piątek, 8 stycznia 2016

Zazdrość o rodzeństwo.

Chyba Starszy jest zazdrosny. Jak go ochrzanię za coś, to powtarza, że jest mały. Ogólnie nie przyjmuje do wiadomości,  ze jest duży i jest bardzo zły, jak ktoś mu to mówi,  bo on jest taki mały jak siostrzyczka i koniec;) do tego dochodzą inne atrakcje, ze mówi,  że ma małe nóżki i stópki i uwaga hardcore,  że jest dziewczynką i ma różowe ubranka ;-) no i gwóźdź programu, że "chce dostać cycusia od mamy" jak widzi jak ją karmię. Na szczęście nie zawsze, to taka przekora, tłumacze to zazdrością. 

Mimo tego jest bardzo czuły i opiekuńczy dla Małej, glaszcze ją,  całuje,  kładzie zabawki i podaje smoczka.

Nie wiem w sumie jak reagować na te jego słowne przekorne rewelacje, najgorzej jak się nakręci i wykłóca do upadłego. 

Troszkę chyba mu ciężko czasami z emocjami. Chociaż robię co mogę by mój czas i uwagę podzielić między dwoje. Gdy mała ma drzemkę biorę starszego na kolana, przytulam, całuje, powtarzam, że go bardzo kocham, ze jest moim najdroższym synkiem. Okazuję mu dużo, dużo czułości. Nie powinien czuć się odrzucony, chociaż kto wie co siedzi w tej jego dziecięcej główce... czasem jak mała ma gorszy dzień i nie mogę mu poświęcić więcej uwagi a on przynosi książeczkę i chce by mu przeczytać,  a ja nie mogę. ..mam wyrzuty sumienia, jak cholera. Przejmuję sie Tym wszystkim. Pojawienie się małej to była prawdziwa rewolucja w jego życiu. Przez pewien czas zastanawiałam się, czy nie zrobiliśmy mu tym krzywdy, nie odebralismy mu czegoś...

Ale tez widzę, że córcia uwielbia braciszka. Jak do niej podchodzi to śmieje się do niego całą buźką. On to widzi i też się cieszy:))

Bardzo,  bardzo chcę by moje dzieci miały szczęśliwe dzieciństwo.  Zrobię wszystko by tak było. 


24 komentarze:

  1. Zawsze jest zazdrosc, jednak zazdrosc w pewnym czasie minie i bedzie normalnie ze zawsze sa razem,beda bawic sie razem,razem kombinowac,razem psocic. Wydaje mi sie ze jest to normalne zachowanie ze maluch chce zwrocic na siebie uwage i pomakac ze tez jest maly.A moze zaproponuj mu ze kupisz mu cos rozowego? On chce uwagi, i probuje ja na rozne sposoby dostac, lepiej tak niz mialby dokuczac malej a znam takie przepadki
    Sprobuj moze zrobic wasza 1h maz zajmnie sie mala i wam.nikt nie przeszkadza bawicie sie spiewacie tulicie. Bedzie to wasz czas i pokazuj mu ze z nim mozesz sie bawic,czytac bajki a corka jednak jest za mala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś różowego? ;) nie ma mowy:)) tak, dobrze, ze małej nie dokucza, jego zazdrość jest jedynie słowna. Staram się tak dzielić czas jak piszesz, całe dni jestem w zasadzie sama z dziećmi,więc jak mała ma drzemkę, to wtedy wykorzystuje czas by spędzić go w 100procentach z synkiem.

      Usuń
  2. U mnie jest podobnie , córeczka jest wpatrzona w brata jak w obrazek , cieszy się gdy go widzi gdy on się śmieje albo skacze. Też mam wyrzuty sumienia że nie poświęcam mu więcej uwagi jak np. mała ząbkuje i nie mogę jej odłożyć a on też chce się przytulić. Ogólnie staram się angażować go w pomaganie przy małej i codziennych obowiązkach coś podać , podnieść synek to lubi ale zdarzają się też cięższe dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zaangażować w pomoc,to się staram, ze poda mi pieluszke itp. Ale są te wyrzuty sumienia, bo nie daje rady by dac mu tyle ile bym chciała. Niestety. Ni taki czas! Muszę przeżyć,liczę ze jak córcia trochę podrośnie to będzie łatwiej.

      Usuń
    2. Na pewno ;) ja też liczę na to .
      Wiedziałam że będzie ciężko ale czasami ręce mi opadają jakie synek ma pomysły.

      Usuń
  3. Dawno u Ciebie nie byłam... a tu tak cudowne widoki :)
    Uwielbiam patrzeć na relacje rodzeństwa... nawet jeśli opierają się o zazdrość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam częściej ;)) kto z nas nie zna uczucia zazdrości mając rodzeństwo: )

      Usuń
    2. Chciałabym, by moje dziecko też doznało możliwości bycia zazdrosnym o rodzeństwo :)

      Usuń
  4. Wydaje mi się to normalne, trzy lata byłaś tylko dla niego, Twój cały wolny czas spędzaliście razem więc nie może być inaczej, zazdrość jest tu czymś naturalnym i całkowicie na miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, tak, wiem, że masz rację. Ale takie dylematy się pojawiają jak chcę być idealna mamą. A ideałów nie ma!

