środa, 30 grudnia 2015

Rok temu...

Rok temu dowiedziałam się, że pod moim sercem zaczeło sie nowe życie.
Jeszcze nie wiedziałam, czy uda sie donosić zdrowe maleństwo, jak to się potoczy. Tym bardziej, że po kilku godzinach od pozytywnego testu ciązowego przyszlo krwawienie, które postawiło całą tą wielką radość pod znakiem zapytania. Nie pytajcie jaki rok temu miałam sylwester:-P

Ale nadzieja została, której uchwyciłam się mocno. I równie mocno walczyłam o każdy tydzień tej 39 tygodniowej ciąży. Udało się!

39 tygodni, mnóstwo badań, wizyt u lekarzy, stresów, wsłuchiwania sie w swój organizm, gdzie centrum dowodzenia mieściło sie w brzuchu:-) wreszcie przy końcu wizyty w szpitalu na ktg, ostatnie dwa tygodnie, to co dwa dni chodziłam:-) czasami zbytnia odpowiedzialność, przezorność też daje w kość:-)

Wreszcie wisienka na torcie czyli umówienie cesarskiego cięcia. Plany planami, wszystko wydarzyło sie tydzien wcześniej z powodu małowodzia, ordynator miał chyba dość tej nerwowej pacjentki i zdecydował o cięciu tydzień przed terminem. Aw trakcie cięcia okazało się, że jednak te wody były i to wcale nie tak zupełnie mało jak przypuszczano.

Rok 2015 powoli się kończy,oj był to dla mnie stresujący rok! Cała ciąża i tak zwany czwarty trymestr jakim było pierwsze trzy miesiace życia naszej córeczki. Wszystko obfite w wydarzenia, emocje, łzy i uśmiechy. 

Doświadczyłam wszystkiego, strachu, bólu, szczęścia i spełnienia jako kobieta i jako matka.

A moja córeczka? Ma kobietka charakterek! Kiedy wymiotowałam połowe ciąży rankami, a jeszcze płci nie znalam,to moja koleżanka powiedziała, że na pewno noszę dziewczynkę, bo tylko druga baba może dać tak popalić:-)

No i daje mi mała popalić czasem... 

Niemniej cieszę sie bardzo, że ją mam. Kazdy kolejny miesiąc musi być łatwiejszy. Ona dorasta, zmienia się, wierzę, że trudnosci przez jakie przechodzę teraz są po prostu etapem, przez jaki muszę przejść. 

Dam radę, no nie?

A jak widzę początki relacji miedzy rodzenstwem,kiedy synuś podaje małej pluszowe zabawki i kładzie jej na brzuszku:-) lub daje smoczek do buźki:-)

Serce się cieszy.

18 komentarzy:

  1. Pewnie, że dasz radę :) Szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia najskrytszych marzeń dla Twojej całej rodzinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dla Was też wszystkiego najpiękniejszego Kochani!

      Usuń
  2. Czas tak szybko leci, nie obejrzysz się a dzieci będą już samodzielne :)
    Ciesz się chwilą bo okres niemowlęcy i wczesno dziecięcy to najpiękniejsze co mogło nas spotkać :)
    Szczęścia, zdrowia i samych pięknych dni w Nowym Roku dla całej rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ten okres mimo tych trudności jest piękny,ale tak szybko umyka. I to mnie troszkę przeraża,z jednej strony chce by czas leciał szybciej,a z drugiej trochę mi żal,że umyka.

      Dla Was też wszystkiego dobrego;-) spełnienia marzeń;-)

      Usuń
  3. trudni ale i wspaniały miałaś rok za sobą;))))

    czeka się Nowy jeszcze lepszy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjjj mam nadzieję, że będzie lepszy,bo przed nami wiele wyzwań. Ten rok był bardzo dobry,w porównaniu do poprzedniego. Aby następny był lepszy,dla nas wszystkich!

      Usuń
  4. Na pewno dasz radę - choć nikt nie mówi, że będzie łatwo! ;) Niech kolejny rok obfituje w radosne wzruszenia, wspólne szczęśliwe chwile i pozytywne wzmocnienia zewsząd do Ciebie płynące :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję: -* mam nadzieję, że się spełni!

      Usuń
  5. Jasne, że dasz! Minie to co Cię teraz trapi, ale pojawią się nowe wyzwania. Takie życie. Ważne, żeby nie zamykać oczu na te dobre chwile, nawet wtedy, kiedy mamy już wszystkiego dość. Nie mówię, żeby nie wyjść czasem z domu z krzykiem, zostawiajac męża z dziećmi, bo i to jest czasem potrzebne dla zachowania jakiej takiej równowagi psychicznej. Ale dobrze, że widzisz te jasne strony:)

    Pokrzepiające są bardzo te wyrazy przywiązania między dziećmi! Zawsze mnie to wzrusza, kiedy patrzę na moich siostrzeńców;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sobie właśnie pomyślałam, że nie mogę się doczekać, aż brat się ozeni i doczeka dzieci. Rodzina u nas taka mała...

      Jasne,że mam czasami ochotę zwiac, tym bardziej że w zasadzie większość ba mojej głowie. ..ale kto zrobi jak nie ja?
      Ale jeszcze sobie uciekne, tak na kilka godzin^^

      Usuń
  6. Oby ten rok był jeszcze wspanialszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Będzie tylko lepiej! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Więcej napisałam pod moim postem ;) Buziaki dla całej Waszej rodziny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, i dla Was samego dobra! Już idę zobaczyć: -*

      Usuń
  8. Ooojjj jak ja uwielbiam czytać takie posty :))) Musisz dać radę! bo my kobiety zwalczymy wszystko i nic nie stanie nam na drodze..niech tylko sprobuje;)
    Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za mile słowa;)) ,dla Ciebie też wszystkiego cudownego ;))

      Usuń
  9. Trochę podobny miałyśmy ten 2015. Tyle, że ja jednak z tych, co złe myśli odsuwają od siebie i ślepo wierzą, że będzie dobrze. Póki co jakoś mi się udaje ;)
    A co do dziewczynek...moja mama ciągle powtarza, że cieszy się, że mam córkę, bo zobaczę ile to ona miała nerwów i stresu przy mnie i siostrze w okresie naszego dorastania:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości też patrzę na życie optymistycznie, ale w drugiej ciąży tak mocno sie sparzylam, ze gdy problemy pojawiły się w następnej to byłam juz chora ze strachu. Teraz będzie już tylko coraz lepiej. I piękniej ;-))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...