wtorek, 24 listopada 2015

80,6 kg. Czekam na ciebie siódemeczko!

80,6 kg.

Cos się zaczyna powoli dziać. Dwa dni temu było 80,4, ale dzis nieco wiecej, zatem tamto sie nie liczy:-) Generalnie się trzymam, jem o wiele mniej słodkiego, np 3 male ciasteczka do kawy, a nie pół paczki:-) Nie jem wcale pieczywa, obiadu nakładam sobie połowę dotychczasowej porcji. Nie piję wcale słodkich napoi, jedynie czasem sok. Staram się nie jeść po 19.00, chociaż nie zawsze mi wyjdzie, jak np mąż chce otworzyć paczkę z wedzonym łososiem...

Już niedługo chcę by przeskoczył mi licznik na 7mkę. Czekam z utesknieniem, wiem, że gdybym była silniejsza i bardziej zdyscyplinowana,to juz bym wniosła tyle na wagę. Ale cierpliwości...


Troche się wstydzę swojego ciała, szczegolnie nagości. Źle mi z tym, ze sobą. Do tego wrócił mi problem z szorstką skórą szczegolnie na udach i ramionach, zatem i z tym walczę, bo dosc kiepsko to wygląda. 

No coż. Dzieci śpią, a  ja oddalam się w objecia pani Anne Rice. Jestem w początku ostatniego tomu  Kronik. Ach jak mi teraz dobrze^^

6 komentarzy:

  1. Słodkiego nie mogę sobie odmówić, przynajmniuej raz na jakiś czas, takie tam moje grzeszki :)

    P.S Anne Rice jest genialna xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo Ty :)
    Najważniejsze, że kg idą w dół a nie stoją w miejscu! Znam mnóstwo dziewczyn, które się odchudzają miesiącami a efektów nie widać

    OdpowiedzUsuń
  3. trzymam kciuki za walkę z wagą

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja znowu patrzę żeby moje kg poszły w górę bo mimo tego, że jem jak stary chłop to nici z tycia :(
    Trzymam za Ciebie krzyki ale Ty trzymaj za mnie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno mnie nie było i... nie wiedziałam, że drugi Bejbik już na świecie :). Gratuluję! Też jestem na etapie zrzucania kilogramów. Za bardzo sobie pofolgowałam ostatnio. Wiedz, że nie jesteś sama w tej walce :D :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...