środa, 3 lutego 2016

Zjawa.

Wczoraj byłam w kinie na filmie "Zjawa" . Mąż też poszedł, ale seans wcześniej, więc prosiłam by mi nie spojlerował: ) był pod wrażeniem, co było dla mnie dodatkową rekomendacją.

Ja poszłam na 20.45. Malutką nakarmiłam, zasnęła. Mogłam wyjść, dzieci zostały z tatą, synuś też prawie spał.


Jak było? 
Ach....

Wszystko to co lubię. Leo DiCaprio, zima, góry, cudowne krajobrazy, zdjęcia, muzyka, akcja. Film porusza ważne problemy takie jak oddanie, poświęcenie, honor, odwaga. Też motyw główny, czyli zemsta co bardzo mi się podobało. Cieszę się, ze taki film powstał, niewiele takich kręcą obecnie. 

Nie jest to kino rozrywkowe, łatwe, lekkie i przyjemne, film jest bardzo mocny i ciężki, brutalny. Pokazana jest prymitywna siła i nienawiść, oraz do czego może być zdolny człowiek dla pieniędzy, a też dlatego by przetrwać. 

Nieco przypominał mi film "The Grey" (polski tytuł "Przetrwanie" ), który uwielbiam.

"Zjawa" również zagości w sercu...bo za serce mnie złapała...

Źródło


"To moja kolejna walka
Być może ostatnia.
Przeżyj lub zgiń.
Przeżyj lub zgiń. "

Ps. Ale by nie było zbyt pięknie... do kina przyszła grupka sześciu kolesi w wieku około 20 lat. Usiedli obok siebie i się zaczęło. Który lepszy i bardziej zabawny. Smiechy, chichy jak pieprzone panienki. W dramatycznych scenach się głośno śmiali i przeszkadzali tym innym. Oczywiście uwagi im nikt nie zwrócił. Na szczęście po godzinie się trochę uspokoili. Co za prostaki. Nic mnie tak nie wkurwia jak takie typy w kinie.

5 komentarzy:

  1. Ach, kino... Ostatni raz byłam w 2012 roku na początku ciąży z Jerzykiem. Po narodzinach już się nie udało wybrać, bo nie mamy opieki do dzieci. Męża wysłałam z dwa razy, niech ma coś od życia, ale Reginka budzi się zbyt często, żebym ja mogła wyskoczyć gdzieś na dłużej niż godzinę.

    Ale chciałabym w ramach podziękowania kupić mojej rodzince bilety do kina - "Przetrwanie" im się baaardzo podobało (też im kupiłam na to bilety), więc może ten też przypadnie do gustu. Tylko chciałabym zapytać: czy były tam sceny erotyczne? Bo tego nie tolerują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scen erotycznych w filmie jako takich nie ma, jest jedną scena,ale b.krotka i w zasadzie to nic nie widać: )

      Usuń
  2. Filmu nie widziałam, lecz opis brzmi interesująco - kto wie, może się skusimy, choć na Walentynki chyba nie będzie zbyt trafiony ;)

    A takich typów w kinie również nie znoszę - powinni chyba jakieś testy psychologiczne zacząć przeprowadzać przed wpuszczeniem na seans ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Walentynki lepsze coś lzejszego: ) chociaż po tym filmie burzliwa dyskusja gwarantowana!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...