czwartek, 29 października 2015

Po lekarzu.

Poszłam dziś z niunią na kontrolę do lekarza. Pani doktor dokladnie zbadała i osłuchała malutką, no i jest poprawa od poniedziałku:-):-) w koncu dobre wiadomości. Kamień mi z serca spadł, jeszcze nie tak zupełnie, ale zrobiło mi się lżej. Zalecenia- schodzimy z inhalacji do jednej dziennie, antybiotyk nadal, do poniedziałku włącznie, w poniedziałek kontrola i wtedy najpewniej bedzie juz koniec leczenia. 

środa, 28 października 2015

Ciężko.

Kiedy nie miałam dzieci nie martwiłam sie niczym. Nie przejmowałam. Żyłam sobie jak boża rosa, z dnia na dzień na totalnym luzie. Po pracy piwko. Wieczorem siedzenie z narzeczonym, pozniej mężem przy świecach, drinku, romantyczne spacerki, często chodziliśmy do łóżka, nigdzie się nie spieszyliśmy. Jedynym "zmartwieniem" było jak tu ukręcić w pracy urlop na kolejny wypad w Tatry. Jaki nowy sprzęt, buty czy ciuch kupić. I tak się bujaliśmy od wyjadu do wyjazdu. 5 cudownych, beztroskich lat małżeństwa. Żadnych problemów, poważnych obowiązków, żadnych zmartwień. Mieliśmy zlewkę na wszystko. Sielanka.


poniedziałek, 26 października 2015

Nie mów hop...

W środę było szczepienie malutkiej.
W nocy z czwartku na piątek bardzo niepokojący kaszel.
W piątek jesteśmy u pediatry. Bada małą, osłuchuje, mówi, że kaszel mu się nie podoba, że niedobrze. Zapisuje antybiotyk. 

Chce mi się ryczeć. Z żalu. Z bezsilności. Maleńka ma 7 tygodni jest 2 dni po szczepieniu!!!

Bada też synka i jemu przedłuża antybiotyk o jeszcze dwie doby.

Wymiękam. Boję sie o córeczkę. W sobotę byliśmy prywatnie u pediatry, bo takie malutkie dziecko trzeba kontrolować bardzo często. Są zmiany zapalne w oskrzelach. Dziś jestem z nią znowu- stan taki sam. Dr mowi, ze poprawa ma być w środę, taka zauważalna.

Co mam powiedzieć? 
Głupia jestem. Co ja sobie ku.... myślałam? Że dam starszaka do przedszkola mając w domu takie maleństwo i wszystko będzie ok? Dodam, że taki syf przywlókł z przedszkola, że i ja i mąż od weekendu też jesteśmy na antybiotykach. Moja wina, mojej głupoty. Za dobrze chciałam, myślałam, że jakoś to będzie. No i jest. Tak się boję o malutką, by to się nie skoñczyło w szpitalu...

czwartek, 22 października 2015

Pierwsze szczepienie rotawirusy Rotarix i 5w1 Infanrix za nami.

Maleńka już po szczepieniu. 

Zdecydowaliśmy sie na szczepionkę Infanrix Ipv+hib - tak zwaną 5w1, oraz zaszczepiliśmy na rotawirusy szczepionką Rotarix. Też dostała darmową szczepionkę Euvax na wzw typu b. Czyli były 2 ukłucia.


poniedziałek, 19 października 2015

Choroba... dylematy...

Maleńka rośnie, pięknieje. 



A synuś... po 3 dniach chodzenia do przedszkola, do którego wrocił po 3 tygodniowej przerwie, dostał po południu gorączki, która skoczyła do 39.2. Przeraziłam się i podałam nurofen.

