piątek, 18 grudnia 2015

Wstydliwy problem.

Borykam się z tym od lat. Nasiliło się pod koniec ciąży,  a teraz to tak wygląda,  że uuuu. Pogrzebalam w necie i znalazłam, nazywa się toto "rogowacenie mieszkowe". Objawy pasują do mnie jak ulał. Fotki dalej, bo nie chcę na głównej straszyć:

I zbliżonko ;-)

Mam to na udach. Jak widać wygląda okropnie. Najgorzej,  że ciągle to drapię i przy tym grzebię, robią się ranki. Na ramionach niewiele i tak nie razi, za to na nogach wygląda tak kijowo,  że wstydzilabym się latem wyjść w krótkich spodenkach. Mam czas do lata by się z tym uporać. Najgorzej, ze to genetyczne i nie da się raczej wyleczyć jedynie zaleczyc. Zatem wzięłam sie za to. Poszperalam i znalazłam info, ze pomaga w walce z tym silne nawilżanie skóry balsamem z mocznikiem. Zaufalam Ziaja Med z zawartością 5%mocznika.


Do tego mam olejek Babydream dla skóry wrażliwej, bez substancji zapachowych, parabenow itp;-) dokładam masaże pod prysznicem szorstką gąbką. I niech to zejdzie wreszcie. Na cud nie liczę, byle to zaczęło wyglądać znośnie.

Może tarczyca się odzywa, stąd to pogorszenie skóry,  muszę w końcu na pobranie krwi znalezć czas, tsh zrobić.

Za wszystkie rady jak się tego paskudnego cholerstwa pozbyć będę bardzo wdzięczna....

13 komentarzy:

  1. Osobiście nie miałam z tym do czynienia, ale fizjoterapeutka, która przez jakiś czas rehabilitowała Bąbla, borykała się z podobnym problemem - i faktycznie twierdziła, że najlepsze są preparaty z wysoką zawartością mocznika. Ona używała jakiejś maści, robionej na zamówienie w aptece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś właśnie mąż mi kupił balsam isana med z Rossmann z zawartością 10% rocznika. Zobaczymy czy zadziała, jak co to efektami będę się chwalić;)

      Usuń
  2. O rany.mam to samo. Tyle, że u mnie obecnie w fazie "uśpienia". Ale miałam jako 20latka tak mocno to zaognione wszystko (obydwa uda), że tylko dermatologi leki robione na zamówienie.
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie największą masakra zrobiła się na udach właśnie. Też moja wina,ze drapię a nie powinnam. Teraz nie dotykam. Mam nadzieję, że się uspokoi bo wygląda to fatalnie.

      Usuń
  3. A byłaś może u dermatologa z tym?
    Wiem, że istnieją jakieś specjalne specyfiki na to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłam, najpierw spróbuję w domu wzmożoną pielęgnacją to poprawic. Dermatolog teraz dużo by nie zaradzil, bo karmię piersią zatem wszelkie mocniejsze maści i środki odpadają.

      Ale jak nic nie pomoże to pewnie w przyszłości będę się musiała pokazać lekarzowi.

      Usuń
  4. Mam podobne na rękach :( i też muszę się za to wziąść . Raz udało mi się ładnie zaleczyć i teraz po ciąży znowu jest brzydka sprawa....

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć! Wybacz, dopiero dzisiaj mam chwilę żeby napisać. Ale wykorzystam ją bardzo dobrze i poczytam - co tam u Ciebie słychać.
    Co do rogowacenia okołomieszkowego (lub mieszkowego)... ja też je mam niestety, no i jestem kosmetyczką. Od razu Ci powiem że Ziaja to bardzo dobry wybór. Może nie sama Ziaja, ale zawarty w balsamie mocznik. Możesz stosować spokojnie mocznik do 10%, bo właśnie taki ma działanie nawilżające. Dodatkowo cuda potrafi zdziałać zwykła maść z witaminą A (z apteki za dosłownie kilka zł). Z tym że... maści z wit A nie zaleca się stosować na miejsca eksponowane na słońcu (ma właściowści fotouczulające), czyli maść z wit A tylko na jesień/zimę. Na wiosnę i w lecie rogowacenie samo z siebie staje się mniej uporczywe, słońce poprawia wygląd skóry (ale oczywiście nie chodzi o to aby spać w solarium ;-)). Także dobrym rozwiązaniem byłoby stosowanie maści z wit A w zimne miesiące, a w lato coś z mocznikiem, aloesem (ma ogólnie bardzo dobre właściwości i szerokie spektrum działania), pantenolem, kwasem hialuronowym, emolientami. Wydaje mi się, że olejki niewiele zdziałają, mogą zapychać pory, no i powodować zakażenie rozdrapanych miejsc (olej może być pożywką dla bakterii). ALE... z wyjątkiem oleju kokosowego. Ma właściwości bakteriobójcze i przeciwgrzybicze oraz milion innych cudownych właściwości (polecam o nim poczytać!). Pozdrawiam Cię serdecznie! Wszystkiego najlepszego w nowym roku!!!!
    W razie jakbyś miała jeszcze jakieś problemy, to pisz śmiało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak coś to odedzwij sie do mnie przez strone na fb https://www.facebook.com/PaulinaOstrowskaWizazManicure/ lub profil prywatny: https://www.facebook.com/paulina.ostrowska13

      Usuń
    2. Dziękuję za tak obszerny wpis! Wezmę sobie twoje rady do serca.najlepiej zrozumie problem ten,co sam się z tym boryka. Latem to jeszcze wyglada, ale teraz....myślę że to radykalne pogorszenie to też moja wina, po porodzie nie miałam czasu na dbanie o skórę, dwa miesiące wystarczyły by tak zaniedbac. ....

      Witaminę a w maści kupiłam, w czwartek odbieram przesyłkę w aptece: -)

      Olejki niedobre? Nawet te bez parafiny i olejów mineralnych?
      Tylko takich używam.

      A peelingi? Zacznę od domowego z kawy.

      Usuń
  6. BTW. też muszę zrobić tsh bo ostatnio samopoczucie do niczego. Podwyższyłam dawkę eutyroxu do 100, czuję się lepiej, no ale... lekarzem nie jestem, więc wolę sprawdzić co i jak. Nie wiedziałam że też chorujesz..... Na fb jakby co jest strona Efekt Motyla hashimoto tam są dziewczyny z hashi i innymi problemami z tarczyca pewnie tez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tsh wyszło mi w normie, 2,55. Więc to nie jest winowajca.

      Usuń
  7. Hej, mam ten sam problem, najgorzej właśnie było opanować skórę po ciąży, bo gospodarka hormonalna jest rozchwiana. Oprócz związku z tarczycą, także spożywanie glutenu wpływa na rogowacenie mieszkowe. Borykam się od dobrych kilkunastu lat z nietolerancją glutenu, ostatnio znów przeszłam na bardziej restrykcyjną dietę i po rogowaceniu praktycznie ani śladu. Dodatkowo stosuje emolienty, które dobrze nawilżają skórę. Powodzenia w leczeniu:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...