do tego walczyłam w tym czasie z hemoroidami, i jak tak sobie dziś to przypomnę, to aż mnie wzdryga :( Przejdziecie przez to i potem naprawdę będzie już lepiej. Zobacz, ja Lilę karmię prawie 3lata już, a start był okropny.

    Co do kataru- on naprawdę czasami trwa znacznie dłużej niż tydzień, siedem dni czy ile tam podają. Kaszel może być spowodowany tym, że wydzielina z nosa spływa po ścianie gardła- to podobno normalne. U nas Lila wczoraj dość mocno kaszlała, ale zrobiłam Jej syrop z cebuli (nie za bardzo chciała go pić) i dziś jest o wiele lepiej. Do tego inhaluję Ją i dużo czasu spędzamy na dworze.

    Kupa- naprawdę normalne. Lila może była ciut starsza od Waszej córci, ale potrafiła mieć i 4dniowe przerwy. Za to potem- jak już zrobiła... Rozumiesz? :)
    Trzymaj się i głowa do góry! Wszystko się unormuje. A dzieci naprawdę szybko rosną. Pewnie będzie jeszcze nie raz ciężko, ale i to minie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sie rozumiemy...mnie martwi,zeto juz tez tyle trwa, walxze z tymi brodawkami juz miesiac prawie...mozna sie zdolowac,dzis jak znowu zobacxylam krew na tej lepszej brodawce ktora mialam za prawie wygojona, wpadlam w rozpacz..

      Na szczescie wyzzlismy na spacer ito postawilo mnie do pionu. Ale jest ciezko.jak uda mi sie to pokonac to bede przeszczesliwa.

      Co do kup,to nibywiem,ze to normalne,ale niepokoj odczuwam.

      Usuń
    2. Naprawdę Ci współczuję, bo choć sam ból oczywiście zapomniałam, to doskonale pamiętam to uczucie tuż przed karmieniem, kiedy już miałam ochotę zaciskać zęby z bólu. Nie wiem, dlaczego niektóre dzieci tak "męczą" te brodawki. Moim zdaniem nie zawsze wynika to ze złego przystawiania- ja w technice nie zmieniłam nic, a wszystko się unormowało. Nie wiem, czy te brodawki się przyzwyczaiły, czy Lila zaczęła inaczej ssać...

      Co do kupy, to rozumiem Twój niepokój. Tym bardziej, że synuś inaczej się wypróżniał. Mam nadzieję, że już wkrótce te wszystkie lęki i niepokoje miną.

      Usuń
  3. U nas z karmieniem były straszne problemy, też zmasakrowane, krwawiące brodawki, do tego Kuba nie umiał się przyssać, ból nie do opisania ... pomógł mi Maltan, smarowanie brodawek moim mlekiem i ogromna, silna wiara w siebie, że dam radę... I udało się :)
    Wierzę, że i Ty sobie poradzisz :) Trzymam mocno kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kciuki sie przydadza:-) kurcze,glupia sytuacja, synka karmilam 2 lata bez tygodnia, tu tez musi sie udac.
      Jakwidac nie zawsze latwo,mimo duzego doswiadczenia los mnie zaskoczyl.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja podejme temat kupci;) mialam te same obawy po 7dniach bez kupy u norworodka stawialam na jakies niedojedzenie,niedroznosc jelit.Polozna odwiedzajaca mnie w domu powiedziala tak do 7dni brak kupki norma, nalezy masowac brzuszek i obserwowac jesli po 7 dniach kupki nie ma wykonac masaz termometrem wiesz o.co chodzi? Jesli do 2dni nic nie wyjdzie nalezy udac sie do lekarza. DZIECI KARMIONE PIERSIA nie oddawaja na poczatku tal szybko stolca jak dzieci karmione.butelka. A co do sutkow moze sprobuj nakladek do momentu az piersi sie nie zagoja i bepanten;)wiecej nie doradze bo ja nie karmilam pierasia niestety
    A co do malej roznicy wieku pomysl sobie odchowasz wyciumasz i za niedlugo masz spokoj;) trzymaj sie kochana !! Dasz rade pierwsze tygodnie najgorsze a potem z gorki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhh,tez czekam na chwile,jak zaczne odcinac kupony:-) byle do wiosny,malutka bediejuz konkretnym bobasem,a starszak licze,ze sie uodporni.

      I bedziespokoj na jakis czas, az do okresu jak beda nastolatkami, to sie znowu zacznie:-)

      Usuń
  6. Moja też się przeziębiła na początku września, a bardzo rzadko choruje.
    Wyleczyłam ją sama. Nie miała gorączki, biegunki, apetyt też jest.
    Katar trwał 1,5 tygodnia, czyli nie przysłowiowy tydzień.
    Nie chcę mieszać, ale może wypróbuj Pneumolan? Poczytaj o nim, albo zapytaj lekarza jak pójdziecie. Ja go podaję.
    Do tego dobre są inhalacje, ale u nas mała nie chce.
    Co do brodawek to mi pomogły nakładki silikonowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutroide do lekarza,bo mam dosc i sie juz martwie o oboje.
      Nakladki mialam przy synku,ale przez nie jeszcze gorzej bylo, moze dlatego,ze mam male piersi,brodawki tez male.

      Inhalacje, moj tez nielubi, darl sie jak opetany,ale cos czuje,ze dr jutroje zaleci.

