czwartek, 5 listopada 2015

Gruba dupa...

Jak w temacie...

Na wadze 82-83 kg. Wzrost 177 cm. Przytyłam w tej ciąży 24 kg. Do porodu stuknęło 94 kg. I waga baaardzo wolno schodzi. Za wolno. Zdecydowanie. Tyle widze na wadze od jakiegoś miesiąca. Od miesiąca nie schudłam nic. A jak mam schudnąć jak tyle żrę? Córeczka ma 2 miesiące, jestem po pologu.

Zatem koniec z wymówkami.

Nie mogę na siebie patrzeć. Na te boczki, brzuch, udziska. Nie mam co nosić, nie wchodzę w NIC sprzed ciąży. A nowych ubrań nie kupię!

Cud, że nie mam żadnych rozstępów, dobre i to...

Do końca roku muszę zejść na 79 kg, by była ta cholerna 7mka z przodu.

Kiedyś z przodu była 5tka...

Przed ciążą z synkiem było tak:


Czułam się świetnie...
Ja juz nie potrzebuję mieć tej 5tki z przodu. 6tka mi wystarczy...


16 komentarzy:

  1. I będzie! Spokojnie!!!! Madzia. Naprawdę niewiele czasu minęło od porodu. Jasne, że też znam historie dziewczyn, gdzie waga leciałam Im na łeb, na szyję. Uwierz jednak, że przeciętna mama potrzebuje trochę czasu na dojście do wagi i formy sprzed ciąży. Grunt, to nie szukać w karmieniu powodów do jedzenia za dwoje. Jak choćby ja :) Bo będziesz i za trzy lata miała taki wynik co teraz. Jak ja :)
    Też muszę się W KOŃCU opamiętać.
    Buziaki i głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy się nawzajem motywować: -) w grupie raźniej. Mi potrzebna jest systematyczność, a karmienie piersią powinno być tu sprzymierzeńcem. Tak,byle nie jeść za dwóch. Czasy ciąży się skończyły ;-)

      Usuń
  2. Ja schudłam 18 kg od porodu, ale nie ma się czym chwalić bo to ze stresu :( teraz mam przez to problemy zdrowotne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo szybko schudlas, ale nie dziwię się, przez to co przeszliscie. ... to jedzenie jest jedną z ostatnich rzeczy o których się myśli. ...

      Usuń
  3. Wszystko przed Tobą! Działaj systematycznie i powoli - waga spadnie. Potraktuj to jako przygodę. A "grubą dupę" jako wygodne, ale tymczasowe, siedzisko ;) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tee, wygodne. .... wolałam siedzieć na swoim chudym tyłku ,kręgosłup miał lżej:-) mam nadzieję że z każdym mcem będzie troszkę tych kg mniej. Dziękuję za kciuki przydadzą sie!

      Usuń
  4. A ja marzę o ósemce z przodu, póki co dwie cyfry też cieszyłyby. Megi, nie obraź się, ale piszesz tak, że ja czytając to siebie to chyba musiałabym znienawidzić zupełnie. Mam 171 cm wzrostu i jak ważyłam 74 kilo byłam całkiem atrakcyjną dziewczyną, super laską byłam ważąc 69 kg. Poniżej tego chyba nie zeszłam nigdy, ale wtedy byłam naprawdę zgrabniutka.
    "Ale sobie kicia zrobiła zapasy" mówi mi czasem mąż, cytując czwartą część "Shrecka". Wiem, że jestem gruba i wiem, że muszę coś z tym zrobić i zazdroszczę Ci Twojej wagi. Widzisz jakie te cyfry są względne. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ważny też jest aspekt zdrowotny,mam dyskopatie l4-l5,potwierdzona badaniem MRI, żadne ściemki. Czasem tak mnie nawala,ze szok, te przyrosty wagi w ciążąch po 24 i 26kg w tym nie pomogły. Jak będę lżejsza,kręgosłup też odpocznie. Też dlatego chcę,muszę schudnąć, dla samego zdrowia.

      Usuń
    2. Zdrówko najważniejsze, ale kochaj trochę siebie ;)

      Usuń
  5. PS. Na moim blogu pod postem wczorajszym odpowiedź dla Ciebie specjalnie, dzisiaj graficzka w poście też (Dzień nr 10 i obrazek dla MEGI).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zajrzałam... i jestem bardzo zdziwiona, nie wiedziałam,że jest taka możliwość,to dobra alternatywa dla strachliwych.

      Usuń
  6. Wszystko się da. Grunt to gubić wagę stopniowo, bo dzięki temu można uniknąć efektu jo-jo. Trzymam kciuki za Ciebie. Spróbuj ogarnąć dietę, ograniczyć słodycze - np jeden dzień w tygodniu zrób sobie "na słodko" a w pozostałe zero słodyczy, gotuj na koszt smażenia, jedz mniejsze porcje... mnie to pomogło w pierwszej ciąży wrócić dość szybko do wagi. No i spacery, mega długie spacery. Bardzo bym chciała powtórzyć to po tej ciąży, ale jeśli coś sie nie uda (czyt. dłuuuuugie spacery) ruszam na zajęcia fitness, bo inaczej zostaje ciągle jakiś nadbagaż. Kibicuję Ci serdecznie i czuję, że do wiosny będziesz się wciskać w ubrania sprzed ciąży :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała! Dziękuję za dobre rady,zawsze się przydadzą, niestety moja słabością są słodycze. Nie jem ich cały dzień,ale najgorzej jak się dorwe ;-) masakra.

      Myślałam też o marszach lub nordic walking na poczatek byłoby okej.

      Usuń
  7. Ehhh...ja to się boję ważyć po porodzie. Inna sprawa, że przed i po ciąży ważyłam się na wadze elektronicznej u mojego gina, a w domu mam taką skalową, która zawsze pokazuje kilka kg mniej. Tak więc nawet nie mam jak sprawdzić ile mi ubyło...i może lepiej :P Po co mi dodatkowy stres ;) Ale też mnie czeka praca nad sobą. Już się staram inaczej gotować, bo nie chcę, by ciążowe spodnie, stały się moimi "normalnymi" ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za spadek wagi i jednoczę się w bólu. Ubrania sprzed ciąży wyciągnę z szafy chyba dopiero jak zobaczę spadek na wadze, bo po co sobie wcześniej psuć nastrój, że nie wchodzę w ulubione spodnie? Jakiś czas temu próbowałam założyć spódniczkę, która kiedyś była dla mnie ciut za duża i co? Zatrzymała się w połowie ud...
    Marzę, żeby być już po połogu (a zostały mi 3 tyg do porodu!) i móc zacząć ćwiczyć, tak jak kiedyś. Brakuje mi zakwasów... Ach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd to znam,że w połowie ud się zatrzymuje....ale nie od razu Rzym zbudowano,no nie? :)) schudniemy, schudniemy, tylko spokojnie i cierpliwie;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...