sobota, 14 listopada 2015

81,2 kg. Stay strong.

81,2 kg. 
Ucieszyłam się. Jest nadzieja na7 z przodu szybciej liczę, że do końca miesiąca. Cieszę się, chociaż od początku dopiero 2kg. Jest jeszcze co zrzucać. Ale... najtrudniej się było za to wziąć. Wczoraj jadłam niewiele. Za to usypiając starszaka naoglądałam się zdjęć szczupłych lasek i odechciało mi się jeść na wieczór. Pomaga mi oglądanie takich zdjęć. Wracam pamięcią do 2010 roku, gdy z ok 73 kg zeszłam na 58 kg. Motywację miałam ogromną, satysfakcję jeszcze większą. A apetyt na szczupłość rósł w miarę jedzenia, ścislej niejedzenia:-)

Na samym dole strony jest suwaczek obrazujący postęp w diecie:-)

źródło

13 komentarzy:

  1. "Apetyt na szczupłosc" - fajnie to nazwalas:-))) Trzymam kciuki za wytrwalosc. Buziaki dla dzieciakow:-) Zdrowe? Jak malenka? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie maluchy zdrowe,napiszę więcej w tygodniu o skarbach.

      A tekst o szczuplosci też mi się podoba!:-))

      Usuń
  2. Spokojnie, dużo rzeczy może się udać jeśli bardzo się chce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, abyś dopięła swego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydadzą się!długa droga przede mną jeszcze...

      Usuń
  4. A nie boisz sie o mleko? Czytalam w wielu zrodlach ze w czasie karmienia nie jest dobrze dopuszczac czesto do glodu I jesc mniej niz 1500-1700 kcal. Wazniejsze jest co sie wybiera. No i polaczenie bialka z weglowodanami ( jogurt I otrby) nie jest najlepsze :-( do tego robi sie zimno a to danie jest zimne. Cieple by bardziej nasycilo. Zjedz lepiej zupe krem z warzyw z tymi otrebami albo pestkami dyni. Przypomnij sobie Tombaka. Ja tez musze sie zabrac.. Ale moj maly glodomor im wiecej pije tym glodniejsza jestem i zaden maly jogurcik nie pomoze: ( z tym ze ja zawsze mialam nadwage I waze wiecej niz Ty, ale w ciazy nie przytylam duzo I po porodzie stracilam to co bylo, wiec jestem w punkcie wyjscia.. Chyba nie jest to dobry moment zeby stracic wiecej niz przed ciaza bo toksyny z traconych kg beda w mleku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Karmienie piersią jest dla mnie ważniejsze niż waga,dlatego wiem że muszę odchudzać się z głową, by sobie nie zaszkodzić.

      A zasady Tombaka to jest to!muszę sobie odświeżyć jego książki, to się na nowo zmotywuje, gość do mnie naprawdę trafia.

      I też wiadomo że nie mogę odchudzić się gwałtownie, by skóra miała czas się wstąpić i by nic nie wisiało ;-)

      Usuń
  5. Życzę dużo wytrwałości! Będzie dobrze - na pewno.
    Pamiętam, że jak ja się odchudzałam, to zdjęcia zgrabnych dziewczyn doprowadzały mnie do szału. Nie mogłam na nie patrzeć :) ale jeśli Ciebie to motywuje - to super! Każda motywacja jest dobra :)

    Teraz jeszcze nie czuję się na siłach, ale po Nowym Roku, obiecałam sobie wrócić na zajęcia fitness. Poza tym chcę wreszcie zapisać się na lekcje tańca. Co prawda nie licząc pociążowego brzuszka - to nie mam zbyt wiele do zrzucenia, ale jednak ciało mało jędrne, jakies oklapłe i wątłe. Poza tym dziwi mnie, że pomimo ciągłego ruchu i karmienia piersią, ostatnio nabrałam ze 2 kg...Ciekawe co będzie, jak skończę karmić!? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie fotki zgrabnych motywują. Każdy ma inaczej ;-)też wiem,że czasem schudnąć to bardzo ciężka praca.

      Taniec to zawsze było moje marzenie! Może córka je spełni, bo ja już raczej nie... a fitness to by mi się przydał,można ćwiczyć w domu,ale w grupie jest też większą motywacja i mobilizacja ;-)

      Usuń
  6. Trzymam kciuki. Grunt to wytrwać. Jestem jednak za traceniem kilogramów z głową, zwłaszcza przy karmieniu. Może lepiej gubić kilogramy wolniej, ale ze stałym skutkiem? Spróbuj zmienić nawyki żywieniowe, wyeliminować słodycze, pić dużo wody i w miarę możliwości- ruszać się.
    Chwal się chwal efektami, może w końcu i ja podejmę to wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto powalczyć o szczuplejsza sylwetkę. Mój mąż biega i też sporo zrzucił,zatem i to mnie mobilizuje,bo wyglądam trochę teraz do niego jak pasztet;-) no trochę..chociaż niedawno już waze mniej niż on,na szczęście!

      Usuń
  7. Ohoho patrzę w podobnej sytuacji jesteś jak ja:) Podobny wzrost - u mnie 178 i podobna waga po ciąży. Ja po prawie 7 miesiącach mam już tą 6 z przodu tylko jeszcze za szóstką troszkę za dużo ale damy radę ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...