      Usuń
  7. Co do przeziębienia to jak Josephine proponuję Pneumolan lub Neosine a przeciwkaszlowo DexaPico. I warto byłoby sprawdzić u lekarza czy oskrzela są czyste.
    Kupa normalna sprawa na piersi pod warunkiem, że malutkiej nic nie jest tzn. nie boli brzuszek, jest spokojna, itd. Rób masaż brzuszka, spróbuj trochę przepoić. Jeśli nic nie pomoże idź do lekarza a termometr zostaw w szufladzie (rady położnych zwalają czasem z nóg).
    Brodawki, znam ten temat. Przez pierwsze dni smarowałam na przemian własnym mlekiem i Maltanem. Mleko odciągałam (możesz podać strzykawką, łyżeczką lub z kubeczka jeśli nie chcesz butelki) a po 2 dniach karmiłam przez osłonki. I bardzo pomaga wietrzenie piersi. Po tygodniu było już ok. Najważniejsze żeby córcia dobrze chwytała to krzywdy nie zrobi :-)
    A teraz popatrz na dzieci, pomyśl jakie to szczęście je mieć, uśmiechnij się, będzie dobrze. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba kazda mama miala problemy z brodawkami. Bez sensu,niby piers do karmienia stworzona,a tu taki zonk.
      Jutro idziemydo lekarza.

      Dziekuje za dobre slowo:-):-*

      Usuń
  8. Na brodawki najlepsze jest własne mleko i maść bepanten ( moja brodawki były naprawdę w złym stanie karmilam z płaczem ale nie poddałam się. Czytałam żeby brodawki smarować swoim mlekiem i śmiałam się że nie będę tak robić ale tak naprawdę to pomogło )
    Co do kataru mój synek ma sam katar od początku września żadnych gorączke ani innych objawów byliśmy u lekarza i nic się nie dzieje. Podaje witaminę C i na odporność z omegamed.
    Życzę zdrowia i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoim mlekiem tez smaruje, wietrze.... ech. Czekam na efekty.

      Moze Purelan pomoze.

      Zdrowie najwazniejsze,kiedys sieztego smialam,aleteraz wiem,ze to swiete slowa!

      Usuń
  9. Kurcze, pamietam ten bol brodawek, przy obojgu dzieciach mordowalam sie po 3-4 tyg. Ale warto bylo! Ja stosowalam naturalna lanoline, zamawialam z firmy Lansinoh (czy jakos tak). Rewelacja! Produkt naturalny, nie trzeba go splukiwac przed karmieniem, a zarowno chronil jak i przynosil ulge. Tylko trzeba lanoline najpierw rozgrzac, inaczej jest bardzo gesta i ciezko sie rozsmarowuje. Ja zazwyczaj podczas karmienia trzymalam tubke miedzy nogami i zaraz po obeschnieciu brodawek, smarowalam. W kazdym razie polecam! :)

    Moj Mlodszy tez juz miesiac pokasluje. Bylam u lekarza nawet, ale nic nie znalazl... A Nik jak kaslal, tak kaszle... :/

    Co do kupek, to moja Bi robila sobie takie przerwy. Najdluzej chyba zeszlo jej 5 dni. Nasza pediatra powiedziala, ze do tygodnia to normalne...

    OdpowiedzUsuń
  10. u nas na brodawki krem ten co masz, plus wietrzenie, wietrzenie, wietrzenie. Po domu chodziłam niemal nago, bez wkładem bez niczego- tryskające fontanny łapałam szybko w tetrę. Pomogło po kilku dniach ;)
    a i po kąpaniu, nie wycierałam piersi bo bolało wtedy, pozwalałam im samym wyschnąć ;)
    głowa do góry! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja łapię do kubeczka i zbieram dla starszaka, w ciagu dnia sa tego 2 porcyjki po 60 czasem 80 ml, co miesza mu mąz z mm dano i wieczorem:-)

      Chodzenie z cyckami na wierzu obecnie przerabiam:-)

      Usuń
  11. Mi pomagał tylko Bepanten na poranione brodawki.
    Mnie niebawem czeka podobny chaos w życiu,aż się boję :) ale czekam na to z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Również polecam smarować brodawki swoim mlekiem i pozostawić do wyschnięcia. Ja robiłam tak: po każdym karmieniu dziecka wyciskałam mleko smarując nim brodawki, gdy wyschło powtarzałam czynność kilka razy. Po trzech dniach brodawki się zagoiły.

    OdpowiedzUsuń
  13. Madziu, i jak po lekarzu? Uspokoił Cię? Z dziećmi ok?
    Pozdrawiam i daj znać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tez sie tak meczylam, 8 tygodni... Ale od szostego bol byl mniejszy jak maly dostal masc na plesniawki a ja miala smarowac piers zeby on zlizal. Drugim czynnikiem byly dluzsze przerwy w karmieniach nocnych. Jak mi raz (jedyny do tej pory...) przespal 5 godz to piersi mialy wreszcie czas zaczac sie goic. Od tamtej pory bol stopniowo zanikal. Ale dwa miesiace lez bylo:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspolczuje, duzo przeszłas. Karmienie piersia jest piekne,chociaz poczatki takie trudne...

      Usuń
    2. Tak ale warto bylo...jesli bede miec kiedys drugie dzieciatko to bez wahania wybiore to samo! Ten bol wytrzymywalam tylko myslac jak bardzo nie chce dawac sztucznego mleka I jak wartosciowe jest moje mleko DLA malenstwa I ze po prostu musze wytrzymac. Ty tez mialas trudne poczatki przy synku.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...