      Usuń
  5. Chyba tak to jest z tym rodzeństwem... Ja pamiętam, że również byłam zazdrosna o młodszego brata... On w dodatku był ciężko chory gdy się urodził, więc już w ogóle cała uwaga wszystkich dookoła była skupiona na nim, a ja w ogóle nie umiałam pojąć dlaczego... :) A teraz mój brat to mój najlepszy przyjaciel... :) 3 lata różnicy jest między nami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lejesz miód na moje serce! O niczym innym tak nie marzę jak o tym,by moje dzieci trzymały zawsze sztamę. I były prawdziwymi przyjaciółmi i mogły zawsze na siebie liczyć. Sama mam brata młodszego i chociaż trochę nas dzieli, czuje, ze gramy w jednej drużynie.

      Usuń
  6. Najważniejsze, że każda z nas się stara dać swoim dzieciom wszystko, co tylko może. Szczęśliwe dzieciństwo - to chyba najpiękniejszy prezent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! A wspomnienia z dzieciństwa takiego szczesliwego to prawdziwy skarb:)

      Usuń
  7. Ja w ogóle nie zastanawiam się na tym, czy starszemu coś odebrałam. Myślę, że to droga donikąd:) Dałam mu rodzeństwo, a to bardzo dużo znaczy i będzie znaczyło. Dużo więcej niż mama, która niedługo odejdzie w cień:)
    Ale epizody zazdrości pojawiają się. Niedawno pani w przedszkolu zauważyła, że Antek ma "odruchy niemowlęce"- tzn ładuje wszystko do buzi... gryzie rękawy, zabawki, palce... no masakra. I szczerze mówiąc zupełnie nie wiem co z tym zrobić;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie słyszałam o czymś takim,ale dzieci przy młodszych się czesto uwsteczniaja z przekory, np mój zażądał smoczka;-)

      Chyba nie ma co myśleć za dużo, najważniejsze,ze ma siostrzyczke, z którą będzie się wychowywał ;-)

      Usuń
  8. Pewnie kiedyś też będę przechodziła takie rozterki i jedyne co teraz mogę napisać to chyba to, że wspaniale mieć rodzenstwo i myślę, że Twój syn więcej czerpie korzyści z małej niż ma smutków z dzielenia się rodzicami. Tak sobie myślę, patrząc po sobie, że matka zwykle wszystko wyolbrzymia i zamiast cieszyć się, że udało się poczytać 5 razy w tym tygodniu, to zadręcza się tym, że raz się nie udało. Życzę dużo radości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za mile słowa! Trzeba się skupić na tym co dobre i co się udało,bo jednak w większości wszystko się ładnie układa ;-) też myślę że patrząc całościowo młody wyciągnie o wiele więcej dla siebie mając rodzeństwo niż wychowując się samotnie.

      Usuń
  9. moi to się biją, gryzą, szczypią, drą na siebie.. ale jeśli by przyszło , ze trzeba bronic brata przed kims, to zycie za siebei by oddac mogli :) taka to dziwna ta braterska milosc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas rekoczynow nie ma na szczęście, ale chyba wszystko przed nami...:)

      Usuń
  10. Zazdroszczę, u mnie chyba tej wiezi nie będzie między bracmi, młodsze jest nienormalne wiec starsze go pewnie bedzie nianczyc zamiast sie z nim bawic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu,dlaczego tak mówisz,młodszy na pewno wyjdzie na prostą z serduszkiem. I jeszcze bracia jak dorosną będą trzymać ze sobą.

      Usuń
  11. Dla Twojego synka to po prostu nowa sytuacja, w której po prostu trudno jest mu się odnaleźć. Do tej pory miał rodziców tylko dla siebie, a teraz sytuacja się zmieniła. Poza tym dziecko zawsze zupełnie inaczej się rozwija pod względem emocjonalnym i społecznym, gdy ma rodzeństwo. Jeżeli jesteś zainteresowana to jakiś czas temu pisałam artykuł na swojej stronie o tym jak przygotować dziecko do rodzeństwa: http://www.psychomologia.pl/2015/10/jak-przygotowac-dziecko-do-rodzenstwa.html

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas jest całkiem podobnie. Tylko bez tego różowego. Ale była już prośba o cycusia i zarzekanie się, że on jest mały.
    Przy tym wszystkim, również uwielbia swoją Siostrę, zagląda do niej, zagaduje, głaszcze i przytula. Chętnie pomaga i jest dumny z siebie, gdy może być Mamy Pomocnikiem.
    Myślę, że skoro te zachowania są powtarzalne u tylu dzieci, to taka jest po prostu naturalna kolej rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...