niedziela, 3 stycznia 2016

Jest!

I jest 2016!

Styczeń. Mróz. Kupiłam sobie wczoraj nową kurtkę, w sam raz na taką pogodę. Białą, z kapturem z futerkiem, mogłabym ją nosić na mojej ukochanej Alasce.  Nigdy tam nie byłam, ale bardzo bym chciała. Ciągnie mnie w zimowe krajobrazy, uwielbiam iść w ciepłych butach i czapce, a wokół sypie śnieg. Ten dźwięk skrzypiacego śniegu z każdym krokiem. Tę sypiace płatki,  z których każdy ma swój inny niepowtarzalny kształt.  Magia.

Zimą nie ma robali,  zimą jest świeże powietrze,  zimą nie jestem ciągle spocona.

Słońce zimą jest cudne! Nie pali, tylko cudownie ogrzewa.
Mieszkanie wietrzy się w kilka minut.
Jest bosko... fascynujące jest to, ze na zewnątrz jest tak zimno, a w domu ciepło, przyjemnie, przytulnie,  bezpiecznie... lubię patrzeć jak pada śnieg.

Albo zamrożone okna, co za rysunki robi mróz na szybach! To oczywiście tylko wspomnienia,  bo obecnie przy szczelnych, plastikowych oknach to zjawisko nie występuje,  ale z pewnością każdy z nas pamięta to z dzieciństwa,  te malowane obrazki, jakby liście,  śnieżki i co tam nam podpowie wyobraźnia!

Nie mówiąc o pięknie lasu, świerków pod śnieżną kołderką...

Nawet Muminki-  te zimowe odcinki podobały mi się zawsze najbardziej. Zimą ma w sobie magię,  ciszę,  czystość.

I horrory też lubię, te zimowe. Polecam norweski <Klik>

Ale są też minusy-  nie lubię drapac szyb w samochodzie:-)) najgorzej jak zamarzną od środka: -)) i musimy wyskoczyć z czterech stówek na nowy akumulator do auta. No cóż...

Ok, oddalam się na lampkę czerwonego wina w towarzystwie mojego mena ^^


PS. Ostatnio w kłótni powiedziałam mu, by spitalał na platformę wiertniczą zarobić gotówkę na duże mieszkanie, bo tak mi na nerwy działa. Teraz gdy siedzimy razem w naszej kuchni przy lampce wina i świecach myślę sobie... ze nie mogłabym się z nim rozstać na dłużej. ;-)

Mam do niego słabość,  od zawsze.

20 komentarzy:

  1. Oj ja czekam jeszcze na swoją kurtkę; u nas dzisiaj mróz był - 17 stopni, więc wyczekuję od jutra kuriera :) Ja z mężem też się czasem pokłócę, ale nie wyobrażam sobie życia bez niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi;) czasem trzeba się pokłócic by móc się pogodzić;-)

      Usuń
  2. no cóż...ja tez lubię mróz bo jeden wielki plus wymraża wszystkie zarazki będzie mniej chorób i mniej komarów latem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puszczam oko, dokładnie o to mi chodzilo, wymrozi robale i będzie więcej spokoju latem^^

      Usuń
  3. Oj można jeszcze spotkać takie mroźne rysunki na szybach w polskich pociągach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie! W pociągach, pamiętam jak na uczelnie dojeżdzalam. ...;-)))

      Usuń
  4. Też uwielbiam zimowe krajobrazy, śnieg i całą tę magię, którą opisałaś :)

    Twoja kurtka musi być piękna. Bardzo podobają mi się białe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe kurtki są idealne na zimę, jedyną wada, to szybko się brudza, no cóż,można wyprać, a i,,... węgla w niej ładować nie będę:-P

      Usuń
  5. Brakuje mi prawdziwej zimy, takiej jaka pamietam z dziecinstwa. Chcialabym pokazac ja moim chlopcom I isc na sanki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sanki w dzieciństwie uwielbiałam. Kupiliśmy nawet synkowi takie mocne, co i my na nich usiadziemy, niestety zimy tak kiepskie, ze tylko jeden raz byliśmy ba sankach, rok temu...

      Usuń
  6. U nas tej zimy dwa razy spadł śnieg i za każdym razem stał bałwan, sanki były i spacery po śniegu - choć tylko przez jeden dzień taka aura trwała. Tęskno trochę za tymi czasami z dzieciństwa, gdy nie było zimy bez śniegu i żal, że pewnie nasze szkraby takiego widoku nie uświadczą, nie skorzystają z uroków zimy jak my niegdyś. Bo teraz jak jest jeden dzień śniegu to jest szał, bo przecież nie wiadomo na jak długo zostanie - choć mam nadzieję, że jednak się mylę! Z drugiej jednak strony jest to zdecydowanie wygodniejsze, nie ma co. Mrozy u nas też trzaskają od dobrych kilku dni - lubię to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niestety śniegu nie ma wcale.jedynie mróz trzyma mocny od kilku dni. Taka pogoda ma w sobie to coś! Ostatnia śnieżna zima była w 2010 roku, od tej pory śnieżku jak na lekarstwo....a wtedy jak spadł w grudniu to leżało do marca;-)

      Usuń
  7. Ja zimę uwielbiałam jako dziecko, ale wtedy była ona zupełnie inna - z zaspami aż po pas, z prawdziwą śnieżną zadymką i mrozem takim, że aż trzeszczało. Potem zrobił się ze mnie straszny zmarzluch i szczerze tę porę roku znienawidziłam - a aktualnie odkrywam ją na nowo z moim dzieckiem (i tak sobie myślę, że nie lubiłam, ponieważ nie miałam z kim celebrować każdego spadającego płatka :) ) Życzę Wam prawdziwego białego szaleństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam troszkę inaczej,z małą boję się wychodzić w duży mróz. Chorowala jak miała 7 tygodni,teraz dmucham na zimne...

      Ale jak oboje podrosna, to poszaleje na sankach.

      Usuń
  8. Trzeba się czasem pokłócić by się oczyścić ze złych emocji i na nowo pogodzić. Szczęścia kochani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, co jakiś czas trzeba spuścić ciśnienie, by się zbyt wiele nie gromadzilo.
      Oj,szczęście się przyda!zawsze!

      Usuń
  9. Kocham zimę, taką o jakiej piszesz. Ze skrzypiącym pod nogami śniegiem. Parą wydychaną przez nos. Ogniem w kominku, grzanym winem i stukającymi seksownie kozakami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kozaczki na obcasie;-) niestety nie noszę ;-) buty jedynie płaskie. Gybym ubrala obcasy miałabym ponad 180 cm:-P

      Usuń
    2. Witam, nie chcę być tą złą i nadgorliwą ale dla mnie lampka czerwonego wina w okresie karmienia piersią to owoc zakazany. Albo karmisz albo pijesz i nie ma wyznaczonej granicy ile możesz - no chyba że jesteś bogiem ...

      Usuń
    3. Drogi Anonimie, wiem na co mogę sobie pozwolić. Skoro piję lampkę o 21.00, a moje dziecię karmię o 3.00 w nocy to jasne jest ze żadnego alkoholu już nie ma w moim organizmie.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...