poniedziałek, 14 grudnia 2015

Już nigdy...

Trochę mi szkoda. 
Że już nigdy...
Ale wychować dwójkę dzieci to też jest wyzwanie!


Ciąża... piękny stan w życiu kobiety. Chociaż pierwsza ciąża była cudowna, ostatnia zupełnie inna. Chociaż w pierwszej przytyłam 26 kg, w obecnej 24 kg, to było warto! Mam dwoje cudownych dzieci. I jedno w niebie.... może kiedyś o tym napiszę...

A ile się namartwiłam o moje maluchy w brzuchu, szczególnie o córkę! Dała mi popalić ta moja mała kobietka! 


Troszkę patrzę na te zdjęcia z rozrzewnieniem. Jakiś etap w życiu nieodwołalnie się zakończył. Troszkę mi smutno. Troszeńkę żal. Mimo wszystko ciąża jest piękna... Będę je dobrze wspominała i pielęgnowała najpiękniejsze wspomnienia.

38 komentarzy:

  1. Ciąża to najpiękniejszy stan... mam te same przemyślenia to same rozrzewnienie i żal, że już nigdy.. ale mam cudowne dzieci i jedno też w niebie.. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, ze mamy na świecie dwoje dzieciaczkow, które możemy kochać i tulić do siebie. Ale jest troszkę żal,ze już więcej ciąży nie będzie. ..

      Usuń
  2. Tez mam dwoje dzieci, doroslych juz, i tez ciaze wspominam jako najpiekniejszy okres w zyciu!!! Ja moge powiedziec, ze szkoda, ze juz nigdy... Ale Ty nie mow NIGDY:-) Zycie przynosi niespodzianki, jest nieprzewidywalne. Roznie jeszcze moze byc.
    Pozdrawiam i zycze, abuy dzieci rosly Ci zdrowo i aby byly szczesliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej dzieci nie planujemy,chociaż wiem,że plany planami,ale... też staramy się patrzeć zdroworozsadkowo, że dwoje dzieci to wyzwanie, zobowiązania i obowiązki na całe życie,a dzieciom tez trzeba zapewnić dobry byt;) no i ja sama jestem po dwóch zegarkach,a wcześniej miałam też operację,więc jakby nie patrzył, czwarte cięcie brzucha by mnie czekało. No i biorąc pod uwagę mój wiek, co najmniej dwa lata od tego cięcia czekać,to miałabym "juz"36 lat.;-)

      Etap ciąż na 99%za mną, chyba że wpadniemy, z tym różnie bywa,bo jedyna skuteczna metoda to szklanka wody zamiast;-))

      Usuń
    2. Cesarkach miało być a tu jakieś zegarki wskoczyly , heh,to pisanie ze słownikiem ^^

      Usuń
  3. Tez tak sobie myślałam jak byłam dzisiaj w poczekalni u ginekologa, obok przechodziły babki w ciazy, a z sali obok było słychać dźwięki z ktg. No ale wspomnienia za to są wspaniałe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,tę dźwięki z ktg. ...jak byłam na wizycie po połogu też słyszałam,ktg i bicie serduszka i trochę się wzruszyłam. Ciąża to piękny stan, stresujacy, ale jednak piękny.

      Usuń
  4. A wiesz, ja ciąży zawsze panicznie się bałam (zmian w swoim ciele, ewentualnych komplikacji, samego porodu itd.) - nawet kiedy bardzo zapragnęliśmy mieć dziecko i usilnie się o nie staraliśmy. Z perspektywy czasu wręcz jestem szczęśliwa, że ostatecznie nigdy w tę ciążę nie zaszłam. Pewnie moje podejście byłoby inne, gdyby nie było teraz z nami Bąbla, ale na ten moment uważam, że dobrze się stało i mnie osobiście to nie ciąża była potrzebna do szczęścia, tylko dziecko - nieważne, z czyjego brzucha. Obawiam się, że z moim podejściem i panicznym lękiem ciąża - nawet taka długo wyczekiwana i okupiona wieloletnim leczeniem - byłaby czasem nie najpiękniejszym,tylko najbardziej stresującym i nerwowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak czytam pierwsze Twoje zdania to jakbym czytała swoje myśli sprzed planowania ciąży. Jak byłam mlodsza(czyli 29lat minus) to ciąża spełniała mnie prawdziwą grozą i strachem,nawet sobie nie potrafiłam tego wszystkiego wyobrazić,a poród,to w ogóle kosmos,trauma i już wtedy wiedziałam,że tylko cesarskie cięcie wchodzi w grę, bo poród naturalny to masakra masakr. No i bałam się,ze przygotuje,będę miała rozstępy i wiszący brzuch.