Załamuje mnie to.
Boję się o malutką.
Mam różne myśli i ciągle wraca ta jedna- czy to przedszkole ma sens? A może go wypisać...? I tak siedzę w domu...

wtorek, 13 października 2015

Uśmiech jak z Hollywood czyli z dentystą zmagań ciąg dalszy;P

Jeszcze nie tak niedawno mało kto przywiązywał większą wagę do czegoś takiego jak uśmiech. Owszem - ważny, ale gdzieś może nie na szarym, ale na dalszym końcu. Na pierwszym  miejscu była oczywiście fryzura i wizyty u fryzjera były ważniejsze i bardziej o nich pamiętano niż o wizytach u dentysty.

W związku z tym, że niedawno urodziłam dziecko, mogę wrócić do dalszego leczenia zębów. Pisałam o tym <tu> i <tu>. Pod koniec zeszłego roku i w trakcie ciąży wyleczyłam  wszystko co było do leczenia i pozostały mi najtrudniejsze sprawy - most protetyczny w miejsce straconej dolnej szóstki, no i dwie korony protetyczne wzmacniające osłabione  plombami szóstkę i siódemkę. Wcześniej czeka mnie powtórne leczenie kanałowe tych zębów, ponieważ mój ex-dentysta-partacz nie zrobił tego prawidłowo i kanały są niedopełnione  niestety... To oznacza ich powtórne otwarcie, przeleczenie kanałowe i wypełnienie - a że struktura zostanie naruszona i większość zęba to plomba, konieczna jest ich odbudowa za  pomocą endodontycznych koron porcelanowych. Decydując się na to dosyć kosztowne rozwiązanie rozważyłam wszystkie za i przeciw. Jeśli chodzi o zdrowie, to jest to rzecz na  której nie oszczędzałam nigdy i oszczędzać nie będę. Mogę sobie odmówić nowych butów czy sukienki, ale na zdrowie, zęby kasa się musi znaleźć choćbym miała ją wyciągnąć spod  ziemi;)

poniedziałek, 12 października 2015

Pierwszy miesiąc karmienia piersią za nami.

Było bardzo ciężko- co mnie zaskoczyło.

Zaczęło sie już w szpitalu. Dostałam maleńką do piersi około 18.00 w dniu jej narodzin. W związku z tym,ze nie oddała smółki nie została dokarmiona mieszanką tylko wodą z glukozą. Zatem bardzo się ucieszyłam,że dostanie ode mnie te drogocenne krople siary. Próba przystawienia przebiegła dość sprawnie, wszak miałam w zanadrzu 2 lata doświadczenia:-) miałam córeczkę przy sobie aż do wieczora, ale na noc ją zabrali i nie było mowy by ktoś ją w nocy przynosił na karmienie. W pierwszą noc jej znowu nie podano mm ze względu na brak smółki i przyniesiono mi ją  o 6.00 rano.

poniedziałek, 5 października 2015

Koszmar baby blues...

Z synkiem baby blues mialam w szpitalu, na trzecią dobę. Taki kryzys to byl bardziej, moze trwal z 3 godzinki. Miałam myśli, ze sobie nie poradzę, że teraz zycie się tak zmieniło, miałam uczucie przytłoczenia, ze ta mała istotka jest ode mnie tak całkowicie zależna. Bardzo szybko to mineło, jak reką odjął jeszcze tego samego dnia.

Teraz było trochę inaczej. Gorzej. I też na trzecią dobę zaczął mi się ten podły nastrój. Sęk w tym, że na trzecią dobę wypisali mnie do domu i zmierzyć się z tym nastrojem w domu było mi ciężej.


piątek, 2 października 2015

3 lata!

Wczoraj mój synek skończyl 3 lata. 
Cudowny, mądry, słodki i kochany.


Tyle przeżył w ostatnim miesiącu. Narodziny siostrzyczki, przedszkole i jeszcze chorował. Te dwa pierwsze wydarzenia to istna rewolucja w jego życiu, dotąd tak poukładanym. Czasem mnie zaskakuje swoją dojrzałością a czasem zachowuje się jak rozpuszczony bobas. Często wystawia moją cierpliwość na próbę. Ale jest przekochany!:-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...