czwartek, 22 października 2015

Pierwsze szczepienie rotawirusy Rotarix i 5w1 Infanrix za nami.

Maleńka już po szczepieniu. 

Zdecydowaliśmy sie na szczepionkę Infanrix Ipv+hib - tak zwaną 5w1, oraz zaszczepiliśmy na rotawirusy szczepionką Rotarix. Też dostała darmową szczepionkę Euvax na wzw typu b. Czyli były 2 ukłucia.



Decyzja nie była łatwa,jak zwykle przy szczepieniach. Długo się zastanawiałam. Jeśli chodzi o 5w1,to tu nie miałam wątpliwości, gdyż starszaka tak szczepiliśmy i bardzo dobrze te szczepienia tolerował. 

Dłużej zastanawialiśmy się przy szczepieniach dodatkowych, tu w porozumieniu z pediatrą wybraliśmy Rotarix. Dlaczego? Starszy syn chodzi do przedszkola i z obawy przed tym, że może przywlec stamtąd rotawirusa zdecydowaliśmy się zaszczepić małą. 

Rotarix podaje się w 2 dawkach w odstępie 6 tygodni. Koszt jednej dawki to 300 zł, czyli cena całego szczepienia wynosi 600 zł. Wstyd... Szczepionka jest doustna, 1,5 ml słodkiego płynu w strzykawce z zaokrągloną końcówką. Miałam obawy, czy malutka nie wypluje płynu,ale wszystko ładnie przyjęła. Zawiera żywego, choć pozbawionego zjadliwości wirusa. Mam nadzieję, że szczepionka uchroni moje dziecko przed zachorowaniem, a nawet jeśli, to choroba przebiegnie łagodnie i nie bedzie konieczna hospitalizacja. Zarowno ja,jak i mąż nigdy nie chorowaliśmy na rotawirusy, ani nawet na tak zwaną grypę żołądkową.

Rotawirusa zaś złapał moj brat w wieku 8 miesięcy. To był rok 1992, był w szpitalu 9 dni, sam, bo wtedy nie mozna było przebywać z maluchem na oddziale. Pamiętam, że moja mama była z nim wczesniej u dr jak mial gorączkę, biegunkę i wymioty, a pediatra nie zdiagnozowała choroby prawidłowo. Maluch lał się z rąk, moja mama wróciła pędem sama do pediatry i rzuciła jej zabrudzoną pieluchę na biurko,jak ona zobaczyła jej zawartość to powiedziala tylko -" pani biegnie do domu, ja wzywam po dziecko karetkę". I zabrali go do szpitala.

Podobno 2-3 godziny i brat by zmarł z odwodnienia.

Wierzyć się nie chce...
Jestem spokojniejsza, że malutka jest juz po.

Waga niuni- 5,1 kg
Minęła ponad doba od szczepienia i jak na razie wszystko wygląda okej. Po 5w1 też nie ma śladu, chociaz kupiłam czopki z paracetamolem na wszelki wypadek... i płakała po ukłuciach, a ja prawie z nią.

Teraz następna wizyta za 6-7 tygodni. Myślę też o pneumokokach, ale zaszczepimy po ukonczeniu 6 mcy, wtedy beda 2 dawki + 1 przypominająca. Na meningokoki po roczku jest 1 dawka, super:-)

Minusem jest cena szczepionek... zapytałam, to pani pielęgniarka powiedziała, ze wiekszość rodziców wybiera darmowe szczepionki. Fakt, dwie szczepionki na tą wizytę i poszło 440 zł. Za 7 tyg również tyle pójdzie. Tanio nie jest i czuje się ten wydatek. Mam nadzieję, ze robiė coś dobrego dla swojego dziecka. Mam nadzieję...



8 komentarzy:

  1. tu w Anglii szczepienia sa na szczęście darmowe. Moj malutki ostatnio miał 3 wkłucia i dodatkowo ta doustna. Płakalam razem z nim. Moj Janeczek waży 5,7 kg :) Straszny ten opis choroby u Twojego brata. Jednak dobrze, że mamy szczepionki i wybor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spory klopsik Twoj malutki:-) fajnie, ze macie darmowe, jednak u nas to sobie sporo wołają za szczepienia, niestety. A tez by mogly byc darmowe, wszak to inwestycja w zdrowi najmlodszych obywateli.

      Usuń
  2. oboje dzieci szczepiłam rotarixem i żadne z nich nie miało tej choróbska anie nie wylądowało w szpitalu.

    a jelitówki takie jedno trzy dniowe owszem miewali, wszyscy miewaliśmy ale...tylko ja lądowałam na kroplówkach;))) u mnie każda jelitówka tak sie kończy;) ale myślę że te jedno- trzydniówki to nie jest typowy rotawirus. jeśli towarzysze temu gorączka to są infekcję powodowane wirusem grypopdobnym ale atakuje przewód pokarmowy stąd te rewolucje, bez gorączkowe jedno- trzydniówki - moim zdaniem są spowodowane tym że mamy gówniane jedzenie naszpikowane chemią i oszukiwaniem nas klientów przez dodawanie różnych dziwnych rzeczy do jedzenie w czasie jego produkcji i przetwarzania i te choroby w niczym nie przypominają groźnego rotawirusa o którym napisałaś


    bardzo przykro mi z powody brata.


    zdrówka dla niuni:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też szczepiłam 5 w 1 i starszaka na rotawirusy Już minęło trochę czasu a on nadal bardziej odporny bo jak my zdychamy to jego delikatnie brzuszek boli tylko , żadnych innych objawów

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zdecydowałam się na darmowe szczepienia dla córki po tym jak syn był szczepiony 5 w 1 i były problemy po szczepionce gorączka, brak apetytu. Nie wiem która szczepionka lepsza, ja bym nie patrzyła pod kątem ukłuć.

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też było 5w1. ;) Ale bez dodatkowych szczepień już ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. He he he! Też szczepiliśmy młodego dodatkowo na rota. I też baliśmy się czy aby te 3 stówki nie wypluł lub/i zwymiotował itd.
    Małego szczepiliśmy 6 w 1 - całe szczęście dobrze tolerował , a dodatkowo jeszcze były pneumokoki (4*290 zł :} ). Ogólnie to jestem za szczepieniami. Trzeba korzystać ze zdobyczy medycyny.

    OdpowiedzUsuń
  7. My szczepiliśmy Tosię na rotawirusy, nie żałuję, bo podejrzewam, że raz na rotawirus dopadł i przeszła do bardzo lekko.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...