      Zmieniłam trochę zdanie jak zapragnęłam mieć dziecko,to te wszystkie wcześniejsze rzeczy przestały mieć znaczenie, wszystkie, poza porodem naturalnym,który mnie przerażał, przerazal tak strasznie, ze gdy w szkole rodzenia włączyli film z porodu dostałam mdłości, zrobiło mi się słabo i w obawie,ze zemdleje musiałam wyjść z sali.

      Do dziś poród naturalny mnie przeraża i szczerze podziwiam kobiety,którym się udało tak urodzić.

      I Masz też rację,że ciąża jest stresująca. Mimo tego całego cudownego piękna, niesamowitych doznań jakimi są ruchy maleństwa, jest strach o dziecko, czy wszystko w porządku, czy prawidłowo się rozwija, czy mu dobrze itp.

      Usuń
    2. Mnie się ciąża kojarzy przede wszystkim z wielkim błogosławieństwem. Ale rozumiem też perspektywę Bąblowej Mamy. Tak sobie myślę... że dużo zależy od tego z jakimi mamy w życiu przekazami (dotyczącymi ciąży) do czynienia. Gdyby moja mama i ciotki opowiadały o ciąży tak jak pisze tutaj Megi, pewnie było by inaczej. Zamiast tego opowiadały jednak zawsze jaka to udręka, zakończona straszną traumą. Jak tu się nie bać?;)

      Usuń
    3. Nie ma słuchać ciotek;-) starsze pokolenie ma to do siebie,ze lubi troszkę zdolowac ;-) jak mnie parę razy babcia męża poczestowala traumatycznyn opisem swojego porodu kleszczowego z 1960roku,to miałam serio dość. Tak naprawdę, naprawdę dość.;-)

      Usuń
  5. Madziu!
    Pięknie Ci z brzuszkiem. A w tej sukience wyglądasz tak bardzo, bardzo kobieco.
    Też mi żal. Strasznie. I taka trochę rozgoryczona może nawet jestem, bo... oboje byśmy chcieli, ale cóż z tego... Wiemy ile pieniędzy kosztuje samo prowadzenie ciąży- zawsze prywatnie, każe usg także, a w każdej ciąży wynikły takie sprawy, że musiałam te usg robić naprawdę często. No a później wiadomo... Ja wiem, że ktoś może mi zarzucić materialne podejście do życia, ale to nie tak... Myślę, że Ty jednak zrozumiesz o co mi chodzi :*
    Pozostaje też kwestia wychowania tych dzieci, czasu Im poświęconego...
    Jednak, fakt- mimo nerwów, trosk (zdaje się, że Lila i Twoja córcia miały to samo z serduszkiem- niby fizjologia, ale nerwy były!), odchodzenia czasem od zmysłów- PIĘKNY I WYJĄTKOWY stan!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak mile słowa;)))

      Rozumiem, ciąża jest droga, tu nawet nie chodzi o lekarza,ale też suplementy i leki, to wszystko kosztuje i to gruby hajs. Ja prowadziłam ciążę u dwóch dr i prywatnie i państwowo,bo ust robiłam naprawdę często, a później w trzecim trymestrze ust dopplerowskie z przeplywami a to kosztowało po 200zł. Wolę nie zliczac, ile wydaliśmy w tej ciąży na lekarza;-)))

      Ale później przychodzą większe wydatki, szczepienia, ubranka,a jak dzieci rosną, to sama wiesz ile pewnie wydajecie pieniążków na Elizę;-) tak naprawdę myślę że im większe dzieci tym więcej kosztują. Zatem rozumiem.

      Mi czasem (mimo tego stresu w tej ciąży i mowy ze nigdy, nigdy wiecej)takby marzył się jeszcze jeden maluch za 3lata. Ale warunki mieszkaniowe i zarobki troszkę za mało na troje dzieci.muszę patrzeć realnie;-)

      Tak, moja malutka w 15 tv miała lekka niedomykalność zastawki, na szczęście na usg polowkowym było już ok. Ale też się nadenerwowalam., uuuu.

      Usuń
    2. Mi też się marzy... Tak przed 40, ale wątpię. Zwłaszcza, że tak jak piszesz- człowiek chciałby dać tym dzieciom dobry start, a to niestety=jakby nie patrzeć- pieniądze i to nie małe. Poza tym, między nami różnie bywa, z przewagą gorszych dni... Także póki co, jestem pewna, niemal na 99,9% że niestety, ale nie będzie mi dane.
      A wyglądałaś naprawdę pięknie!

      Usuń
    3. To u nas było jednak coś innego- niby ma prawo zamknąć się nawet do 1roku życia, a wyszło nam to na usg w 20tygodniu. I żeby było "śmieszniej", to potem Mała się tak ułożyła, że za Chiny Ludowe tego akurat fragmentu lekarz nie mógł zobaczyć. A chodziliśmy na usg co 2-tygodnie, bo nie dość, że serduszko, to jeszcze mała dość słabo przybierała na wadze (wg lekarza mało, ale harmonijnie) bałam się hipotrofii. Ech, wolałabym naprawdę dużo mniej wiedzieć- większy luz człowiek ma, bardziej się cieszy. U mnie ten stres skutecznie tłumił taką szczerą, prawdziwą radość. Ja się chyba nawet bałam cieszyć za bardzo, żeby nic się nie wydarzyło.

      Usuń
    4. Widzisz,a my z tych mam, które będą drążyć temat, szukać po necie i pytać o wszystko lekarza. Czasami naprawdę lżej mają te mamy,które tyle nie czytają, nie szukają i za wiele nie rozkminiają.

      Pod Twoim ostatnim zdaniem mogę się podpisać.

      Usuń
    5. Madziu, w sprawie tamtego ciasta, odpisałam Ci na blogu, a tu wrzucam link do ciasta, które wydaje mi się ciekawe:

      http://lubieessc.blogspot.com/2015/03/chawowiec-ciasto-bez-pieczenia.html

      Usuń
    6. O, i to też fajnie wygląda, chociaż nie wiem, czy nie za wcześnie u Ciebie na malinki:
      http://www.mojewypieki.com/przepis/ptasia-pianka-z-malinami-i-galaretka

      Usuń
  6. ja jakoś inaczej podchodzę t tego. fajnie się patrzy na swoje ciążowe foty....ale jak sobie o tym pomyślę.....to ciesze się że juz mam to za soba. myślę że to przez drugą ciążę i drugi poród które tak mi dały popalić że po porodzie jezcze przez dwa lata leczyłam się ze skutków po operacji i z traumy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciążowe fotki to jedne z moich ulubionych;-))

      Aż tak zle było z porodem u Ciebie? Kurcze,dobrze ze globalnie skonczylo się okej.

      Po części też się cieszę, ze mam to za sobą, bo wracam do pełni sił, formy i powoli kondycji.

      Ale to poczucie noszenia życia w sobie było piękne i trochę mi żal, ze już tego nie doswiadcze.

      Usuń
  7. Jedna ciążę mam za sobą, za jakiś czas planuję drugą. Cudowny czas chociaż tak ciężki... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jeszcze wszystko przed Tobą! Życzę powodzenia w realizacji planów i cudownej ciąży! ;)))

      Usuń
  8. Nie zarzekaj się, bo Pan Bóg bywa bardzo dowcipny ;), a wiesz - "człowiek strzela, a On kule nosi".
    Dla mnie ciąża to stan wiecznego strachu, więc nie miałabym nic przeciwko przez nią całą nie zdawać sobie z niej sprawy i "urodzić z zaskoczenia", byleby tylko dziecko zdrowe się urodziło. Jakoś specjalnie nie tęsknię za ciążami, ale chciałabym mieć więcej dzieci - kiedy i jak (za ile lat i czy to rzeczywiście będą dzieci rodzone czy adoptowane na ten przykład, bo nie wykluczam żadnej opcji)- jeszcze nie wiem. Czas pokaże, Bóg poprowadzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, On ma tutaj ostatnie zdanie ;)) tak myślę, że za pokolenia np naszych dziadków urodziło się w rodzinach o wiele więcej dzieci, trójka to było skromnie,czworo to taki standard. I ludzie nie przeliczanie tego na pieniądze a nie ukrywam ja właśnie realnie i z rozsądkiem kalkuluje.

      Usuń
    2. Pieniądze mają taką cudowną właściwość, że zawsze dadzą się zorganizować. ;) Takie moje kalkulacje. To decyzja oczywiście każdego i tu nie ma "lepszych" i "gorszych" rozwiązań.

      Usuń
  9. Z jaką pogodą i czułością piszesz o ciąży. Mam nadzieję, że będzie mi dane doświadczyć tego stanu kiedyś...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci tego z całego serca! Marzenia się spełniają, trzeba tylko mocno wierzyć a i szczęściu trochę pomóc. Będziesz wspaniała mamą!

      Usuń
  10. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła tego doświadczyć... Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci pięknego macierzyństwa! I spełnienia w tym;-)
      Pamiętaj, marzenia się spełniają!

      Usuń
  11. Jestem w drugiej ciąży, ale chętnie chciałabym już mieć maluszka przy sobie ;-) Jest to wyjątkowy i na pewno piękny stan, ale wolę życie już bez brzuszka ;-) I wiem, że odsapnę dopiero za jakieś dwa lata, bo tyle trwał mój taki pełny powrót do "siebie" sprzed ciąży. Taki psychiczny raczej, bo figurę szybko odzyskałam. Z głową gorzej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, z głową mówisz gorzej?;)) u mnie gorzej zawsze z figurą, bo tyję w ciąży jak rosomak ;-) więc sam zrzut kilogramów to fiufiu czasu.

      A to uczucie przy końcu ciąży znam, a im bliżej końca tym mocniejsze, ze chce się już mieć maleństwo przy sobie. I nie można się doczekać.

      Usuń
  12. jak na razie mama 7miesięcznego Kacpra, ale juz cichutko marzę o kolejnym choć wiem, że po cesarce to nie będzie takie łatwe i tak szybko.Ale marze.Byłam osobą bardzo nerwową impulsywną, a ciaz atak niesamowicie mnie wyciszyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po cesarce bezpiecznie odczekać półtora roku-dwa lata, by sie później nie stresować ;-) rozumiem Cię, też chciałam szybko maleństwo, ale karmiłam piersią i okres dostałam dopiero po. ..21mcach;))

      Usuń
  13. Pięknie napisane!!! Druga ciąża jeszcze przede mną.... o ile uda mi się załatwić wszystkie potrzebne sprawy do 30 rż. tak sobie założyłam ;-) Ale pocieszam się, że mam jeszcze czas na drugie. Na razie pielęgnuje... inne "dziecko" - działalność gospodarczą - salon kosmetyczny. Ale marzę o drugim dzidziusiu i to właśnie to marzenie pchało mnie do przodu w kierunku działalności....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia trzeba spełniać! Ja ostatnio myślałam, że może i bym na jeszcze jedno dziecko się zdecydowała tak za trzy,cztery lata...kto wie jak się życie ulozy.

      Życzę powodzenia w realizacji celu! Wlasna działalność jest super,jak się planuje dziecko;)

      Usuń
  14. Ja marzę o tym, żeby móc zajść w kolejną ciążę. Pierwsza poroniona, druga dała w kość mojemu ciału, ale chciałoby się przeżyć jeszcze raz te wszystkie tygodnie :) Może coś się zmieni i będziemy mogli zdecydować się za kilka lat na drugiego malucha. Póki co carpe diem, żyję z myślą, że już nigdy nie przeżyję tego cudownego stanu i czekamy z niecierpliwością na naszego malucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie wiadomo jak życie się ułoży, być może za kilka lat znowu będziesz oczekiwać maleństwa.ale teraz trzeba się skupić na brzuszku, bo porod tuż tuż;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...